moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Tropikalne choroby. Na misji i na urlopie

Gdzie można zarazić się giardiozą? Czym grozi ameboza? I jak wyleczyć się z drakunkulozy? – Przed wyjazdem do egzotycznych krajów trzeba pamiętać o szczepieniach. Najlepiej wiedzą o tym żołnierze szykujący się na misje – mówi płk Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny tropikalnej.

Tropikalne choroby to zagrożenie, z którym muszą się liczyć zarówno turyści, jak i żołnierze z polskich kontyngentów wojskowych. Polska-zbrojna.pl zapytała wojskowego eksperta, na co należy zwracać uwagę przed podróżą do Azji, Afryki czy Ameryki Południowej.

– Każdy turysta przygotowania do wyjazdu w tropiki powinien zacząć od wizyty w stacji sanepidu lub u lekarza mającego doświadczenie w medycynie podróży. Wówczas dowie się, jakie choroby są zagrożeniem w rejonie, do którego się wybiera – mówi płk prof. Krzysztof Korzeniewski, kierownik Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej Wojskowego Instytutu Medycznego.

Ważne, aby do lekarza zgłosić się 4–6 tygodni przed wyjazdem. Przeważnie tyle czasu potrzeba, by wziąć wszystkie konieczne dawki szczepionek ochronnych. Bywa też, że przed podróżą należy profilaktycznie zażywać leki, dotyczy to np. rejonów, gdzie występuje malaria.

Groźna ameboza

Mycie rąk, picie tylko butelkowanej lub przegotowanej wody, unikanie jedzenia od ulicznych sprzedawców – to podstawa podczas pobytu w kraju tropikalnym. Panuje tam bowiem inna flora bakteryjna niż w strefie umiarkowanej, a tamtejsze środowisko sprzyja chorobom pasożytniczym.

Z zakażeniami pokarmowymi najczęściej stykają się polscy żołnierze na misjach. W latach 2010–2014 specjaliści z Wojskowego Instytutu Medycznego przebadali 24 tys. naszych żołnierzy m.in. w Afganistanie, Czadzie, Mali czy Kongu. Okazało się, że ponad 1700 było zarażonych, głównie pasożytami jelitowymi. Najczęściej lekarze wykrywali robaczyce przewodu pokarmowego, głównie glistnicę i tasiemczycę, oraz choroby pierwotniakowe, przeważnie amebozę i giardiozę.

Amebozą, inaczej pełzakowicą, zarazić się jest dość łatwo. Cysty pełzaka czerwonki są bowiem oporne na działanie chloru, którym uzdatnia się wodę, mogą więc długo utrzymywać się na surowych owocach i warzywach. Choroba zwykle prowadzi do bólów brzucha i przewlekłej biegunki, ale może nawet atakować inne narządy, np. wątrobę. Zdarzały się przypadki, że lekarze musieli zarażonemu żołnierzowi amputować część wątroby, ponieważ zrobił się na niej ropień o średnicy kilkunastu centymetrów. Co roku amebozą zaraża się około 50 mln ludzi na świecie, 50–100 tysięcy – umiera.

Wywoływana przez pierwotniaka giardioza powoduje m.in. przewlekłą biegunkę, gorączkę, utratę wagi. Choroba występuje na całym świecie, a w krajach subtropikalnych i tropikalnych o niskim standardzie życia choruje na nią nawet 20 proc. ludności. Giardiozą można się zarazić od chorej osoby, pijąc zanieczyszczoną cystami wodę lub przenosząc zarazki na brudnych rękach.

W ramach programu profilaktyki chorób pasożytniczych przewodu pokarmowego Wojskowy Instytut Medyczny przeprowadził kampanię informacyjną wśród wojskowych. – Kiedy w 2010 roku zaczęliśmy badania, zarażonych było blisko 15,5 procent żołnierzy, a pod koniec programu ten odsetek spadł do 0,8 procent. Wyniki się poprawiły dzięki akcji edukacyjnej i świadomości zagrożeń – podkreśla pułkownik Krzysztof Korzeniewski.

Nicienie i owady

O tym, jak ważna jest profilaktyka, pokazuje historia innej tropikalnej choroby – drakunkulozy. Wywołuje ją nicień, który z przewodu pokarmowego przedostaje się do krwi, a z niej do tkanki podskórnej. Tam dojrzewa i osiąga długość nawet powyżej metra przy średnicy 0,5–2 mm. – Pozbyć się go można właściwie tylko przez powolne wyciągnie i nawijanie na patyk – mówi prof. Korzeniewski. W latach 80. zarażonych drakunkulozą było 3,5 mln ludzi na świecie. Ale dzięki profilaktyce liczba zachorowań zmalała do… 150 przypadków w 2013 roku. Teraz choroba występuje prawie wyłącznie w krajach Afryki: Sudanie Południowym, Mali, Etiopii i Czadzie.

Nie mniej groźne niż pasożyty są tropikalne owady. W podróży warto więc stosować środki odstraszające z zawartością co najmniej 30 procent substancji czynnej zwanej DEET, używać moskitier, nosić ubrania z długim rękawem i nogawkami. – Tym bardziej że komary przenoszą nie tylko malarię, ale też takie zakaźne choroby jak denga czy żółta gorączka – podkreśla wojskowy lekarz. Ta pierwsza w skrajnym stadium może prowadzić nawet do gorączki krwotocznej i śmierci. Z kolei żółta gorączka w ciężkich przypadkach grozi objawami skazy krwotocznej, której rokowania również są niepomyślne.

Jeśli wybieramy się do Azji i Afryki należy też pamiętać, by unikać kąpieli w nieznanych zbiornikach słodkiej wody. W ten sposób można bowiem zarazić się schistosomatozą, na którą choruje obecnie 200 mln osób w Afryce, na Środkowym Wschodzie, Ameryce Środkowej i Azji Południowo-Wschodniej. Pasożyty wywołujące schistosomatozę przenikają przez skórę człowieka i powodują zarażenia układu moczowego lub pokarmowego. A to grozi m.in. marskością wątroby czy przewlekłym zapaleniem pęcherza moczowego. Chorobę leczy się, podając preparaty zwalczające pasożyty.

Jeśli źle się czujesz…

– Równie ważna jak profilaktyka jest kontrola lekarska po powrocie – dodaje płk Korzeniewski. Niepokojące objawy to przeważnie przewlekłe biegunki, zmiany skórne, które nie poddają się leczeniu, stany zapalne dróg oddechowych oraz gorączka niewiadomego pochodzenia.

W takich przypadkach trzeba reagować szybko, bo leczenie w późnych stadiach choroby jest skomplikowane i długotrwałe. – Najlepiej zgłosić się od razu do specjalistycznej kliniki chorób tropikalnych i pasożytniczych w Poznaniu lub Gdyni – radzi lekarz.

Przed wyjazdem zawsze warto zajrzeć na założoną przez WIM stronę www.medycynatropikalna.pl. 

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Wojskowy Instytut Medyczny/ Zakład Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej

dodaj komentarz

komentarze

~ja
1439053920
wszystkie te choroby będą w Polsce już niebawem. Dociera do nas 2000 uchodźców z Afryki
87-BA-0D-BA

Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Bez zmian w emeryturach
Tatuaże pod mundurem
Sprawdzian na Bornholmie
Pierwsze umowy z SAFE
Początek wielkiej historii
Specjalsi: mała, wielka siła
Symbol skupiający wiele znaczeń
Szef MON-u o obecności wojsk USA: reorganizacja, nie redukcja
SAFE dla marynarki
Odbić farmę z rąk przeciwnika
Generał z cienia
Adaptacja i realizm
Blizny, których nie widzimy
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Marsz prawdę ci powie
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Kontrakty z SAFE: pojazdy, drony, satelity
Wyposażenie osobiste i pojazdy dla logistyki z SAFE
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Kraków zaprosił weteranów
Ślady, których nie widać
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Pilecki – mniej znane oblicze bohatera
Historyczny dzień z SAFE w Stalowej Woli
Groźny incydent w Libanie
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Podziemny szpital na trudne czasy
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Ochrona lasu dla obronności
Oddawanie krwi to cichy akt odwagi
Ogniowy debiut polskich AH-64D
SAFE – czas kontraktów
Pierwsze pieniądze z SAFE już w Polsce
Bez patosu o misjach
NATO i USA o Iranie
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Polsko-kanadyjska współpraca
Syndrom Karbali
Rosomaki zamówione. To ostatnie krajowe umowy z SAFE
Równanie z „Iksem”
Od cyberkursu po mundurówkę
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Drony z SAFE
Wsparcie ma znaczenie
Strzelcy wyborowi muszą się lubić
Wypadek w PKW UNIFIL
SAFE: jest kolejna umowa – na dostawę amunicji
„Wulkan” w programie „Ratownik”
Biało-czerwona na Monte Cassino
Pracownik zbrojeniówki podejrzany o szpiegostwo
Tu nie ma miejsca na błędy
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
SAFE dla Tarczy Wschód
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Polsko-estońska współpraca
Roboty saperskie bez tajemnic
Przed misją w Rumunii
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Polska i Kanada zacieśniają współpracę zbrojeniową
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Czerwieńsze będą…
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Strzały na granicy. Żołnierz uniewinniony
Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
WOT pomaga gasić ogromny pożar na Mazowszu
Masz problem prawny? Pomogą studenci ASzWoj-u
Leopardy 2PL na podium
Czy amunicja do Patriotów powstanie w Polsce?

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO