moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nas nie trzeba się bać

Żandarm musi być profesjonalistą, a zarazem specjalistą, np. w pracy kryminalnej, dochodzeniowo-śledczej czy prewencyjnej. Jako jedyna formacja w wojsku mamy własną ustawę, która określa zasady naszego funkcjonowania – mówi pułkownik Piotr Płonka, komendant Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej.

Pułkownik Piotr Płonka, komendant Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej.

Żandarm to policjant wojskowy. W Panu jest więcej policjanta czy żołnierza?

Hmm…, myślę, że trzeba zachować rozwagę i umieć to zbilansować. Przede wszystkim jest się żołnierzem, bo wykonujemy zadania w siłach zbrojnych i to wspólnie z kolegami z innych rodzajów wojsk. Z drugiej strony jestem też policjantem i może nawet przede wszystkim policjantem, bo do tej roli powołano żandarmerię.

W Mińsku Mazowieckim w Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej jest Pan od listopada 2008 r., najpierw jako zastępca, w tym czasie był Pan komendantem Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu oraz dowódcą Zgrupowania Szkoleniowego Afgańskich Sił Bezpieczeństwa w Islamskiej Republice Afganistanu, od października zeszłego roku jako komendant. Czego tu uczycie?

Działania żandarmerii, oprócz zapobiegania negatywnym zjawiskom w wojsku, to przede wszystkim czuwanie nad przestrzeganiem prawa. Tego nie można pozostawić przypadkowi, to wymaga nauki i doskonalenia.
Każdy z naszych kursantów otrzymuje wiedzę niezbędną do pracy na stanowisku, na którym pełni służbę na co dzień – żandarm musi być profesjonalistą w swojej profesji, a zarazem specjalistą, np. w pracy kryminalnej, dochodzeniowo-śledczej czy prewencyjnej. Jako jedyna formacja w wojsku mamy własną ustawę, która określa zasady naszego funkcjonowania.
W Centrum funkcjonuje między innymi Wydział Dydaktyczny, który tworzą cykle szkolenia: prewencji, prawa, kryminalny, taktyki kryminalistycznej, taktyki i techniki interwencji, ogólnowojskowy, komunikacji społecznej i informatyki, wychowania fizycznego i administracyjno-logistyczny oraz studium języków obcych. Działalność wydziału zabezpieczają pozostałe komórki organizacyjne. Odbywają się u nas również kursy przekwalifikowania na inne specjalności i wreszcie kursy doskonalące, które dają możliwość pogłębienia wiedzy specjalistycznej.

Czy nie lepiej byłoby żołnierzy kandydatów na żandarmów posyłać do szkół policyjnych?

Istnieje „specyfika działań żandarmerii”. Szkoły policyjne nie uczą wykonywania obowiązków związanych ze służbą wojskową ani międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Policjanci szkoleni są do działania w środowisku cywilnym. Nie szkoli się ich do walki w ramach konfliktów zbrojnych. Niektóre specjalistyczne jednostki żandarmerii są w stanie samodzielnie tworzyć określone ugrupowania bojowe, jak choćby komponenty Polskiego Kontyngentu Wojskowego w misjach zagranicznych, czy samodzielne Polskie Kontyngenty Wojskowe, np. w Demokratycznej Republice Konga.
Inspektor dochodzeniowo-śledczy ŻW musi działać w dość specyficznym środowisku wojskowym, umieć poruszać się po terenie wojskowym, znać struktury dowódcze i wiedzieć gdzie, u kogo i jakich informacji szukać. Będąc żołnierzem, zna mentalność żołnierzy i do tego dostosowuje taktykę prowadzenia postępowania. Podobnie technik kryminalistyki stykać się będzie częściej ze śladami przestępstw i technik charakterystycznych dla wojska. Wprawdzie kwalifikacja popełnionego czynu zabronionego jest ta sama, ale różnią się techniki działań przestępczych i ślady charakterystyczne pozostawione na miejscu zdarzeń.
Żandarmi prowadzą też postępowania o wykroczenia. Również i tu istnieją różnice, gdyż oskarżycielem publicznym nie jest żandarm tylko prokurator wojskowy. Poza tym część wykroczeń ścigana jest na wniosek dowódcy.

Żandarm musi umieć więcej?

Tak, bez wątpienia.

Tak Pan patrzy na ludzi, którzy przychodzą do żandarmerii?

Od tych ludzi wymagamy więcej. Jeśli, na przykład, jedziemy na ćwiczenia, to robimy w większości to, co pozostali żołnierze i mamy jeszcze swoją specyfikę. Ale to można powiedzieć chyba o każdym rodzaju wojsk.

Szkolicie wyłącznie żandarmów?

Nie. Realizujemy też kursy i szkolenia dla innych rodzajów wojsk oraz funkcjonariuszy służb.
Uczymy ich przede wszystkim międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych, zasad użycia siły w misjach pokojowych i stabilizacyjnych, zasad użycia środków przymusu bezpośredniego i kierowania ruchem drogowym.

Ilu absolwentów CSŻW jest już w żandarmerii?

W liczbach bezwzględnych przeszkoliliśmy już chyba cały stan żandarmerii, co nie znaczy, że nie mamy więcej pracy. Nasi absolwenci wracają do nas na kursy kwalifikacyjne przed objęciem innego stanowiska służbowego lub przed mianowaniem na wyższy stopień oraz na kursy doskonalące. Zapewniając rezerwy żandarmerii, szkolimy żołnierzy służby przygotowawczej, jak również, wspólnie z innymi szkołami, podoficerów, którzy stanowią kościec żandarmerii.

Mówiąc o współpracy międzynarodowej i misjach, opiera się Pan na własnych doświadczeniach. Całkiem niedawno, przez siedem miesięcy, uczył Pan wojskowo-policyjnej roboty Afgańczyków.

W Afganistanie głównie organizowałem i koordynowałem proces szkolenia i przygotowania afgańskich sił bezpieczeństwa do przejęcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo i porządek publiczny w prowincji. Szkolenie zazwyczaj rozpoczynało się od nauki czytania pisania. Później dopiero odbywały się zajęcia specjalistyczne z działalności: prewencyjnej, dochodzeniowo-śledczej i specjalnej jednostek policji.

* * * * *

Piotr Płonka - pułkownik, doktor nauk wojskowych. Komendant Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim, wykładowca Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie i Wydziału Prawa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Karierę wojskową rozpoczął jako dziewiętnastolatek w 1992 roku.

BAS

autor zdjęć: Arch. ŻW

dodaj komentarz

komentarze

~scoobydoopoznan
1371985440
~hans kloss - ma mundur na sobie ( a może do domu sobie jechać) - tylko Żandarmeria z zachowaniem szarży.
5C-16-3D-92
~hans kloss
1371900120
scoobydoopoznań myslisz się.wg nowej poprawki żołnierz poza czasem służby-pracy podlega sądom cywilnym i takze policji.nie musi byc na miejscu wzywana żandarmeria.jesli cos sie wydarzylo w trakcie słuzby-pracy,wyjazdu słuzbowego to jak najbardziej od razu zandarmeria i sad wojskowy.
40-65-23-F3
~scoobydoopoznan
1371822180
poprawka : zostawiłbym , niewielką ilość osób , bo możne się zdarzyć , że ktoś zacznie rozrabiać lub wypity będzie w mundurze wtedy policja nie ma prawa go dotykać i trzeba wzywać Żandarmerię ... . Ilość ma być odpowiednia do zaistniałych wypadków w ostatnich 20 latach ...
5C-16-3D-92
~scoobydoopoznan
1371814860
Nie ma sensu istnienia Żandarmerii w czasie pokoju. od 8.00- 15.00 - kodeks pracy . 15.00- 8.00 - procedura cywilna tz Policja. Żandarmeria tylko na czas wojny.
5C-16-3D-92

Good Morning, Orka!
Piątka z czwartego wozu
Używane Strykery dla Polski, a Rosomaki na eksport
Odpalili K9 Thunder
Co nowego w przepisach?
Nowa lokalizacja 18 Brygady Zmotoryzowanej
Snajperzy WOT-u szkolili się w Beskidzie Wyspowym
W cieniu dumy floty
Czas podwodniaków
Amerykański szogun
Trójkąt Warszawa–Bukareszt–Ankara
Dwie karetki dla szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą
ORP „Garland” w konwoju śmierci
Człowiek, który sprzedał ciszę
GROM w obiektywie. Zobaczcie sami!
Góral z ORP „Gryf”
O bezpieczeństwie u prezydenta
Projekt ustawy o aneksji Grenlandii w Kongresie USA
Polscy panczeniści rozbili medalowy bank ME
Na tronie mistrza bez zmian
Brzescy saperzy i prace rozbiórkowe
Więcej mocy dla Orki
Polskie MiG-i dla Ukrainy
USA: chcemy Grenlandii
Partnerstwo Polski i Litwy
Niemiecka koncepcja wsparcia Polski
Maj polskich żywych torped
Dyrygent w mundurze
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Jak zbudować armię przyszłości
Kurs dla pilotów Apache’ów czas start
„Bezpieczny Bałtyk” z podpisem prezydenta
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
WOT wciąż pomaga w zwalczaniu skutków ataku zimy
Po co Stanom Zjednoczonym Grenlandia?
Medale na lodzie i śniegu
Udane starty biatlonistów CWZS-u w krajowym czempionacie
Amerykanie nieugięci w sprawie Grenlandii
Psy gryzące, tropiące i do detekcji
Nowy europejski czołg
Chińskie auta nawet nie zaparkują w pobliżu wojska
Robo-pies wojskowych kryminalistyków
Badania i leki dla Libańczyków od żołnierzy z PKW UNIFIL
„Dzielny Ryś” pojawił się w Drawsku
Polski oficer dowodzi zespołem NATO
Warto iść swoją drogą
Medyczny impas
Pucharowy medal na desce
Więcej niż alert: Jak państwo reaguje na zagrożenia terrorystyczne?
PKW „Noteć” – koniec misji
Hołd dla gen. Skrzypczaka
Polskie „Delty” prawie w komplecie
Wojskowy triumf na Gali Sportu
Krok po kroku przez kwalifikacje
US Army wzmacnia obecność w Niemczech
Polsko-amerykańska odpowiedź na rosnące cyberzagrożenia
Żandarmi na strzelnicy taktycznej
Polski oficer na czele zespołu okrętów NATO
„Ghost Hunt” w zimowej scenerii
„Bezpieczny Bałtyk” czeka na podpis prezydenta

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO