moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Marynarz uratował turystkę w Tatrach

Zadziałał instynkt – przyznaje kmdr ppor. Sławomir Gronowski, zastępca dowódcy ORP „Błyskawica”. Podczas jednej z tatrzańskich wypraw zdołał zatrzymać kobietę bezwładnie koziołkującą po zboczu Koziego Wierchu. Potem wspólnie z innymi turystami zabezpieczył ją przed dalszym zsuwaniem i zamarznięciem. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala, ale przeżyła.

Kmdr ppor. Sławomir Gronowski w góry chodzi od dzieciństwa. Zdobywał już szczyty w Tatrach, Alpach, na Kaukazie. Podejmowane przez niego wyprawy nierzadko wymagały dużych umiejętności i chłodnej głowy. Przez lata oficer zgromadził ogromny bagaż doświadczeń. 14 grudnia stanął jednak w obliczu sytuacji kompletnie dla siebie nowej.

Tego dnia wybrał się na Kozi Wierch, by podziwiać zachód słońca. Gdy schodził, usłyszał krzyk. Obejrzał się i zobaczył, jak po zboczu bezładnie koziołkuje kobieta. – Świadkowie opowiadali potem, że potknęła się pod samym szczytem i runęła w dół. Tam jest bardzo stromo, nachylenie zbocza sięga siedemdziesięciu stopni – opowiada kmdr ppor. Gronowski. Kobieta toczyła się przez około 150 metrów, nabierając sporej prędkości. – Rozsądek nakazywał odskoczyć w bok, ale zadziałałem instynktownie. Rzuciłem się przed siebie i zdołałem ją chwycić – wspomina oficer. Kolejne sekundy upłynęły mu pod znakiem dramatycznej walki o przetrwanie. – Usiłowałem hamować czekanem, ale ten wypadł mi z ręki. Ostatecznie jednak zdołaliśmy się jakoś zatrzymać – opowiada kmdr ppor. Gronowski.

Turystka była nieprzytomna, miała rozbitą głowę i zdruzgotaną rękę, z nosa i ust płynęła jej krew. Po chwili do oficera dobili inni wędrujący po szlaku turyści. Łącznie było ich dziesięciu. – Wbiliśmy w lód nasze czekany, tworząc blokadę, która miała uchronić ranną przed dalszym osuwaniem się po zboczu. Dodatkowo na zmianę ją podtrzymywaliśmy – tłumaczy kmdr ppor. Gronowski. Problemem była też niska temperatura. – Istniało poważne ryzyko, że poszkodowana się wychłodzi. Dlatego też zaczęliśmy okrywać ją wyciągniętymi z plecaków polarami, puchową kurtką, kocem NRC – wspomina oficer. Ktoś zadzwonił po Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Pierwszy ratownik dotarł na miejsce mniej więcej godzinę później. Pod jego kierunkiem turyści zrobili ze śniegu specjalną platformę, po czym z zachowaniem najwyższej ostrożności umieścili na niej ranną. Kobieta została przykryta śpiworem i kolejnym kocem termicznym. – Wtedy część turystów ruszyła na dół. Ja sam wraz z dwiema innymi osobami na wszelki wypadek pozostałem przy rannej. Wspólnie czekaliśmy na przyjazd kolejnych ratowników – opowiada kmdr ppor. Gronowski. Ci pojawili się kilkadziesiąt minut później. Na szlaku rozbili namiot, który za pomocą dmuchawy napełnili ciepłym powietrzem. Ranną udało się rozgrzać. Następnie została opatrzona. Niebawem ekipy ratunkowe zaczęły zwozić ją w dół. Jak podaje TOPR, ratownicy za pomocą lin opuścili nosze z poszkodowaną po stromym stoku Koziego Wierchu, przez Próg Stawiarski, w stronę Doliny Roztoki. Stamtąd quadem została ona przewieziona w pobliże Wodogrzmotów Mickiewicza, a stąd karetka odwiozła ją do szpitala w Nowym Targu. Łącznie w akcji wzięło udział 21 ratowników. Sprzęt na miejsce wypadku został dostarczony m.in. za pomocą dronów.

– Wiem, że stan turystki był bardzo poważny. Przeszła ona operację kręgosłupa. Później odezwał się do mnie jej mąż, podziękował za pomoc. Nie chciałem go jednak nadmiernie wypytywać. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze – przyznaje kmdr ppor. Sławomir Gronowski. Koledzy i przełożeni oficera, który jest zastępcą dowódcy ORP „Błyskawica”, o zdarzeniu w górach dowiedzieli się podczas przypadkowej rozmowy. Są pełni uznania. – Sławek wykazał się nieprzeciętną odwagą, determinacją i profesjonalizmem. Udowodnił, że potrafi odnaleźć się nawet w najtrudniejszej sytuacji i skutecznie działać. Dla mnie nie jest to żadnym zaskoczeniem. Zdążyłem go poznać od tej strony, choćby podczas wspólnych wyjść w morze – komentuje kmdr por. Paweł Ogórek, dowódca ORP „Błyskawica”. Wcześniej oficerowie służyli razem na pokładzie okrętu szkolnego ORP „Wodnik”.

Kozi Wierch wchodzi w skład Orlej Perci, która powszechnie jest uznawana za najtrudniejszy technicznie szlak polskich Tatr. Wędrówki w tamtym rejonie wymagają sporego doświadczenia i odpowiedniego przygotowania. Wyzwanie stanowią zwłaszcza zimowe wejścia. – Momentami skala trudności jest tak duża, że możemy mówić o zimowym taternictwie – przyznaje Adrian Koźbiał, ratownik TOPR-u. – Czasami trzeba wspomóc się liną, założyć stanowisko wspinaczkowe, liczyć na asekurację kolegi. Bez czekana, kasku i raków nawet nie ma co myśleć o zapuszczaniu się w tamte rejony… Niezależnie od wszystkiego taką wędrówkę zawsze musi poprzedzić chłodna kalkulacja – podsumowuje.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: st. chor. sztab. mar. Piotr Leoniak/3 FO

dodaj komentarz

komentarze


Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
NATO ćwiczy na Morzu Czarnym
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Pieta Michniowska
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Azjatycka szansa
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Ostatnia niedziela…
MON i MSZ o szczycie NATO
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Triumf wojskowych lekkoatletów
Pierwszy krok do Invictusa
Gen wojownika
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Polski Gnom
Poskromić kolosa
Inwestycje w bezpieczeństwo
Wielki sukces podchorążych z AMW
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Kajakiem na światowe podium
Pancerne starcie
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Wojsko stawia na „armię talentów”
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Test w stratosferze
Wyścig snajperów
Spadochronowy triumf
Żołnierz uratował życie na wakacjach
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Atak i przejęcie dokumentów
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Marzenia częściowo spełnione
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Baobaby docierają do wojska
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Jelcze z Raciborza
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Śmierć w sercu Azji
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Innowacje z PERUNA
Paliwowy krwiobieg NATO
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Wsparcie ma znaczenie
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Odniesione w walce rany łączą
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
PKW Irak zostaje w Jordanii

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO