moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Rosyjski dron uderzył w Rumunii

Rosyjski bezzałogowiec użyty do nocnego ataku na Ukrainę uderzył w budynek mieszkalny w rumuńskim Gałaczu. Ranne zostały dwie osoby, a kilkudziesięciu mieszkańców trzeba było ewakuować. – Lekkomyślne zachowanie Rosji stanowi zagrożenie dla nas wszystkich – skomentował ten incydent w mediach społecznościowych Mark Rutte, sekretarz generalny NATO.

Zdjęcie przedstawia dach bloku mieszkalnego po tym, jak katastrofa drona spowodowała eksplozję i pożar w momencie uderzenia.

Do wypadku doszło w nocy z 28 na 29 maja podczas kolejnego zmasowanego rosyjskiego nalotu na południową Ukrainę. Według rumuńskiego ministerstwa obrony bezzałogowiec spadł na dach dziesięciopiętrowego bloku mieszkalnego w Gałaczu, mieście położonym zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z Ukrainą. W wyniku eksplozji i pożaru rannych zostało dwoje mieszkańców – kobieta i dziecko. Z budynku ewakuowano około 70 osób.

Atak na ukraińskie porty

REKLAMA

Według ukraińskich sił powietrznych tej nocy Rosjanie użyli kilkudziesięciu bezzałogowców oraz rakiet, a jednymi z głównych kierunków uderzeń pozostawał region odeski i ukraińskie porty nad Dunajem. W związku z zagrożeniem rumuńskie siły powietrzne poderwały myśliwce F-16 oraz śmigłowiec. Zdaniem władz dron leciał jednak na bardzo małej wysokości, co uniemożliwiło jego skuteczne przechwycenie.

W wydanym komunikacie ministerstwo obrony Rumunii określiło zdarzenie jako „poważne naruszenie prawa międzynarodowego”. Oana Țoiu, szefowa rumuńskiej dyplomacji, zapowiedziała wezwanie rosyjskiego ambasadora. Władze państwa poinformowały także Sojusz Północnoatlantycki o przebiegu incydentu oraz ponownie zaapelowały o przyspieszenie dostaw środków przeznaczonych do zwalczania dronów.

Gałacz leży naprzeciwko ukraińskiego obwodu odeskiego, który od wielu miesięcy jest jednym z głównych celów rosyjskich ataków powietrznych. Szczególnie często Rosjanie uderzają w porty nad Dunajem – Izmaił i Reni, przez które przechodzi znacząca część ukraińskiego eksportu rolnego i handlu zagranicznego. Regularne ostrzały mają utrudniać funkcjonowanie infrastruktury portowej, ograniczać możliwości eksportowe Ukrainy oraz wywierać presję gospodarczą na Kijów.

Rumunia, podobnie jak Polska, znajduje się na wschodniej flance NATO i graniczy z obszarem działań wojennych. Każdy kolejny incydent z udziałem rosyjskich dronów zwiększa ryzyko niekontrolowanej eskalacji. Dlatego Bukareszt od miesięcy wzmacnia obronę przeciwlotniczą przy granicy z Ukrainą oraz współpracuje z sojusznikami w zakresie monitorowania przestrzeni powietrznej.

Problem dla NATO

Na doniesienia z Rumunii zareagowało NATO. Jak napisał Mark Rutte, sekretarz generalny Sojuszu, zapewnił Nicușora Dana, prezydenta Rumunii, o bezwzględnej solidarności NATO z jego krajem. – Potwierdziłem, że NATO jest gotowe bronić każdego centymetra terytorium Sojuszu. Będziemy nadal wzmacniać naszą gotowość do odstraszania i obrony przed wszelkimi zagrożeniami, w tym ze strony dronów – stwierdził Rutte na platformie X.

Szef NATO dodał, że lekkomyślne zachowanie Rosji stanowi zagrożenie dla nas wszystkich. Jak zaznaczył, wczorajsza noc po raz kolejny pokazała, że konsekwencje nielegalnej agresywnej wojny Rosji przeciwko Ukrainie nie kończą się na granicy. –  Potępiamy lekkomyślność Rosji, a NATO będzie nadal wzmacniać naszą obronę przed wszystkimi zagrożeniami, w tym dronami – zapewniła na platformie X Allison Hart, rzeczniczka NATO.

Z kolei Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, podkreśliła w mediach społecznościowych, że rosyjska wojna przekroczyła kolejną granicę oraz że do incydentu doszło na terytorium Unii Europejskiej. Dodała, że w miarę jak UE będzie wzmacniać swoje bezpieczeństwo i zdolność odstraszania, zwłaszcza na wschodniej granicy, będzie też zwiększać presję na Rosję. Zapowiedziała też 21. pakiet unijnych sankcji wobec tego kraju.

Coraz więcej incydentów

Jak podają rumuńskie władze, w ostatnich miesiącach tempo rosyjskich ataków prowadzonych wzdłuż granicy z Rumunią wyraźnie wzrosło. Szczególnie często celem stają się właśnie obiekty położone w rejonie Delty Dunaju i portów obsługujących ukraiński handel. Ostatni incydent jest jednak pierwszym, który doprowadził do obrażeń mieszkańców i uderzenia w gęsto zaludniony obszar miejski.

Choć ten przypadek jest najpoważniejszy, nie jest pierwszym związanym z rosyjskimi dronami na terytorium Rumunii. Według rumuńskiego resortu obrony od rozpoczęcia rosyjskich ataków na ukraińskie porty nad Dunajem odnotowano dziesiątki przypadków naruszenia przestrzeni powietrznej kraju oraz odnalezienia szczątków dronów. Już od 2023 roku Bukareszt wielokrotnie informował o odnajdywaniu fragmentów rosyjskich bezzałogowców, które spadały po atakach na ukraińskie porty. Szczątki znajdowano przede wszystkim w przygranicznych okręgach Tulcza i Gałacz.

Szczególnie niepokojący był incydent z kwietnia tego roku. Po rosyjskim ataku na Ukrainę rumuńskie służby odnalazły w okolicach Gałacza oraz w okręgu Tulcza fragmenty dwóch dronów. Uszkodzona została infrastruktura cywilna, a rosyjski ambasador został wezwany do rumuńskiego MSZ. Tamtejsze ministerstwo obrony określiło wtedy działania Rosji jako „nowe wyzwanie dla bezpieczeństwa i stabilności regionu Morza Czarnego”.

Na początku maja kolejny rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną podczas ataku na cele w rejonie Izmaiłu. W odpowiedzi poderwano samoloty bojowe, a mieszkańcy terenów przygranicznych otrzymali alerty ostrzegające przed zagrożeniem. Incydent w Gołaczu pokazuje jednak, że nawet rozbudowane systemy obserwacji i gotowość lotnictwa nie gwarantują pełnej ochrony przed niewielkimi bezzałogowcami lecącymi na małej wysokości. A ponieważ rosyjskie ataki na ukraińskie porty nad Dunajem nie słabną, podobne incydenty przy granicy NATO mogą się powtarzać.

Marcin Ogdowski

autor zdjęć: Associated Press/East News

dodaj komentarz

komentarze


W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Polska broń z SAFE
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
„Czarny obrońca” zabytków
Polska z tarczą
Polska w koalicji antybalistycznej
Gotowi na wszystko
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Z prądem i pod prąd
Strażnicy lotniska
Defendery dla najlepszych z najlepszych
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Cios w plecy
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Samorządy filarem odporności państwa
Abordaż z polskim wsparciem
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Wyróżnienia dla najlepszych
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Żołnierze z medalami w kurash
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Pierwszy lot osiemnastego Husarza
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
Gorący lipiec PKW Łotwa
Miny przeciwpiechotne wróciły na MSPO
Krok w krok za Jastrzębiami
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Laury MSPO: następca „orzeszka”, LUZES i Dzięcioł
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
Polski pocisk 155 mm coraz bliżej
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
„Horyzont” przedłużony
Flanka pod strażą
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Leopardy pokonały rzekę
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Jak przetrwać kryzys?
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
„Nieustraszony orzeł”
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Czołgi, drony i... Francuzi

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO