Może przewozić amunicję, rannych z pola bitwy, drony lub inne wyposażenie. Jak zapewnia producent, udźwignie ładunek do 500 kg. Saperzy z 1 Pułku w Brzegu testują bezzałogowiec Gereon RCS. Sprzęt niemieckiej produkcji może w przyszłości trafi do wyposażenia polskiej armii. Jednocześnie w pięciu innych jednostkach w kraju rozpoczęły się testy innych bezzałogowych pojazdów przeznaczonych do transportu.
Gereon RCS to bezzałogowy pojazd gąsienicowy wyposażony w platformę do przewozu wyposażenia, m.in. amunicji, ale także ludzi, np. rannych z pola walki. Pojazd niemieckiej firmy ARX Robotics trafił właśnie na testy do 1 Pułku Saperów w Brzegu. Jest to obecnie jedyna inżynieryjna jednostka wojskowa, która testuje bezzałogowe systemy lądowe. Wojsko chce pozyskać nowy autonomiczny sprzęt o przeznaczeniu logistycznym i specjalistycznym, który można rozbudowywać, modernizować i wyposażyć w dodatkowe elementy, takie jak np. uzbrojenie, systemy antydronowe (C-UAV) czy chociażby osprzęt specjalistyczny, m.in. trały przeciwminowe, wyrzutnie ładunków wydłużonych oraz kasety do minowania narzutowego.
Udźwignie pół tony
Według specyfikacji producenta, Gereon RCS może jechać obciążony ładunkiem do 500 kg (można do niego dołączyć dodatkową przyczepę). Dzięki temu, że jest wyposażony w gąsienice, potrafi się poruszać po każdym terenie. Operator może nim sterować z wykorzystaniem łączności radiowej oraz satelitarnej. Pojazd może również pokonywać trasę wskazaną na mapie cyfrowej, tzw. way points.
Gereony już przeszły swój chrzest bojowy na polu walki. Korzysta z nich armia ukraińska. Polskie testy tego sprzętu potrwają do końca maja. Podczas pierwszej fazy testów na terenie obiektów szkoleniowych w jednostce żołnierze sprawdzają m.in. podstawowe parametry techniczne pojazdu, bezpieczeństwo obsługi, zgodność ze specyfikacją producenta. – Sprawdzamy także cechy produktu, takie jak trwałość, sprawność systemów i kamer, mobilność, intuicyjność obsługi oraz współpracę z innym wyposażeniem wojskowym – wyjaśnia mjr Wojciech Tyniec, koordynator bezzałogowych systemów uzbrojenia w 1 Pułku Saperów. Oficer dodaje, że na kolejnym etapie testowane jest działanie bezzałogowca w środowisku operacyjnym, czyli na poligonie oraz specjalistycznym, czyli na torze przeszkód.
Możliwości Gereona są weryfikowane w różnym terenie, o różnej nawierzchni. – Testujemy też dodatkowe funkcje, które wskazuje producent bezzałogowca. Pojazd posiada na przykład system „follow me”, dzięki któremu, gdy tylko namierzy żołnierza, podąża za nim bez konieczności nawigacji ze strony operatora. Jest to wygodne rozwiązanie, ale sprawdzamy, na ile niezawodna jest ta funkcja, jak działa i czy łatwo z niej skorzystać – opowiada podoficer prowadzący próby poligonowe (nazwiska nie ujawniamy ze względu na charakter służby). Testy Gereona potrwają do końca maja, a na podstawie ich wyników zostanie sporządzone sprawozdanie.
W 1 Pułku Saperów w Brzegu w najbliższych dniach ma się odbyć testowanie kolejnej platformy bezzałogowej o tym samym przeznaczeniu, ale z dodatkową funkcją minowania oraz innymi rozwiązaniami technicznymi. Chodzi o pojazd Termit, wyprodukowany przez firmę Czechoslovak Group.
Roboty pod lupą
Jednocześnie w pięciu kolejnych jednostkach w kraju rozpoczęły się testy lądowych platform bezzałogowych przeznaczonych do zadań logistycznych. Wojsko chce najpierw sprawdzić możliwości sprzętu, zanim zdecyduje się na zakup. – Na podstawie decyzji szefa MON-u i rozkazu dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych ogłosiliśmy zapotrzebowanie na pojazdy o przeznaczeniu logistycznym – mówi oficer z Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia (IWBSU).
Armia szuka pojazdów, które udźwigną przynajmniej 150 kg ładunku, ale same nie będą ważyć więcej niż 900 kg. Bezzałogowce mają mieć zasilanie elektryczne lub spalinowe, system łączności radiowej, satelitarnej oraz światłowodowej. Ważne jest też, aby ich budowa była modułowa. Dzięki temu pojazd będzie można przystosować także do działań bojowych, w tym rozpoznawczych. – Chodzi o sprzęt, którego główne przeznaczenie będzie logistyczne, ale ma on być platformą uniwersalną i umożliwiać modyfikację. Tak, by np. po zamontowaniu noszy mógł wykonywać zadania MEDEVAC. A po zamontowaniu uzbrojenia działania typowo bojowe – wyjaśnia oficer IWBSU.
W jednostkach i na poligonie
Oprócz 1 Pułku Saperów w Brzegu testami bezzałogowców zajmują się również: 1 Brygada Pancerna z Wesołej, 19 Brygada Zmechanizowana z Lublina, 2 Brygada Zmotoryzowana Legionów z Ełku i 21 Brygada Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. – Wybraliśmy jednostki, które tak jak saperzy z Brzegu mają już w swoich szeregach doświadczony personel do przeprowadzania tego typu zadań, wdrażają innowacje i systemy bezzałogowe – podkreśla przedstawiciel Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.
Do testów oprócz niemieckiej firmy ARX Robotics – producenta Gereona– zgłosiły się również Sieć Badawcza Łukasiewicz – Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów z robotem Ibis, polsko-ukraińskie konsorcjum UMO z platformą ENEY, Husiarion – polska firma z robotem Panther, polski MACRO-SYSTEM z pojazdem GOBLIN, testowana jest też platforma ASAX polskiej firmy Mista sp. z o.o.
Wszystkie bezzałogowce, które są obecnie sprawdzane w jednostkach, zostaną po 20 maja poddane wspólnemu testowi na poligonie w Orzyszu, a potem na torze przeszkód przygotowanym przez Centrum Robotów Mobilnych i Platform Bezzałogowych WAT w Warszawie. Chodzi o to, by każdy sprzęt został sprawdzony w tych samych warunkach. Ostateczne sprawozdanie z testów trafi do Ministerstwa Obrony Narodowej. Jeśli rekomendacja dla danego sprzętu będzie pozytywna, może stać się podstawą do decyzji o kupieniu pojazdu. – Jest to obecnie najszybsza w Wojsku Polskim ścieżka pozyskiwania nowych systemów bezzałogowych – tłumaczy oficer IWBSU.
Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia do końca czerwca wyda rekomendację dla MON dotyczącą przydatności dla wojska testowanych właśnie platform.
autor zdjęć: 1 Pułk Saperów

komentarze