46 żołnierzy z batalionu drogowo-mostowego 1 Pułku Saperów w Brzegu rozpoczęło w ośrodku forsowania i pokonywania przeszkód wodnych w Prędocinie dwutygodniowe szkolenie poligonowe, m.in. z organizacji przepraw przez Odrę z użyciem pływających transporterów samobieżnych. Saperzy trenują też wykorzystanie do takich operacji dronów rozpoznawczych oraz robotów naziemnych.
Zadaniem żołnierzy jest zarówno zabezpieczenie desantowania, jak i samo pokonanie Odry przy użyciu pływających transporterów samobieżnych (PTS), popularnie nazywanych amfibiami. – Scenariusz zakłada, że w trakcie działań taktycznych doszło do uszkodzenia jednego z PTS-ów. Dlatego konieczna jest organizacja przeprawy desantowej na drugi brzeg i ewakuacja żołnierzy, a w kolejnym etapie – przetransportowanie uszkodzonego pojazdu – tłumaczy ppłk Paweł Szumski, dowódca batalionu drogowo-mostowego w 1 Pułku Saperów z Brzegu.
Operację, oprócz zabezpieczenia na wodzie przez m.in. grupę nurków, z góry obserwował dron rozpoznawczy. Nie jest to jednak jedyne zastosowanie bezzałogowców podczas tego szkolenia. Zgodnie z kolejnym epizodem na drugi brzeg rzeki dostarczono naziemnego drona, którego zadaniem było przewiezienie zaopatrzenia oraz ewakuacja rannego żołnierza. – Wykorzystujemy w tym zakresie doświadczenia z wojny ukraińskiej. W związku z nasyceniem bezzałogowców na współczesnym polu walki wojska inżynieryjne również muszą działać we współpracy z takimi platformami, m.in. dronami rozpoznawczymi czy robotami naziemnymi – wyjaśnia płk Krzysztof Jaroszek, dowódca 1 Pułku Saperów.
Jak tłumaczy oficer, ćwiczenia tego typu podnoszą sprawność wojsk inżynieryjnych. Ma to znaczenie nie tylko w działaniach stricte wojskowych, ale też w akcjach antykryzysowych. Popularne amfibie wielokrotnie były wykorzystywane w takich operacjach. Pojazdy te, choć już są konstrukcjami kilkudziesięcioletnimi, wciąż okazują się niezawodne. – PTS może desantować do 72 żołnierzy lub np. ciężarówkę o wadze do 10 ton. Jest więc pojazdem bardzo wydajnym – tłumaczy ppłk Szumski. Jak dodaje, transporter świetnie radzi sobie z pokonywaniem przeszkód wodnych. – Pojazd na gąsienicach jedzie po dnie, a jeśli przeszkoda jest głęboka, płynie napędzany śrubami – wyjaśnia oficer.
Jak bardzo są użyteczne, PTS-u pokazały m.in. podczas powodzi na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie w 2024 roku, kiedy to z ich użyciem brzescy saperzy nieśli pomoc poszkodowanym. – PTS-y są sprzętem prostym, niezawodnym i świetnie sprawdzają się na rozlewiskach. Podczas powodzi dostarczaliśmy nimi wodę, pożywienie, ewakuowaliśmy ludzi, zwierzęta hodowlane, a nawet – na prośbę Poczty Polskiej – do miejscowości Wronów na Opolszczyźnie dostarczaliśmy emerytury osobom odciętym od świata – opowiada dowódca brzeskich saperów.
Szkolenie batalionu drogowo-mostowego 1 Pułku Saperów z użyciem PTS-ów w ośrodku Prędocin koło Brzegu potrwa dwa tygodnie.
autor zdjęć: 1 psap

komentarze