moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Meksyk w sercu Warszawy

To była pierwsza tak duża akcja specjalna na ulicach okupowanej Warszawy. 26 marca 1943 roku żołnierze Szarych Szeregów odbili z niemieckiego transportu 21 więźniów. Wśród nich był Jan Bytnar „Rudy”, dowódca konspiracyjnego Hufca „Południe”. Operacja nosiła kryptonim „Meksyk II”, choć do historii przeszła jako akcja pod Arsenałem.


Atak na ciężarówkę z więźniami na planie filmu Akcja pod Arsenałem w reżyserii Jana Łomnickiego (1977)

Zygmunt Kaczyński wszedł do pokoju, w którym siedziało kilku gestapowców. Na Szucha bywał często. Niemcy znali go i oczekiwali z niecierpliwością. Teraz też podnieśli wzrok znad papierów, zastanawiając się, czym za chwilę będzie ich kusił akwizytor Wedla. Kaczyński zamyślony położył na jedno z biurek pudełko czekoladek. Przed chwilą na korytarzu dostrzegł, jak dwaj strażnicy nieśli skatowanego mężczyznę, którego następnie zapakowali do jadącej na Pawiak więźniarki. Akwizytor nie miał wątpliwości: to był „Rudy”. „Panowie, przepraszam, czy mogę skorzystać z telefonu? Rzecz pilna” – zwrócił się do gestapowców. Jeden z nich w milczeniu wskazał na aparat. Kaczyński wykręcił numer, po czym rzucił do słuchawki: „Wysłałem towar. Bezwzględnie musi być odebrany”. Kilka minut później dwaj mężczyźni stojący po obydwu stronach ulicy Bielańskiej wymienili ukłony. Tak rozpoczęła się jedna z najgłośniejszych akcji polskiego podziemia podczas II wojny światowej.

Dwa razy Meksyk

Początki tej historii sięgają nocy z 18 na 19 marca 1943 roku. Wówczas to gestapo aresztowało Henryka Ostrowskiego „Heńka”, żołnierza grup szturmowych Szarych Szeregów, dowódcę Hufca „Praga”. W jego mieszkaniu Niemcy znaleźli materiały wybuchowe, broń, a także liczne notatki. Przewijało się w nich m.in. nazwisko Jana Bytnara „Rudego”, dowódcy Hufca „Południe”. Kilka dni później, rankiem 23 marca, gestapo pojawiło się w jego mieszkaniu. „Rudy” został wywleczony do czekającego samochodu i odstawiony do więzienia na Pawiaku. Tam zaczęło się brutalne przesłuchanie połączone z torturami. „Rudy” był bity pejczem i pałkami. Przed południem trafił do siedziby gestapo w alei Szucha. Tam został skonfrontowany z „Heńkiem”. Potem na jego głowę posypały się kolejne razy. Kiedy pod wieczór trafił do celi na Pawiaku, przypominał strzęp człowieka.

Tymczasem informacja o aresztowaniach lotem błyskawicy obiegła Warszawę, wywołując popłoch w szeregach podziemia. „Heniek” i „Rudy” wiedzieli niebezpiecznie dużo. Jeśli podczas śledztwa załamaliby się, poważnie zagrożone byłyby magazyny broni, konspiracyjne lokale, a przede wszystkim inni żołnierze Szarych Szeregów. Trzeba było działać. Wkrótce gotowy był plan akcji specjalnej pod kryptonimem „Meksyk I”. Zakładała ona odbicie więźniów z transportu pomiędzy aleją Szucha a Pawiakiem. Projekt karkołomny. Do tej pory podziemie organizowało pojedyncze uderzenia na patrole wojskowe, ale napad na silnie strzeżoną ciężarówkę? W biały dzień? W sercu miasta? Tego jeszcze w okupowanej Warszawie nie było.

Do akcji zostało wyznaczonych 28 osób. Całością zawiadywał Stanisław Broniewski „Orsza”, na czele grupy uderzeniowej stanął z kolei Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bliski przyjaciel Bytnara. Na miejsce ataku wyznaczono punkt u zbiegu ulic Bielańskiej, Długiej i Nalewek, w sąsiedztwie warszawskiego Arsenału. Miejsce nieprzypadkowe – tam właśnie znajdowały się dwa ostre zakręty, które układały się w literę „S”. Spiskowcy wiedzieli, że ciężarówka na tym odcinku wyhamuje, a wtedy oni obrzucą szoferkę butelkami z benzyną i otworzą ogień.

Odbicie więźniów zaplanowane zostało już na popołudnie 23 marca. Tempo przygotowań było jednak tak duże, że ich organizatorzy nie zdążyli otrzymać niezbędnych zgód od dowództwa Kedywu, któremu podlegali. Aby nie obniżać morale grupy, „Zośka” postanowił nie informować swoich podwładnych o prawdziwych przyczynach odwołania operacji. Poprzestał na wyjaśnieniu, że w więźniarce nie było „Rudego”. Ostatecznie akcja, już pod kolejnym kryptonimem – „Meksyk II”, miała zostać przeprowadzona w piątek 26 marca.

Rewanż od życia

Więzienna furgonetka opuściła Pawiak wczesnym rankiem. O tym, że wśród przewożonych do siedziby gestapo rzeczywiście znajduje się „Rudy”, poinformowała konspiratorów Helena Danielewicz „Lola”. Miała ona wstęp na Pawiak jako członkini Komisji Pomocy Więźniom. Teraz żołnierze musieli jeszcze wiedzieć, kiedy furgonetka będzie wracać. I tutaj z pomocą przyszedł wspomniany już Zygmunt Kaczyński „Wesoły”, współpracujący z podziemiem akwizytor słodyczy. Kilka minut po godzinie 17 zadzwonił z wiadomością do restauracji u zbiegu ulic Długiej i Bielańskiej, gdzie pod telefonem czekał już Andrzej Wolski „Jur”, jeden z akowców, który miał ubezpieczać operację.

O 17:30 ciężarówka zbliżyła się do miejsca akcji od strony placu Teatralnego. Żołnierze czekający na Bielańskiej wymienili ukłony, a „Orsza” dmuchnął w gwizdek. Wkrótce kabina furgonetki została obrzucona butelkami z benzyną i zasypana gradem kul. Niemcy bronili się zaciekle, ostatecznie jednak akowcy zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jeden z nich otworzył tylne drzwi furgonetki. Więźniowie zaczęli wyskakiwać na jezdnię i uciekać. Wśród odbitych był „Heniek”. Wkrótce w ciemnym wnętrzu zamajaczyła też sylwetka „Rudego”. „Zośka” tak opisał ten moment: „Gdy wszyscy więźniowie wysypali się na ulicę, z głębi wozu ukazał się Janek, gramoląc się na czworakach przez ławki. Ogolona głowa, twarz zielono-żółta, zapadnięte policzki, olbrzymi siniec pod okiem, sine uszy. Wielkie oczy, szeroko otwarte, patrzące na nas. Porwaliśmy go na ręce. Każde dotknięcie go przez nas wywoływało krzyk bólu”.

„Rudy” został przewieziony samochodem do jednej z willi na Mokotowie, gdzie czekał już lekarz. Stan odbitego więźnia pogarszał się jednak z godziny na godzinę. 30 marca 22-letni Jan Bytnar zmarł.

Tymczasem Niemcy szaleli z wściekłości. Stojący na czele Generalnego Gubernatorstwa Hans Frank zanotował w dzienniku uwagi o „bezczelnie i hardo poczynających sobie bandach”. W ramach odwetu okupanci nakazali rozstrzelać 140 polskich i żydowskich więźniów Pawiaka. Dla okupowanej Warszawy odbicie „Rudego” to był jednak jasny sygnał, że podziemie rośnie w siłę. Aleksander Kamiński, harcmistrz Szarych Szeregów i autor książki „Kamienie na szaniec”, pisał: „Chodziło o to, by Niemiec widział i czuł, że pobity kraj nie został pokonany. Chodziło o to, by dręczyć i niepokoić nieprzyjaciela, pokazać, że istnieją podziemne siły polskie w każdej chwili gotowe do odwetu. Tyle cierpieliśmy, że należy nam się w końcu rewanż od życia”.

Podczas pisania korzystałem z: Bohaterowie „Kamieni na szaniec” w świetle dokumentów, oprac. Tomasz Strzembosz, Warszawa 2007; Aleksander Kamiński, Kamienie na szaniec, Warszawa 2021; Stanisław Broniewski, Akcja pod Arsenałem, Warszawa 1983.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Wikipiedia

dodaj komentarz

komentarze


Święto stołecznego garnizonu
 
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Strażacy ruszają do akcji
Sprawa katyńska à la española
NATO on Northern Track
Optyka dla żołnierzy
Marcin Gortat z wizytą u sojuszników
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Potężny atak rakietowy na Ukrainę
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Zachować właściwą kolejność działań
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
Rakiety dla Jastrzębi
Prawda o zbrodni katyńskiej
Kosiniak-Kamysz o zakupach koreańskiego uzbrojenia
Ocalały z transportu do Katynia
Wojna w świętym mieście, epilog
Front przy biurku
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Kolejne FlyEle dla wojska
Głos z katyńskich mogił
Cyberprzestrzeń na pierwszej linii
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Wieczna pamięć ofiarom zbrodni katyńskiej!
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Jakie wyzwania czekają wojskową służbę zdrowia?
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Przygotowania czas zacząć
25 lat w NATO – serwis specjalny
Zmiany w dodatkach stażowych
Bezpieczeństwo ważniejsze dla młodych niż rozrywka
SOR w Legionowie
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce
WIM: nowoczesna klinika ginekologii otwarta
Wojna w świętym mieście, część druga
V Korpus z nowym dowódcą
Aleksandra Mirosław – znów była najszybsza!
Barwy walki
Szarża „Dragona”
Kadisz za bohaterów
Polscy żołnierze stacjonujący w Libanie są bezpieczni
Szpej na miarę potrzeb
Charge of Dragon
Mundury w linii... produkcyjnej
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Sandhurst: końcowe odliczanie
Rozpoznać, strzelić, zniknąć
Zbrodnia made in ZSRS
Systemy obrony powietrznej dla Ukrainy
NATO na północnym szlaku
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
Przełajowcy z Czarnej Dywizji najlepsi w crossie
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Na straży wschodniej flanki NATO
Odstraszanie i obrona
Ramię w ramię z aliantami

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO