Utrata kolegów, zdrowia, kłopoty w relacjach z bliskimi wskutek traumy, konieczność odnalezienia się w nowej rzeczywistości – o tym mówią weterani w filmie „Ślady, których nie widać”. Przedpremierowy pokaz dokumentu „Polski Zbrojnej” odbył się w Muzeum Lotnictwa w Krakowie w przeddzień Dnia Weterana. Od niedzieli 31 maja film będzie dostępny na naszym kanale YouTube.
Bohaterami filmu „Ślady, których nie widać” są czterej żołnierze: Emil Uran, Adam Lewkowski, Rafał Korzeniewski i Andrzej Kuciński. Wszyscy ponieśli uszczerbek na zdrowiu podczas udziału w misjach w Iraku i Afganistanie, a dzięki samozaparciu i pomocy ze strony lekarzy, terapeutów i najbliższych, zostali reprezentantami Polski w igrzyskach Invictus Games w Kanadzie w 2025 roku.
Znaczenie tej pomocy podkreślała podczas przedpremierowego pokazu dokumentu Ewa Korsak, dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego. – Pewne rzeczy, jeśli nie zostaną przepracowane, potrafią tworzyć ślady, blizny, których nie widzimy, ale ten, kto je nosi, czuje je bardzo wyraźnie. Dają się we znaki, gdy zamiast marzeń sennych śnią się koszmary, gdy dotknięte nimi osoby odsuwają się od bliskich, kiedy nie potrafimy opowiadać o swoich problemach – mówiła szefowa WIW-u w Muzeum Lotnictwa w Krakowie. – Nasz film jest o tym, że warto o tych problemach mówić, prosić o pomoc i wsparcie – dodała. Zwróciła uwagę, że autorom dokumentu udało się dotrzeć do bohaterów i stworzyć atmosferę, w której się otworzyli. Wyraziła też nadzieję, że film „Polski Zbrojnej” rozpocznie debatę o tym, kim są weterani i co przeżyli. – My, ludzie, którzy nie byli na wojnie, nie mamy o tym pojęcia. Nikt do nas nie strzelał ani nawet nie musiał do nikogo celować z broni – zaznaczyła Ewa Korsak.
O kulisach powstania pomysłu na film i jego realizacji mówiła jedna z jego autorek, Magdalena Kowalska-Sendek, redaktor naczelna miesięcznika „Polska Zbrojna”. – Ruszyliśmy z naszymi zawodnikami za ocean. Początkowo zakładałam, że nasza praca w Kanadzie będzie polegała na rejestrowaniu wydarzeń sportowych, operator kamery Marcin Kopeć wierzył jednak, że z tego projektu da się zrobić coś więcej – wspominała.
– Obserwując zmagania weteranów, zrozumieliśmy, że w Invictus Games nie chodzi o medale, a o wiele ważniejsze są szacunek, wzajemne wsparcie i motywacja. I że z tych igrzysk każdy wraca jako zwycięzca – podkreśliła Kowalska-Sendek. Opowiadała o pracy nad filmem i rozmowach z czterema weteranami, którzy nie kryli, jak trudno było im poradzić sobie z werdyktem komisji lekarskiej, fizycznym bólem, wspomnieniami czy PTSD. W dokumencie mówią też o tym, jak ważne okazały się ich relacje – po traumie wiszące niekiedy na włosku – z najbliższymi.
Na potrzebę pokazywania historii weteranów zwróciła też uwagę ppłk dr Katarzyna Rzadkowska, dyrektor Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa. – Pokazaliście zawody, ale i ideę tych zawodów, w których nazwie „Invictus” oznacza „niezwyciężony” – zaznaczyła. Historię czterech weteranów będzie można obejrzeć już od niedzieli 31 maja na naszym kanale YouTube.
W zagranicznych misjach zginęło 124 żołnierzy i pracowników Wojska Polskiego, a ponad tysiąc zostało rannych. W 2011 roku Sejm ustanowił Dzień Weterana, obchodzony 29 maja. Tegoroczne główne uroczystości odbędą się w Krakowie.
autor zdjęć: Centrum Weterana

komentarze