Dziesięć drużyn zmierzyło się z wymagającą pętlą taktyczną, obejmującą m.in. przepychanie Honkera i strzelanie. II Memoriał im. śp. st. chor. Jana Kiepury i kpr. Michała Kołka, zorganizowany przez podhalańczyków, był poświęcony pamięci żołnierzy poległych w Afganistanie. Zwyciężyła ekipa Straży Granicznej tuż przed żołnierzami 1 Batalionu Strzelców Podhalańskich.
W leśnym kompleksie Fortu IX Brünner, który wchodzi w skład Twierdzy Przemyśl, odbył się II Memoriał im. śp. st. chor. Jana Kiepury i kpr. Michała Kołka, żołnierzy 21 Brygady Strzelców Podhalańskich poległych podczas misji w Afganistanie. Był to crossrun, czyli bieg przełajowy. W zawodach, których celem było oddanie hołdu poległym na misji podhalańczykom, wzięły udział wszystkie jednostki 21 BSP. Uczestniczyli w nim także funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Na starcie stanęło dziesięć czteroosobowych drużyn. Musiały pokonać po wyznaczonej trasie pętlę taktyczno-sportową i zaliczyć dziesięć konkurencji. Każdy z zawodników miał do wykonania wyznaczone zadanie, jeśli tego nie zrobił, drużyna dostawała 15 minut karnych.
Poprzeczka zawieszona wysoko
Każda ekipa dostała mapę z zaznaczonymi miejscami, w których odbywały się poszczególne konkurencje. Aby utrudnić zawodnikom odnalezienie tych punktów, na mapy nie naniesiono leśnych dróg ani ścieżek. Każda drużyna musiała także donieść do mety 20-kilogramowy worek wypełniony piaskiem. – Trudno było biec z takim ciężarem – przyznawali żołnierze.
– Podnieśliśmy poprzeczkę. Zawody były trudniejsze niż rok wcześniej. Chcemy, aby żołnierze byli do nich dobrze przygotowani i dumni, że je ukończyli – mówi st. chor. Aleksander Kolano, kierownik zawodów. Zwiększono długość trasy, wybrano teren z licznymi wzniesieniami i wąwozami, wprowadzono nowe konkurencje.
Każda drużyna musiała m.in. przeciągnąć na odległość 200 metrów ważący około dwóch ton samochód Honker, wykonać skłony tułowia z drewnianą belką umieszczoną na klatce piersiowej (100 powtórzeń na drużynę), podciągnąć się na drążku (200 powtórzeń) oraz w pozycji leżącej wycisnąć ważącą 50 kg sztangę (200 powtórzeń). Dodatkowo każdy z zawodników miał indywidualnie przeciągnąć na odległość 50 metrów ważącą 32 kilogramy oponę, pokonać 40-metrowy most linowy oraz oddać pięć celnych strzałów z pistoletu laserowego do celu o średnicy 2,4 cm.
– Konkurencje sportowe były wymagające, ale takie lubimy. Trenujemy codziennie i zawsze dajemy z siebie wszystko – mówili na mecie zawodnicy z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, którzy jako pierwsi pokonali bieg. Zajęło im to niecałe 112 minut. „To dla nas ogromne wyróżnienie – zwycięstwo w wydarzeniu upamiętniającym żołnierzy poległych podczas misji w Afganistanie. Dziękujemy za sportową rywalizację i możliwość oddania hołdu bohaterom” – napisali na Facebooku.
Zaledwie sześć minut później na mecie zameldowali się żołnierze 1 Batalionu Strzelców Podhalańskich. – Trenujemy systematycznie, więc kondycyjnie byliśmy dobrze przygotowani do zawodów – ocenił kpr. Robert Wilczak z 1 bsp. Przyznał jednak, że łatwo nie było. Jak mówił, najtrudniejsze okazało się przepychanie Honkera, który stał na podmokłym terenie. – Nieźle się namęczyliśmy, aby pojazd ruszył z miejsca. Spowalniał nas także 20-kilogramowy worek z piaskiem – opowiadał żołnierz. Trzecie miejsce w klasyfikacji zajęli żołnierze 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich.
Zbudować ducha drużyny
– Nasz memoriał staje się imprezą cykliczną. Podczas rywalizacji drużyny pokazują, jak są wyszkolone, wykonują zadania zespołowe, które budują ducha drużyny. W ten sposób czcimy aktywnie pamięć poległych podhalańczyków, nie przez wspomnienia, ale przez sport – zaznaczył sierż. Kamil Jakiel, instruktor wychowania fizycznego w 1 bsp, który współorganizował zawody.
Gabriela Kiepura, żona st. chor. Kiepury, dostrzega w zawodnikach memoriału podobną sportową pasję, jaką przejawiał jej mąż. – Zawsze powtarzał, że najważniejsza jest zespołowa praca drużyny, a drużyna jest tak silna jak jej najsłabsze ogniwo – wspominała. Doceniła też, że w tym roku do zespołów startujących w memoriale dołączyli żołnierze Straży Granicznej. – Mam nadzieję, że ich śladem pójdą inne służby mundurowe i wspólnie będziemy upamiętniać poległych na służbie – dodała Gabriela Kiepura.
Także rodzice kpr. Kołka, Urszula i Zdzisław Kołkowie, chwalili upamiętnienie żołnierzy poległych na misji przez sportowe zawody. Jak mówili, ich syn także uprawiał sport, bo przecież żołnierz musi być sprawny i wysportowany.
Idea wcielona w życie
Dotarcia do mety pogratulował zawodnikom ppłk Marek Kmiecik, dowódca 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu. Podziękował za zaangażowanie i trud włożony w sportową rywalizację. – Opowiedzcie kolegom o naszym memoriale. Przyświeca nam zacny cel – oddajemy hołd żołnierzom 21 BSP, którzy polegli na misji i chcemy tę ideę nadal wcielać w życie – zapewnił.
Kpr. Michał Kołek był żołnierzem Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił Pokojowych w Przemyślu, który wchodzi w skład 21 BSP. W 2009 roku zginął tragicznie w wyniku obrażeń odniesionych w walce po ostrzale patrolu. St. chor. Jan Kiepura służył w 1 bsp. Zginął w 2013 roku podczas patrolu, gdy przy drodze wybuchła mina pułapka.
autor zdjęć: 21 BSP

komentarze