moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Ślady, których nie widać

Emil, Andrzej, Rafał i Adam, polscy weterani poszkodowani na misjach, wracają wspomnieniami do służby poza granicami kraju i dzielą się, często trudnymi, przeżyciami. Ich historie poznacie w najnowszym filmie „Polski Zbrojnej”. Dzisiaj pokaz przedpremierowy, a Was wszystkich zapraszamy na premierę na naszym kanale You Tube już w niedzielę 31 maja.

Był 2008 rok, gdzieś między Ghazni a Szaraną w Afganistanie. Pod polskim Hummerem eksplodował potężny ładunek. Trzech żołnierzy zginęło na miejscu, jeden cudem ocalał. Emil Uran, bo o nim mowa, z tamtych wydarzeń nie pamięta nic. Jego mózg wykasował wszystko, co wydarzyło się chwilę przed wypadkiem i co działo się przez następne cztery tygodnie.

Był w stanie krytycznym, gdy przetransportowano go do szpitala w afgańskim Bagram, a dzień potem do amerykańskiego szpitala w Ramstein, w Niemczech. Był wielokrotnie operowany. Świadomość odzyskał dopiero po miesiącu. Wtedy też przyszedł pierwszy cios: dowiedział się, że jego koledzy nie żyją, a on solidnie oberwał. Stracił nerkę, śledzionę, część płuca, miał połamane żebra, nogi, pęknięte biodro i krwiak mózgu.

REKLAMA

– Informacja o śmierci kolegów mocno na mnie wpłynęła. Zadawałem sobie pytanie, dlaczego tylko ja przeżyłem. Ciężko było mi się z tym pogodzić… Dużo o nich myślę. Jestem im to winny – wspomina po latach Emil. Mimo ogromnego bólu nie poddał się. Jeszcze w szpitalu w Niemczech rozpoczął walkę o powrót do zdrowia. Od pracujących tam medyków dostał nawet ksywę „Rambo”. Nie mogli wyjść z podziwu, że żołnierz, który cudem uniknął śmierci, tak zapalczywie i z ogromnym sukcesem się rehabilituje.

Po żmudnej i ciężkiej walce – w której wspierała go żona, rodzina i koledzy z armii – rok po wypadku był gotowy, by wrócić do służby. – Zawsze towarzyszyło mi przekonanie, że skoro przeżyłem, to muszę spłacić jakoś ten dług wdzięczności, zrobić coś dobrego. Nie dla siebie, ale dla chłopaków, którzy zginęli, i wszystkich innych żołnierzy – mówi. Choć wojskowa komisja orzekła, że konsekwencją wypadku jest 80-procentowy uszczerbek na zdrowiu, nie zdecydował się na odwieszenie munduru do szafy.

Jest pierwszym polskim żołnierzem, który otrzymał kategorię zdrowia „zdolny z ograniczeniami”. Pozostał w służbie w 18 Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym, jako żołnierz z kategorią Z/O ukończył też szkołę podoficerską. Angażował się w działalność Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju i działał na rzecz polskich weteranów. Obecnie służy w Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa.

Gdy kilkanaście lat temu poznałam Emila, byłam pod wielkim wrażeniem. Jego historia, przeżycia, ogromna wrażliwość i serdeczność mocno mnie poruszyły. Zawsze uważałam, że ten chłopak ma w sobie ogromną siłę, motywację i wolę walki, której nie powstydziliby się najtwardsi komandosi. Po kilkuletniej przerwie los ponownie nas zetknął.

Tym razem zimą 2025 roku. Emil leciał do Kanady, by tam wspólnie z polską reprezentacją weteranów powalczyć na międzynarodowych igrzyskach Invictus Games. A ja, razem z operatorem kamery Marcinem Kopciem, towarzyszyłam naszym zawodnikom w tej wyprawie, by relacjonować ich sportowe zmagania.

Bardzo szybko przekonałam się, że, po pierwsze, w Invictus Games nie chodzi o zdobywanie medali, choć niewątpliwie sukces sportowy na międzynarodowej arenie smakuje bardzo dobrze, a po drugie, że weteranów podobnych do Emila – wrażliwych, empatycznych, a jednocześnie silnych – jest znacznie więcej.


Obserwując ich podczas igrzysk, stwierdziliśmy z Marcinem, że żal byłoby zamknąć tę kanadyjską przygodę jedynie w prostych sportowych relacjach. Daleko poza rywalizacją zawodników dostrzegliśmy bowiem pokaleczone dusze, nieprzepracowane historie, trudne przeżycia i bolesne wspomnienia. Zrozumieliśmy, że Invictus Games dla jednych był okazją do udowodnienia sobie i innym, że „dają radę”, a dla drugich – próbą domknięcia pewnych historii lub podziękowaniem rodzinom, które zgodnie z ideą IG towarzyszyły w czasie igrzysk weteranom poszkodowanym.

Czterech wybranych przez nas weteranów zapytaliśmy o to, co im w duszach gra, co boli, co dokucza, ale też sprawia, że dziś są takimi silnymi ludźmi. Odpowiedzieli szczerze, a Państwo będziecie mogli ich historie obejrzeć już od niedzieli 31 maja na naszym kanale You Tube. „Ślady, których nie widać” to opowieść Emila Urana, Adama Lewkowskiego, Rafała Korzeniewskiego i Andrzeja Kucińskiego. Każdy inny, każdy wyjątkowy. Wielkie dzięki, Panowie!

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Adam Roik/ Combat Camera DORSZ

dodaj komentarz

komentarze


Tatuaże pod mundurem
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Czerwieńsze będą…
Ryś w boksie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Masz problem prawny? Pomogą studenci ASzWoj-u
Adaptacja i realizm
Bez patosu o misjach
Wypadek w PKW UNIFIL
Czekamy na F-35
Sprawdzian na Bornholmie
Od cyberkursu po mundurówkę
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Polski wkład w San
Polsko-kanadyjska współpraca
Czy amunicja do Patriotów powstanie w Polsce?
Szef MON-u: Nie ma decyzji o redukcji sił USA w Polsce
Polskie F-16 wróciły z Grecji
Polsko-estońska współpraca
Przed misją w Rumunii
Koniec odliczania, wielki dzień Wojska Polskiego
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Groźny incydent w Libanie
Leopardy 2PL na podium
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
Huta Częstochowa bliżej wojska
Równanie z „Iksem”
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Symbol skupiający wiele znaczeń
Ochrona lasu dla obronności
Odbić farmę z rąk przeciwnika
Trump: dodatkowe 5 tys. żołnierzy do Polski
Pilecki – mniej znane oblicze bohatera
Husarze już w Polsce!
Syndrom Karbali
„Wulkan” w programie „Ratownik”
Ślady, których nie widać
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Roboty saperskie bez tajemnic
Początek wielkiej historii
Desant na Odrze
Marsz prawdę ci powie
Śladami „Rudego 102”, czyli jak Żagań stał się planem filmowym?
„Burza” na horyzoncie
Polska i Kanada zacieśniają współpracę zbrojeniową
Biało-czerwona na Monte Cassino
Szef MON-u o obecności wojsk USA: reorganizacja, nie redukcja
Bez zmian w emeryturach
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Specjalsi: mała, wielka siła
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Kilometry pamięci: motocykliści w hołdzie kolegom
NATO i USA o Iranie
WAT wzmacnia „opelotkę”
SAFE – czas kontraktów
Sprawdzian dla zawiszaków
Nowe miny przeciwpiechotne dla polskiego wojska
Tu nie ma miejsca na błędy
Strzelnice w Świętoszowie na nowo
Strzały na granicy. Żołnierz uniewinniony
Generał z cienia
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Poznaj tajemnice Husarza
Witajcie w domu, Husarze!
Oddawanie krwi to cichy akt odwagi

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO