moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Morale żołnierzy pod Wieprzem

Przy szacowaniu sił swoich i przeciwnika marszałek Piłsudski brał pod uwagę również morale wojska, którym dowodził. Podczas 600 kilometrowego odwrotu z linii Berezyny na linię Wisły morale polskich żołnierzy było coraz niższe. Jego odbudowa była jednym z zasadniczych zadań, jakie postawił przed sobą podczas przygotowań do przeciwuderzenia znad Wieprza. – Marszałek przelał z własnej duszy w dusze walczących ufność i wolę pokonania wszelkich przeszkód. Nikt poza nim nie mógł tego dokonać – pisał gen. Weygand.

Michaił Tuchaczewski, dowódca Frontu Zachodniego, opisując wojska przeciwnika w sierpniu 1920 roku, stwierdził: „Ciągłe niepowodzenie, ciągłe cofanie się, ostatecznie złamały zdolność do boju armii polskiej. Było to już nie to wojsko, z którym wypadło nam się mierzyć w lipcu. Całkowite zdemoralizowanie, całkowita niewiara w możliwość powodzenia podkopały siły zarówno dowódców, jak i rzeszy żołnierskiej. Cofano się nieraz bez żadnego powodu. Tyły były wprost zawalone przez dezerterów”1.

Odwrót

Polskie Naczelne Dowództwo monitorowało sytuację personalną w wojsku. Sumowano dezerterów z każdej dywizji brygady. Brytyjski lord D’Abernon oceniał (na podstawie informacji uzyskanych od oficerów NDWP) ich liczbę w lipcu 1920 roku na około 100 tysięcy, co może się wydać mocno przesadzone. Dezerterzy byli problemem dla sądów polowych i żandarmerii, ale przestawali być problemem dla dowódców walczących oddziałów. Całe wojsko prowadziło najtrudniejszy rodzaj działań, czyli odwrót. W sytuacji ciągłego cofania się na rozkaz bardzo trudno jest utrzymać morale żołnierzy. W nocy z 1 na 2 sierpnia padł Brześć. „Cofające się wojska polskie zaniedbały zniszczyć za sobą mosty i źle broniły przejścia przez rzekę2” jak taktownie opisał lord D’Abernon panikę wojska i brak zdolności dowodzenia sztabów. Inaczej jest przy natarciu i sukcesach. Wtedy morale wzrasta, co akurat obserwowano w szeregach nacierających bolszewików. Były sytuacje, gdy dowódcy pułków, aby podnieść morale żołnierzy podczas odwrotu, zarządzali wypady na głębokie tyły przeciwnika. Przykładem może być wypad ochotników 1 i 2 pułku strzelców podhalańskich (pspodh) wykonany wspólne z „zabijakami” od gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza na Owrucz, 100 km za frontem i zniszczenie stanowiska dowodzenia dywizji sowieckiej. Sukces wypadu podniósł morale żołnierzy i pozwolił pułkowi na spokojne kontynuowanie marszu. Aby uzmysłowić sobie, w jakich warunkach odbywał się ten odwrót należy sięgnąć do świadectw z epoki. „Marsz od Berezyny do Wisły w czasie największych upałów lipcowych, wśród dymu palących się lasów, przy niedostatecznym odżywianiu, bez należytego wypoczynku, wśród walk, staczanych nieraz kilka razy dziennie, osłabił żołnierzy, lecz ich nie złamał. Przetrzymanie tych warunków odwrotu świadczyło wymownie o wartości wojennej żołnierza 14. dywizji wielkopolskiej”3. Brakowało oficerów. Na przykład 64 pułk piechoty (pp) był dowodzony przez por. Ludwika Bociańskiego. Nasuwa się pytanie: jeśli porucznik dowodził pułkiem, to oficerowie jakich stopni dowodzili batalionami i kompaniami w tym pułku? I ilu ich było?

Między wierszami w „Zarysach historji wojennej”

Ze zrozumiałych powodów żaden kronikarz nie będzie się chwalił niskim morale własnego pułku. Dlatego „Zarysy historji wojennej…” poszczególnych pułków należy czytać również pomiędzy wierszami oraz konfrontować z relacjami świadków. W 57 pp „zapał i stan moralny podniósł się, gdy do wiadomości żołnierzy doszły wieści o zamiarach Naczelnego Wodza”. Jeśli stan moralny się podniósł, to znaczy, że wcześniej był niższy. „Jak widzieliśmy, 56 pp, gdzie mógł, zawsze starał się zadać cięgi wrogowi – cofał się przeważnie z rozkazu”. Innymi słowy, były przypadki, gdy 56 pp cofał się „bez rozkazu” lub „pomimo rozkazu”. Marszałek Piłsudski w pracy „Rok 1920” wspomniał 21 dywizję górską, która „starym, nabytym już przez miesiąc zwyczajem, ni stąd, ni zowąd, pod naciskiem niewielkiej grupki nieprzyjaciela ustąpiła z przedmościa na Wieprzu – z Kocka, który nakazano jej trzymać”. Oczywiście, żaden autor „Zarysu historji wojennej…” któregokolwiek pspodh nie pochwalił się, że to jego pułk Marszałek miał na myśli.

Praca Naczelnego Wodza nad morale

We wspomnianym „Roku 1920” marszałek kilkunastokrotnie poruszył problem morale. (…) „mieliśmy w dodatku olbrzymi upadek moralny wojska, dowódców i całego narodu”. (…) „Nie mogłem się zdobyć ani na zaufanie do sił moralnych wojska i mieszkańców stolicy, ani na pewność dowódców jednych i drugich”. (…) „Stan moralny 4-ej armji także budził pewne obawy”. To potwierdza przytoczoną na wstępie ocenę Tuchaczewskiego.

Karabiny maszynowe podczas ostrzeliwania Rosjan. 1920 r. Źródło zdjęcia: Wojskowe Biuro Historyczne

Piłsudski, po przybyciu 13 sierpnia 1920 r. do Puław, gdzie rozwinięto wysuniętą kwaterę NDWP postanowił, że musi mieć czas na obejrzenie wojsk. Jak wspominał: „obawiam się, że ich stan moralny nie jest tak wysoki, jakby to było pożądane dla tak trudnej i ryzykownej operacji. Dlatego też nie sądzę, abym mógł wcześniej rozpocząć operację, niż 15 sierpnia”. W sobotę 14 sierpnia od rana aż do północy inspekcjonował poszczególne pułki z dywizji 4 Armii. W czasie inspekcji odbył w Irenie przegląd 57. pp z 14 DP. Udekorował wówczas siedmiu oficerów i szeregowych Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Następnie wizytował w Dęblinie 58. pp, gdzie dziewięciu oficerów i żołnierzy otrzymało Krzyż VM. Z kolei w Braniewie odwiedził starogardzki 65. pp z 16 DP, a o godz. 17 przybył do Firleja, gdzie przyjął na rynku defiladę bosych żołnierzy z 21. DP (3. pspodh i II batalionu 4. pspodh). Wszędzie tam rozmawiał bezpośrednio z żołnierzami – przyszłymi wykonawcami przeciwuderzenia. I właśnie te rozmowy były clou całego przedsięwzięcia.

Chłopcze, damy im radę?

I tu informacja otrzymana w 1978 r. od naocznego świadka tamtych wydarzeń. Podczas nauki w LO w Olkuszu grupa uczniów podjęła nieoficjalną inicjatywę upamiętniania 60. rocznicy odzyskania niepodległości. Nie było wtedy internetu i wszelkie informacje (fotografie, relacje) trzeba było pozyskiwać osobiście. Jeden z kolegów dotarł do ponad 70-letniego pana, który opowiedział o swoim spotkaniu z marszałkiem na stanowiskach pod Wieprzem. Był wtedy żołnierzem jednego z inspekcjonowanych pułków. Opowiedział, jak marszałek po inspekcji i przemówieniu podszedł do grupy żołnierzy, w której on również się znajdował i rozpoczął rozmowę na temat dotychczasowych przeżyć i wyposażenia, zwłaszcza butów. W pewnym momencie Piłsudski oparł dłoń na jego barku, położył na niej głowę i cicho zapytał: „Chłopcze, damy im teraz radę?” Co miał odpowiedzieć ten wówczas dwudziestoletni, wykończony odwrotem, żołnierz swojemu Naczelnemu Wodzowi? Tak wyglądało w praktyce stosowanie zasady: „Duszę bierzesz – duszę daj”. Podczas tych spotkań i rozmów marszałkowi udało się zmienić zmęczonych odwrotem i zrezygnowanych maruderów w wojsko pewne zwycięstwa.

Opinia Weyganda o przemianie wojska

Pracę Piłsudskiego nad odbudowaniem morale żołnierzy Frontu Środkowego tak podsumował zewnętrzny obserwator polskich zmagań, francuski gen. Maxime Weygand: „W ciągu trzech dni, które marszałek Piłsudski spędził wśród wojsk 4 Armii, zelektryzował je: przelał z własnej duszy w dusze walczących ufność i wolę pokonania wszelkich przeszkód. Nikt poza nim nie mógł tego dokonać. Pod żadnym innym dowódcą wojska polskiego nie dokonałyby z tym uniesieniem zażartym tej ofensywy, która miała doprowadzić je w ciągu kilku dni aż do niemieckiej granicy, przedzierając z boku i rozwalając siły czterech armii sowieckich, które dopiero co miały się za zwycięzców”4.

Przypisy: 

1 M. Tuchaczewski, Pochód za Wisłę, Warszawa 1923
2 E.V. D’Abernon, Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata, Warszawa 1990
3 Zarys historji wojennej 58 pułku strzelców wielkopolskich, WBH, Warszawa 1928
4 M. Weygand, Memoires, t. II.

ppłk Andrzej Łydka z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, pasjonat historii

autor zdjęć: Wojskowe Biuro Historyczne

dodaj komentarz

komentarze

~Stan Zagórski
1602148080
Z kolei w Braniewie odwiedził starogardzki 65. pp z 16 DP. Myślę, że było to w Baranowie.
D4-1C-91-35

Dni Huty Pieniackiej były policzone
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Przedsiębiorcy murem za SAFE
Oko na Bałtyk
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Cichy zwiadowca dla polskiej armii
Borsuki, ognia!
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Jest projekt pomnika gen. broni Jordana-Rozwadowskiego
Morskie koło zamachowe
Przemyślany każdy ruch
METS po nowemu
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Zagrzmiały K9 Thunder
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Wojskowe Schengen coraz bliżej
Wojsko nadal na Horyzoncie
„wGotowości” rusza pełną parą!
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
„Jaskółka” na Bałtyku
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
Gala MMA coraz bliżej
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Debiut ogniowy Borsuków
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Together on the Front Line and Beyond
Sprintem do bobsleja
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Walka o pierwszą dziesiątkę
Piekło „Pługa”
Medycyna i wojsko łączą siły
ORP „Wodnik” zimową porą
Przeprawy na Odrze
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Bezpieczeństwo to priorytet
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
Powstaje nowa fabryka Jelcza
Kierunek Rumunia
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Chwała bohaterskim obrońcom Birczy
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Nie pozwala spocząć na laurach
Wojsko na pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie
Outside the Box
Nowe amerykańskie pociski uderzyły w Iran
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Cios w serce reżimu
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Koniec olimpijskich zmagań
Kosmiczny nadzór

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO