Na mocy sześciu umów finansowanych z programu SAFE Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” SA w konsorcjum z innymi podmiotami, w tym Wojskowym Instytutem Techniki Inżynieryjnej oraz spółką MindMade, do 2030 roku dostarczą Wojsku Polskiemu tysiące min narzutowych i przeciwpancernych oraz sterowanych ładunków wybuchowych. Łączna wartość kontraktów to ok. 2 mld zł.
Choć polski przemysł zbrojeniowy od dawna oferował Wojsku Polskiemu nowoczesne systemy inżynieryjne, które mogą powstrzymywać przeciwnika m.in. zautomatyzowanymi minami przeciwpancernymi (czyli takimi, które można dezaktywować zdalnie), to pozyskiwało ono jedynie proste miny narzutowe i przeciwpancerne. Teraz to się zmieniło. W piątek 29 maja Agencja Uzbrojenia, w ramach zawierania z krajowymi podmiotami umów finansowanych z unijnego mechanizmu SAFE, podpisała z Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” SA aż sześć kontraktów wykonawczych na różnego typu miny, oferowane przez spółkę należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Łączna wartość zamówień to około 2 mld zł.
Jarzębiny, Tulipany…
W ramach umowy o największej wartości, przekraczającej 1,3 mld zł, Belma dostarczy do 2030 roku nieujawnioną liczbę kaset minowych ISM z minami narzutowymi MN-123. Miny te mogą być układane przez systemy Kroton oraz Baobab.
Nieco mniej, bo ok. 700 mln zł, jest wart pakiet trzech kontraktów na dostawę systemów sterowanych ładunków wybuchowych Jarzębina-S, które Agencja Uzbrojenia podpisała z konsorcjum w składzie: MindMade sp. z o.o., Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” SA oraz Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej.
Jak podkreślał obecny na uroczystości parafowania kontraktów wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, Jarzębiny pozyskiwane są na potrzeby programu Tarcza Wschód. – Nie mamy czasu do stracenia. Każda sekunda, minuta, godzina, każdy dzień, tydzień, miesiąc jest na wagę złota. Bo złotem jest nasze bezpieczeństwo, naszych rodzin, dzieci, wnuków, przyszłości Polski – mówił szef resortu obrony, wskazując na pilność zbrojeniowych zakupów. Dodał, że po zamówione przez polskie wojsko miny chcą sięgać również inne kraje. – Kupujemy kasety do Baobaba, czyli do pojazdów minowania narzutowego, który jest naszym produktem eksportowym i będziemy go sprzedawać do innych państw w ramach programu SAFE – wskazał Kosiniak-Kamysz.
W ramach ostatnich dwóch podpisanych dziś umów spółka Belma dostarczy Wojsku Polskiemu do 2029 roku kilka tysięcy min przeciwpancernych TM z zapalnikiem ZN (o wartości 51 mln zł) oraz kilkaset sterowanych przeciwpancernych i przeciwtransportowych ładunków wybuchowych (SPPŁW) Tulipan – wartość tego kontraktu wynosi ok. 11 mln zł.
SAFE w pigułce
Unijny program SAFE (Security Action For Europe) został stworzony, by wzmocnić potencjał obronny państw członkowskich. Polska jest jego największym beneficjentem i z puli 150 mld euro otrzyma 43,7 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na zakup dronów, systemów obrony powietrznej, amunicję czy uzbrojenie wojsk lądowych. Środki mają być wydatkowane do 2030 roku, a pożyczka będzie spłacana do 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Ok. 90 procent środków trafi do polskich firm, a rząd szacuje, że z programu finalnie skorzysta prawie 12 tys. polskich firm współpracujących z przemysłem zbrojeniowym.
autor zdjęć: MON

komentarze