Aż ponad pięć razy więcej żołnierzy może równocześnie realizować szkolenia strzeleckie na przebudowanych strzelnicach 10 Brygady Kawalerii Pancernej na terenie poligonu w Świętoszowie. To nie koniec zmian – w dalszej części przebudowy pojawią się m.in. stanowiska do strzelania do dronów, strzelań z okopów i w terenie zalesionym.
Modernizację przechodzą dwa obiekty szkoleniowe 10 BKPanc: strzelnica piechoty o powierzchni ponad 40 ha i maksymalnym zasięgu strzelań do 700 m oraz przeszło 90-hektarowy plac ćwiczeń ogniowych z zasięgiem strzelań ponad 1600 m.
Przebudowa obu strzelnic to konieczność, wynikająca z wymogów i potrzeb obecnie obowiązującego programu strzelań z broni strzeleckiej, który wszedł w życie w 2024 roku. 10 BKPanc zdecydowała się na inwestycję także dla wygody prowadzenia ćwiczeń. Efekt? Wielkość strzelnic się nie zmieniła, ale dzięki usypaniu prostopadłych do linii otwarcia ognia, wysokich na 5 m i długich na ponad 100 m wałów, udało się wydzielić osiem osi strzeleckich. Do tej pory były dwie – po jednej na każdym obiekcie. W rezultacie liczba żołnierzy, którzy mogą obecnie równocześnie korzystać ze strzelnic, wzrosła z 28 aż do 160. – Przeskok jest więc bardzo duży. Zwiększyły się też znacznie komfort i płynność prowadzenia zajęć. Po podziale obu strzelnic na osie oddzielone wałami, na każdej z nich może szkolić się 20 żołnierzy – tłumaczy mjr Jacek Sobański z 10 BKPanc.
Jak dodaje oficer, znacznie zwiększył się też komfort korzystania z obiektów. Do tej pory dopiero po zakończeniu strzelania można było sprawdzić wyniki i podejść do tarcz. Obecnie można to zrobić od razu. – Przed przebudową dźwięki z sąsiedniego strzelania zagłuszały komendy instruktorów, trzeba było je wielokrotnie powtarzać itp. Teraz wały skutecznie wygłuszają dźwięki ze strzelań z sąsiednich osi, dzięki temu instruktor może znacznie łatwiej komunikować się ze szkolonymi – wylicza mjr Sobański.
Właśnie zakończył się pierwszy etap przebudowy. Teraz na strzelnicy żołnierze dysponują pięcioma osiami strzeleckimi i trzema na placu ćwiczeń ogniowych. Oba obiekty pozwalają na strzelania z karabinka, z broni krótkiej, gładkolufowej, z pistoletu maszynowego i karabinu maszynowego. Dodatkowo na pierwszej strzelnicy żołnierze mogą trenować strzelanie z granatników ręcznych, natomiast na drugim obiekcie można strzelać z karabinu maszynowego w czołgu. Ćwiczenia mogą też odbywać strzelcy wyborowi.
To nie koniec przebudowy
Docelowo, w drugim etapie prac, oba obiekty zyskają nowe funkcjonalności. Będzie możliwość strzelania do dronów, zamontowana zostanie wyrzutnia rzutek, która przyda się również do szkolenia przeciwdronowego. Strzelnice wzbogacą się w znacznie większą liczbę celów ruchomych i ukazujących się.
Nowością będą też stanowiska do strzelania w okopach i w terenie zalesionym na osi nr 5 strzelnicy piechoty. – Chcemy maksymalnie zbliżyć warunki na strzelnicy do realnego strzelania z okopów w warunkach bojowych, tak aby żołnierz, który wejdzie do tego okopu i zacznie się szkolić, odczuł faktycznie to, co dzieje się na froncie. A więc pojawią się zwężenia w okopach, różnego rodzaju przeszkody itp. Dodatkowo zamontowane zostaną podnośniki umożliwiające celom poruszanie się w trzech płaszczyznach: podnoszenie, obracanie i wychylanie zza przeszkody – tłumaczy mjr Sobański.
Druga część osi przeznaczona będzie do ćwiczeń w terenie lesistym. Pojawią się na niej przeszkody terenowe i nowe cele strzeleckie.
Przebudowa bez kosztów
Pierwszy etap przebudowy strzelnic trwał półtora roku. Udało się go zrealizować bez kosztów ze strony 10 BKPanc. Część prac wykonali żołnierze z kompanii saperów. Dodatkowo materiały potrzebne do usypania wałów pozyskano z pobliskiej inwestycji wojskowej nadzorowanej przez Regionalny Zarząd Infrastruktury we Wrocławiu.
Pancerniacy ze Świętoszowa szacują, że drugi etap przebudowy strzelnic, który poskutkuje pojawieniem się nowych funkcjonalności i możliwości szkoleniowych, zakończy się w ciągu roku.
autor zdjęć: plut. Anna Kuźmiak/ 10 BKPanc

komentarze