„Nie tylko przekazuje wiedzę, lecz współtworzy kulturę strategicznego myślenia” – tak o Akademii Sztuki Wojennej napisał w liście do wykładowców i słuchaczy wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. – Rozwój Akademii i przekształcenie w Uniwersytet Bezpieczeństwa Narodowego wpisuje się w polską rację stanu – mówił rektor gen. w st. spocz. Mieczysław Gocuł. Dziś ASzWoj świętuje jubileusz.
Akademia Sztuki Wojennej świętuje 10-lecie działalności. – Sama nazwa budzi ogromne kontrowersje, debaty i dyskusje. Ta nazwa nie odpowiada temu, czym Akademia jest i była, ale znamy powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce” – mówił gen. w st. spocz. dr Mieczysław Gocuł podczas jubileuszu uczelni pod obecną nazwą. Ustanowiono ją w 2016 roku (wcześniej: Akademia Obrony Narodowej). Rektor podkreślał jednak, że Akademia to tradycje i dorobek wielu pokoleń, a jej losy, sięgające 1765 roku, gdy król Stanisław August Poniatowski powołał Szkołę Rycerską, ściśle się wiążą z historią całego państwa. Generał zwrócił uwagę, że Szkoła Rycerska uczyła nie tylko sztuki wojennej, lecz także matematyki, chemii, fizyki, języków obcych, prawa i dobrych obyczajów. Wśród wykładowców był Mikołaj Chopin, ojciec Fryderyka, a wśród absolwentów uczelni Tadeusz Kościuszko.
Rektor zwrócił uwagę, że ASzWoj dziedziczy tradycje wielu uczelni, w tym polskiej Wyższej Szkoły Wojennej w Szkocji, Akademii Sztabu Generalnego WP i Akademii Obrony Narodowej. Generał Gocuł zaapelował, by dzisiejszy jubileusz postrzegać w kontekście wielu pokoleń wykładowców i słuchaczy.
List do uczestników uroczystości przysłał minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Ostatnie lata pokazały, jak dynamicznie zmienia się środowisko bezpieczeństwa. Wojna powróciła do Europy, a zagrożenia coraz częściej wykraczają poza tradycyjnie rozumianą sferę militarną, w tych warunkach szczególnego znaczenia nabiera kształcenie ludzi potrafiących myśleć strategicznie, działać odpowiedzialnie i skutecznie współpracować na rzecz bezpieczeństwa państwa” – napisał wicepremier. Dodał, że „ASzWoj odgrywa w tym procesie rolę wyjątkową” jako uczelnia, która przygotowuje ekspertów w sprawach bezpieczeństwa i „nie tylko przekazuje wiedzę, lecz współtworzy kulturę strategicznego myślenia”.
Podczas swojego wystąpienia rektor ASzWoj nawiązał także do wypowiedzi wicepremiera Kosiniaka-Kamysza o filarach bezpieczeństwa RP, którymi są: silna armia, silne sojusze i silne państwo. Generał zapewnił, że uczelnia wpisuje się w tę koncepcję. – 99% kierownictwa sił zbrojnych, od szczebla taktycznego, poprzez operacyjny, po strategiczny SGWP, to nasi absolwenci. To są dowódcy, oficerowie sztabowi, przywódcy. To nie tylko żołnierze, to przywódcy, liderzy – mówił gen. Gocuł. To od nich – jak dodał – będzie zależało, na ile zostanie wykorzystany nowoczesny sprzęt, kupowany kosztem wyrzeczeń ponoszonych przez społeczeństwo.
– Drugi filar bezpieczeństwa – czyli współpraca międzynarodowa – to nie tylko ćwiczenia z sojusznikami – zaznaczył rektor. Wyjaśnił, że Akademia dostrzega potrzebę budowania trwałych sojuszy również w procesie dydaktycznym i badawczym, przygotowując dowódców do współdziałania ze sprzymierzeńcami. – Trzeci filar – silne państwo – to państwo odporne. Tutaj rola Akademii jest niepodważalna – ocenił gen. Gocuł. Przypomniał, że uczelnia przygotowuje przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej od szczebla centralnego po poziom sołectw, a kształtowaniu odporności społecznej służą wyższe kursy obronne.
W swoim wystąpieniu rektor mówił też o dywersji, sabotażu, szpiegostwie i wojnie kognitywnej ze strony Rosji, która według szacunków wydaje 6,5 mld dol. rocznie na dezinformację. Nawiązał również do często zadawanego w debacie publicznej pytania: jakie jest dziś prawdopodobieństwo ataku Federacji Rosyjskiej na Polskę. – Mniejsze niż wczoraj, bo ten dzień poświęciliśmy na to, by dostawy sprzętu, uzbrojenia, amunicji do nas dotarły; bo zbudowaliśmy świadomość sytuacyjną ludzi, którzy budują odporność państwa na wszystkich szczeblach. Przez ten dzień lepiej przygotowaliśmy naszych słuchaczy do tego, żeby stawili czoła zagrożeniom – odpowiedział gen. Mieczysław Gocuł.
Dodał też, że jeśli przyjmiemy za rację stanu budowę tak silnej i odpornej armii, że przeciwstawi się każdej agresji, będzie w stanie wygrać nie wojnę, lecz wygrać pokój, to częścią tej racji stanu jest rozwój Akademii i przekształcenie jej w Uniwersytet Bezpieczeństwa Narodowego. – To nie kwestia nazwy, to inna kultura strategiczna funkcjonowania tej uczelni – mówił rektor. Jak zaznaczył, jest pewien, że uda się przekonać tych, którzy sceptycznie podchodzą do projektu zmian dotyczących uczelni.
Akademia Sztuki Wojennej kształci obecnie 3700 studentów na 19 kierunkach. Pod obecną nazwą uczelnia w warszawskim Rembertowie działa od 1 października 2016 roku, gdy zastąpiła Akademię Obrony Narodowej, utworzoną w 1990 roku w miejsce Akademii Sztabu Generalnego. Nazwa ASzWoj miała być nawiązaniem do Wyższej Szkoły Wojennej działającej w II Rzeczypospolitej.
Uczelnia kształci słuchaczy wojskowych i cywilnych na studiach I stopnia, magisterskich i podyplomowych, w tym tzw. kursach generalskich; prowadzi także Szkołę Doktorską. Przekształcenie ASzWoj w uniwersytet minister obrony narodowej zapowiedział niespełna dwa lata temu. Przyjęty przez rząd w grudniu ubiegłego roku projekt ustawy powołującej Uniwersytet Bezpieczeństwa Narodowego jest w toku prac parlamentarnych.
autor zdjęć: ASzWoj

komentarze