Potężne wzmocnienie dronowych zdolności Wojska Polskiego! Firma WB Electronics dostarczy armii 12 bateryjnych modułów ogniowych bezzałogowych systemów Gladius, 400 zestawów amunicji krążącej Warmate oraz 190 zestawów bezzałogowców FlyEye. Trzy umowy to kolejny etap dzisiejszych zakupów z unijnych środków SAFE. Wartość kontraktów wynosi 11 mld złotych.
Spośród 40 umów, które w ostatnich dniach maja zawiera Agencja Uzbrojenia z polskimi firmami zbrojeniowymi, aż trzy kontrakty o łącznej wartości ponad 11 mld złotych zostały podpisane ze spółką WB Electronics. Zakładają one, że do 2030 roku firma z Ożarowa Mazowieckiego dostarczy siłom zbrojnym 12 bateryjnych modułów ogniowych bezzałogowych systemów poszukiwawczo-uderzeniowych Gladius, 400 zestawów amunicji krążącej Warmate oraz 190 zestawów bezzałogowych statków powietrznych FlyEye.
– Jesteśmy w firmie, która stanowi markę polskiej gospodarki – tak o potencjale WB Elelctronics mówił dziś wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który wziął udział w uroczystym podpisaniu kontraktów. – Przekonałem się o tym chociażby w ostatnich dniach w Kanadzie. Przekonujemy się każdego dnia, korzystając w Wojsku Polskim z waszego sprzętu. Uznanie ze strony żołnierzy to najlepsza rekomendacja, jaką można uzyskać – podkreślał szef resortu obrony, zwracając się do pracowników spółki. Wspomniana przez wicepremiera wizyta w Kanadzie zaowocowała deklaracją tamtejszej armii o planach zakupów bezzałogowców produkowanych przez polska firmę w ramach współpracy w programie SAFE. Szczegóły na razie nie są znane.
Wiadomo natomiast, że na mocy zakontraktowanego dziś zamówienia, Wojsko Polskie zyska tysiące bezzałogowych statków powietrznych. Wystarczy wspomnieć o bezzałogowym systemie poszukiwawczo-uderzeniowym Gladius. Tylko w przypadku pojedynczego modułu bateryjnego mowa o około setce dronów. W jego skład wchodzą bowiem bezzałogowce rozpoznawcze, w tym m.in. model FT-5, jak również kilka typów efektorów uderzeniowych – w tym Gladius 1 i Gladius 2 (o zasięgu kilkuset kilometrów).
Równie prosta arytmetyka ma zastosowanie w ocenie systemu amunicji krążącej Warmate, którą można zwalczać nie tylko piechotę przeciwnika (głowicami odłamkowymi), lecz również lekko opancerzone pojazdy (głowicami kumulacyjnymi). Skoro wojsko zakontraktowało 400 zestawów Warmate’ów, to biorąc pod uwagę, iż na jeden składa się dziesięć statków powietrznych, armia otrzyma do 2030 roku 4 tys. „latających” pocisków typu kamikadze.
Ostatnia z podpisanych dziś w Ożarowie umów przewiduje dostawę do sił zbrojnych, zarówno dla jednostek operacyjnych (w tym pododdziałów pancernych), jak i wojsk obrony terytorialnej, 190 zestawów dronów rozpoznawczych FlyEye (jeden zestaw to cztery aparaty latające).
Wicepremier Kosiniak-Kamysz przyznał, że od szefostwa holdingu (WB Electronics jest liderem grupy kapitałowej WB Group zrzeszającej kilkanaście firm) uzyskał obietnicę, iż drony które trafią do polskiej armii będą systematycznie rozwijane i ulepszane. – Pan prezes mi obiecał, że to Ukraińcy niedługo się będą uczyć o niektórych systemach dronowych od nas i te systemy będą lepsze niż w Ukrainie – mówił szef resortu obrony.
Unijny program SAFE (Security Action For Europe) został stworzony, by wzmocnić potencjał obronny państw członkowskich. Polska jest jego największym beneficjentem i z puli 150 mld euro otrzyma 43,7 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na zakup dronów, systemów obrony powietrznej, amunicję czy uzbrojenie wojsk lądowych. Środki mają być wydatkowane do 2030 roku, a pożyczka będzie spłacana do 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Ok. 90 procent środków trafi do polskich firm, a rząd szacuje, że z programu finalnie skorzysta prawie 12 tys. polskich firm współpracujących z przemysłem zbrojeniowym.
autor zdjęć: Łukasz Kermel

komentarze