moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

To była najkrwawsza batalia I wojny

Po ponad czterech miesiącach starć, 18 listopada 1916 roku, zakończyła się bitwa nad Sommą. Stoczona przez siły alianckie i niemieckie, pochłonęła ponad milion ofiar. Była największą batalią I wojny światowej i jedną z najkrwawszych w historii. To właśnie nad Sommą Brytyjczycy po raz pierwszy wykorzystali nową broń – czołgi.

Scena z filmu. Widoczni żołnierze francuskiej piechoty w okopach. Zdjęcia: Geoffrey Malins i John McDowell

Rankiem 1 lipca 1916 roku gwizdki oficerów poderwały alianckich żołnierzy do szturmu. Na niemieckie okopy w północnej Francji ruszyły 24 dywizje z brytyjskiej 3 i 4 Armii gen. Douglasa Haiga oraz francuskiej 6 Armii gen. Marie Émile’a Fayolle’a. W sumie atakowało ponad 200 tys. żołnierzy.

– Po półtora roku zmagań front I wojny światowej stanął w miejscu – mówi Józef Markowski, historyk I wojny. Jak tłumaczy, armie aliantów i państw centralnych wykrwawiały się w wojnie pozycyjnej i szukały możliwości przełamania linii nieprzyjacielskich. By przełamać impas, przywódcy wojsk ententy zdecydowali pod koniec grudnia 1915 roku, że przeprowadzą latem następnego roku ofensywę przeciwko siłom niemieckim. Brytyjczycy i Francuzi mieli wspólnie zaatakować pozycje wroga w północnej Francji nad rzeką Sommą. Głównym założeniem dowodzącego brytyjskimi wojskami gen. Haiga było przygotowanie ataku silnym ostrzałem artyleryjskim, a następnie zniszczenie wroga szturmem piechoty.

Miesiące walki, setki tysięcy zabitych

Bitwę rozpoczęła 24 czerwca 1916 roku kanonada artyleryjska. Przez kilka dni wystrzelono ponad 1,5 miliona pocisków, jednak ostrzał nie przyniósł spodziewanych rezultatów. Fortyfikacje niemieckie okazały się mocniejsze i lepiej zamaskowane, niż przypuszczali alianci, a wiele wystrzelonych przez nich pocisków było wadliwych i nie wybuchło.

Ukryci w okopach Niemcy z 2 Armii gen. Fritza von Belowa przywitali atakujących Brytyjczyków zmasowanym ostrzałem broni maszynowej. Alianci podczas tego szturmu stracili 60 tysięcy żołnierzy, 20 tysięcy spośród nich poległo. Do dziś 1 lipca 1916 roku jest jednym z najtragiczniejszych dni w historii brytyjskiej armii. – Widzieliśmy straszne sceny. Nasz atak został brutalnie odepchnięty. Setki ciał poległych pokryły tereny między okopami – opisywał ten dzień George Coppard, brytyjski strzelec.

Mimo to walki trwały nadal. Żołnierze bili się przez kolejne miesiące, a poległych zastępowały ściągane na front rezerwy. W sumie w walkach nad Sommą wzięło udział prawie 100 dywizji aliantów przeciwko 50 dywizjom niemieckim. Polak ppor. Bohdan Hulewicz, walczący w czasie I wojny po stronie niemieckiej, tak opisywał atak na francuski okop: „Szturm trwał kilkanaście minut, straty własne niewielkie, z plutonu równo dziesięć zabitych, załoga francuska zlikwidowana w całości”.

18 czołgów, które siało panikę

Przełom w bitwie miała zapewnić Brytyjczykom nowa broń. 15 września po raz pierwszy w historii użyli oni w walce czołgów. Pojazdy miały przedrzeć się przez linię okopów wroga pod ogniem karabinów maszynowych i wspomóc atak piechoty. Pierwsze czołgi Mark I przypominały opancerzone skrzynie opasane dwoma metalowymi gąsienicami. Obsługująca je siedmioosobowa załoga zajmowała ciasny przedział pozbawiony wentylacji, co powodowało częste zatrucia gazami spalinowymi i prochowymi. Pojazdy rozwijały prędkość 6 km/godz. i miały zasięg zaledwie 30 km. Uzbrojono je w karabiny maszynowe i działa 57 mm.

Do pierwszej akcji nad Sommą przeznaczono 49 czołgów, jednak część ich uległa awarii lub utknęła w błocie. Do walki ruszyło 18 wozów, które początkowo budziły panikę Niemców, w sumie jednak nie odegrały decydującej roli w walkach. – Było ich za mało i często grzęzły w trudnym terenie – mówi Markowski.

Po ponad czterech miesiącach starć, 18 listopada, pogarszająca się pogoda wymusiła na entencie wstrzymanie działań. – Bitwę można uznać za nierozstrzygniętą – stwierdza historyk. Wojska alianckie przesunęły front o 12 km, jednak za cenę dużych strat własnych. Tylko częściowo też osiągnięto cel bitwy, czyli wykrwawienie armii niemieckiej.

Walki nad Sommą są jednymi z najkrwawszych w historii ludzkości. Na polach tej bitwy poległo blisko 420 tys. żołnierzy brytyjskich, około 200 tys. Francuzów i prawie 500 tys. Niemców. – Do dziś bitwa pozostaje symbolem krwawej i bezsensownej walki okupionej ogromnymi stratami – przyznaje Józef Markowski.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Narodowe Archiwum Cyfrowe

dodaj komentarz

komentarze

~grey
1447924980
Na zdjęciu są żołnierze brytyjscy nie francuscy.
C5-F5-43-7C

Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Modułowe koszary przy granicy
Cios w plecy
Ryś zamiast Pantery
Coraz więcej Daglezji w armii
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Wojsko zobaczy więcej
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Cisi i skuteczni od 65 lat
Długa droga do domu
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Szwedzkie wsparcie
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Ukraina kontra odrzutowe drony
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Ujarzmić wzburzony tłum
Z prądem i pod prąd
Mural na 65-lecie komandosów
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Flanka pod strażą
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
„Horyzont” przedłużony
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Trening z robotem
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Podróż pamięci
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Wypalanie Marków
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Wojsko na straży polskiej cyberprzestrzeni
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
MON zmienia system gotowości obronnej
Gorący lipiec PKW Łotwa
Polowanie w ogródku
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Abordaż z polskim wsparciem
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Działajmy razem!
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Śmierć wartownika
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Pierwszych pięć strzałów
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Polsko-koreańska współpraca w programie K2 się rozwija
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Polska w koalicji antybalistycznej
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO