moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Generał „Tysiąc” świętowałby dziś 110 urodziny

W II RP był dobrze zapowiadającym się oficerem Wojska Polskiego. Gdy wybuchła wojna Bolesław Nieczuja-Ostrowski dał się poznać jako świetny organizator i taktyk. Współtworzył konspiracyjną produkcję broni w Krakowie, a potem organizował 106 Dywizję Piechoty AK – jedną z największych jednostek podziemnego wojska. O swoich żołnierzach nie zapomniał także po wojnie.

Bolesław Nieczuja-Ostrowski urodził się 29 września 1907 roku w Haliczu. Jego ojciec Michał Ostrowski był oficerem cesarsko-królewskiej policji i ze względu na służbę rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania. Młodość Bolesława upłynęła w Przeworsku, tam skończył gimnazjum humanistyczne i rozpoczął przygodę z harcerstwem. A gdy w ręku miał już świadectwo dojrzałości, postanowił, że zostanie zawodowym oficerem.

W 1931 roku ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej, by dostać przydział do 5 Pułku Strzelców Podhalańskich w Przemyślu. W opiniach przełożonych Bolesław Nieczuja-Ostrowski postrzegany było jako oficer inteligentny i pracowity z „bardzo dużym poczuciem humoru, godności i ambicji osobistej”, a także jako „bardzo uczuciowy idealista posiadający cnoty harcerskie”. Przede wszystkim jednak przełożeni docenili zdolności taktyczne młodego żołnierza. W związku z bardzo dobrymi ocenami został skierowany na dalsze szkolenia i kursy, a następnie objął stanowisko wykładowcy w szkole podchorążych i oficerów rezerwy w Zambrowie oraz w Różanie nad Narwią. To właśnie tam porucznika Bolesława Nieczuję-Ostrowskiego zastała wojna. Zgodnie z planem mobilizacyjnym na bazie różańskiej szkoły powstał 115 Pułk Piechoty (115 pp), który wszedł w skład 41 Dywizji Piechoty Rezerwowej (41 DP) Grupy Operacyjnej „Wyszków” (GO „Wyszków”). Trzydziestodwuletni oficer stanął na czele 5 kompanii II batalionu.

W obronie kraju

Zadaniem wspomnianych formacji wojskowych była w pierwszej fazie wojny obrona północnego Mazowsza oraz osłona stolicy od północy na tzw. przedmościu różańskim. 3 września Grupa Operacyjna „Wyszków” przeszła pod rozkazy Armii „Modlin”. Jednak dla Bolesława Nieczui-Ostrowskiego działania zbrojne rozpoczęły się 5 września. Po ciężkich walkach na linii Narwi, trwających dzień i noc, 10 września przyszedł rozkaz o odwrocie na linię Bugu. Maszerujący 115 pp został zaatakowany przez nieprzyjaciela pod Gruszczynem, w wyniku starć II batalion uległ rozproszeniu. Por. Bolesław Nieczuja-Ostrowski wraz z resztą swoich żołnierzy trafił do 116 Pułku Piechoty jako dowódca kompanii. Za pełną poświęcenia walkę w okolicach wsi Malinówka porucznik został odznaczony Krzyżem Walecznych. Sam podczas bitwy, biegając między okopami pod ostrzałem niemieckich czołgów, cudem uniknął śmierci. Po tym wydarzeniu por. Nieczuja-Ostrowski zawierzył się pod obronę Matki Boskiej.

Ostatnia bitwa 41 DP zwana drugą bitwą pod Tomaszowem Lubelskim była jednym z największych starć kampanii obronnej 1939 roku. Bolesław Nieczuja-Ostrowski ze swoją jednostką walczył aż do 29 września, kiedy to dostał się do niemieckiej niewoli. Kilka dni po kapitulacji, porucznik brawurowo uciekł z jenieckiej kolumny. Trafił do Lwowa, gdzie mieszkali jego teściowie. Pomimo sowieckiej okupacji szybko włączył się do konspiracji, gdzie miał zostać komendantem miasta z ramienia Związku Walki Zbrojnej. Jednak z powodu terroru NKWD Nieczuja-Ostrowski musiał uciekać z miasta. Przedostał się do Krakowa. Tam w kwietniu 1940 roku został szefem Produkcji Konspiracyjnej o kryptonimie „Ubezpieczalnia”, awansowany do stopnia kapitana używał pseudonimu „Grzmot”. Działanie „Ubezpieczalni” było fenomenem. W stolicy Generalnego Gubernatorstwa, pod okiem Niemców powstały fabryczki, w których produkowano tysiące granatów, składano pistolety maszynowe, montowano butelki zapalające oraz tony materiałów wybuchowych. W mieszkaniu rodziny Ostrowskich przy ul. Kordeckiego 8/10 znajdowała się wytwórnia nr 6, w której produkowano szedyt oraz czarny proch. W tym czasie do konspiracji przyłączyła się również żona kpt. Nieczui-Ostrowskiego – Bronisława.

„Tysiąc”

W 1943 roku oficer został skierowany do Inspektoratu Rejonowego AK krypt. „Maria”, który obejmował powiaty miechowski, pińczowski i olkuski. W tym też czasie Bolesław Nieczuja-Ostrowski był już w stopniu majora, został też odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Major Nieczuja-Ostrowski pod nowym pseudonimem „Tysiąc” rozpoczął sprawną organizację podziemia w rejonie Inspektoratu „Maria”. Celem „Tysiąca” i podległych mu struktur było przygotowanie terenu do powstania powszechnego oraz zorganizowanie działań zbrojnych w ramach operacji „Burza”. Na terenie inspektoratu prowadzone były intensywne szkolenia, działała również podziemna prasa. Akowskie podziemie chroniło miejscową ludność przed bandytami, a także likwidowało niemieckich konfidentów i kolaborantów.

Latem 1944 roku inspektor w Okręgu Kraków AK gen. Stanisław Rostworowski „Brzask” oraz płk Edward Godlewski „Garda”, komendant Okręgu Kraków AK zdecydowali o powołaniu 106 Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Cieszący się dużym zaufaniem major został jej dowódcą. Oddziały AK w obliczu sowieckiej ofensywy wystąpiły otwarcie przeciwko Niemcom. Atakowano posterunki policji, żandarmerii oraz miejsca niemieckiej administracji. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku doszło do rzeczy niebywałej, albowiem na wyzwolonym terenie ponad 1000 km kw. pojawiła się polska administracja cywilna i wojskowa, która szybko została określona mianem m.in. Republiki Pińczowskiej lub Rzeczypospolitej Partyzanckiej. Sukcesy Armii Krajowej na terenie podległym Bolesławowi Nieczui-Ostrowskiego sprawiły, iż został on odznaczony Orderem Virtuti Militari, a II wojnę światową zakończył w stopniu podpułkownika.

Spółdzielnia akowców

Zaraz po wojnie ppłk Nieczuja-Ostrowski namówił część swoich dawnych podkomendnych do wyjazdu na Pomorze. Decyzja wiązała się z sytuacją polityczną po przejęciu rządów przez komunistów i miała pomóc ochronić żołnierzy przez terrorem. W okolicach Elbląga, w Podgrodziu byli żołnierze 106 DP AK utworzyli Spółdzielnię Gospodarczo-Społeczną, której projekt Nieczuja przygotowywał jeszcze w 1943 roku! Organizowana w Podgrodziu wspólnota była nie tylko inicjatywą gospodarczą, ale także projektem organizacji społecznej. Na tereny „odzyskane” sprowadzali się byli żołnierze, kobiety i dzieci. W ramach działającej wspólnoty zorganizowano straż obywatelską, której zadaniem była ochrona ludności m.in. przed szabrującymi żołnierzami Armii Czerwonej. Remontowano zniszczone zabudowania i kościoły, uruchamiano warsztaty rzemieślnicze, uprawiano pola oraz zajmowano się drobnym handlem. Dowodem uznania dla spółdzielni była m.in. wizyta przedwojennego ministra przemysłu Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Dynamiczny rozwój akowskiej inicjatywy nie pozostał jednak niezauważony przez komunistyczną bezpiekę. Bolesława Nieczuję-Ostrowskiego aresztowano trzykrotnie. W końcu, po wielomiesięcznych torturach został w Krakowie w 1949 roku skazany na śmierć. Na szczęście w wyniku apelacji wyrok zamieniono na dożywocie, a po 7 latach Bolesław Nieczuja-Ostrowski wyszedł na wolność.

W komunistycznej rzeczywistości Bolesław Nieczuja-Ostrowski próbował prowadzić normalne życie, jednak akowska przeszłość poważnie utrudniała np. znalezienie pracy. Po przemianach w 1989 roku został najpierw awansowany na stopień pułkownika, a następnie generała brygady. I tym razem nie porzucił swoich żołnierzy. Współtworzył Fundację Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, której został prezesem. Pracował nad upamiętnieniem żołnierzy Inspektoratu „Maria”, a jego elbląski dom stał się miejscem spotkań kombatantów oraz innych niezależnych środowisk. W 2006 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył 99-letniego generała Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Bolesław Nieczuja-Ostrowski zmarł w wieku 101 lat 13 lipca 2008 roku.

Mateusz Gawlik

autor zdjęć: Muzeum Historii Polski

dodaj komentarz

komentarze


Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
„Huragan” coraz bliżej
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
Morscy lotnicy w akcji
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
W cieniu wojny
Namierzyć i wskazać cel
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
„Zdrzałka” na pustyni
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Wsparcie z morza
Wypalanie Marków
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Flanka pod strażą
Podróż pamięci
Ratunek pod ogniem
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Mural na 65-lecie komandosów
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
MON zmienia system gotowości obronnej
Co z wysługą po powrocie do wojska?
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Cios w plecy
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Siła integracji
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
„Horyzont” przedłużony
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Rusza mały przegląd strategiczny
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Musimy powstrzymać agresora
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Ukraina kontra odrzutowe drony
Zmiany na granicy. Mniej żołnierzy, więcej bezzałogowców
Trening z robotem
Drużyna Invictusa na starcie
Wojna o dane
Cyfrowy strażnik
Gorący lipiec PKW Łotwa
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Ujarzmić wzburzony tłum
Całkiem nowe otwarcie
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Dwie dekady na polskim niebie
Działajmy razem!
Coraz więcej Daglezji w armii
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Abordaż z polskim wsparciem
Wojsko zobaczy więcej
Cisi i skuteczni od 65 lat

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO