moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

W ochronie granicy

Chcemy odwrócić proporcje: dziś WOT jest wsparciem dla jednostek operacyjnych, a w przyszłości – kiedy Komponent Obrony Pogranicza osiągnie już gotowość – to jednostki operacyjne będą wspierać nas w ochronie granicy – mówi gen. dyw. Krzysztof Stańczyk, dowódca wojsk obrony terytorialnej w najnowszej „Polsce Zbrojnej”. Pełna gotowość KOP-u planowana jest na 2032 rok.

Zgodnie z zatwierdzoną przez wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza koncepcją, Komponent Obrony Pogranicza ma być integralną częścią wojsk obrony terytorialnej. Choć realizacja projektu nabiera rozpędu, to nie jest on nowy. O utworzeniu KOP-u mówiło się przecież już trzy lata wcześniej.

Gen. dyw. Krzysztof Stańczyk: Rzeczywiście o tym, że w ramach WOT-u powstanie Komponent Obrony Pogranicza, informowaliśmy w 2022 roku. Przyjęto wówczas wstępne założenia, ale przez te trzy lata pierwotna koncepcja ewoluowała. I tak pod koniec października szef resortu obrony narodowej zatwierdził decyzję o utworzeniu KOP-u. Komponent Obrony Pogranicza, który kontynuować ma chlubne tradycje przedwojennego Korpusu Ochrony Pogranicza, tworzyć będą cztery brygady z północnej i wschodniej Polski.

Myślę tu o 1 Podlaskiej BOT, 4 Warmińsko-Mazurskiej BOT, 19 Nadbużańskiej BOT oraz 20 Przemyskiej BOT. Niebawem zmienią one nazwy i będziemy mówić o brygadach obrony pogranicza. Podlegające im jednostki będą ulokowane wzdłuż północnej i wschodniej granicy państwa. Chcemy wojskiem gęsto pokryć całą granicę, dlatego nawet pojedyncze kompanie zostaną rozmieszczone w odrębnych lokalizacjach. Żołnierze Komponentu Obrony Pogranicza będą stacjonować w Suwałkach, Hajnówce, Giżycku, Braniewie, Woli Uhruskiej, Turzynie, Białej Podlaskiej, Jarosławiu, Sanoku, Przemyślu. Pododdziały zostaną ulokowane także w miejscowościach: Dąbrowa-Moczydły, Morąg, Ełk i Olsztyn.

Gen. dyw. Krzysztof Stańczyk, dowódca wojsk obrony terytorialnej.

Po co w ogóle nam Komponent Obrony Pogranicza? Czy funkcjonujący obecnie system, w ramach którego wojsko wspiera Straż Graniczną, nie wystarczy?

Utworzenie KOP-u jest ściśle związane z narodowym programem odstraszania i obrony „Tarcza Wschód”. Wchodzące w skład KOP-u jednostki mają bowiem przejąć odpowiedzialność za ochronę elementów infrastruktury wojskowej, a więc np. składowanego w pasie przygranicznym sprzętu czy wojskowych magazynów. Druga, równie ważna sprawa, to odciążenie jednostek operacyjnych. Wzdłuż granic naszego kraju od kilku lat rozmieszczonych jest kilka lub kilkanaście tysięcy żołnierzy. Jako Wojsko Polskie wspieramy Straż Graniczną w ochronie nienaruszalności granic i przeciwdziałamy nielegalnej migracji, ale trzeba pamiętać, że to zadanie nie jest główną misją naszej armii. Dlatego minister obrony narodowej zdecydował, że z czasem to właśnie terytorialsi z KOP-u przejmą te zadania i zluzują tym samym jednostki operacyjne.

W obu przypadkach nie stanie się to od razu. Warunkiem jest osiągnięcie wstępnej gotowości bojowej, a to wiąże się z ukompletowaniem jednostek, podniesieniem poziomu uzawodowienia i wyposażeniem w odpowiednie uzbrojenie. Najprościej mówiąc, chcemy odwrócić proporcje: dziś WOT jest wsparciem dla jednostek operacyjnych, a w przyszłości – kiedy KOP osiągnie już gotowość – to jednostki operacyjne będą wspierać nas w ochronie granicy. Mam też nadzieję, że sytuacja wzdłuż polsko-białoruskiej granicy zacznie się poprawiać, co w ogóle zredukuje nasze zaangażowanie w jej ochronę.

Jest Pan optymistą. Niedawno dowódca operacyjny RSZ gen. broni Maciej Klisz mówił w wywiadzie zamieszczonym w „Polsce Zbrojnej”, że nielegalnych prób przejścia jest więcej niż rok wcześniej.

Może to rzeczywiście myślenie życzeniowe. Choć muszę przyznać, że na południu Polski, gdzie zadania wykonuje Nadbużański Oddział Straży Granicznej, od kilku tygodni jest bardzo spokojnie. Teren jest całkowicie monitorowany dzięki zamontowanej wzdłuż Bugu elektronicznej barierze, co skutecznie odstrasza nielegalnych migrantów. Postawiono tam około 1,9 tys. słupów kamerowych, blisko 5 tys. kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych oraz specjalne czujniki zapewniające wykrywanie różnych cech fizycznych obiektów.

Wróćmy do koncepcji Komponentu Obrony Pogranicza. Mówi Pan o luzowaniu wojsk operacyjnych w miarę osiągania gotowości bojowej. Kiedy to nastąpi?

W 2026 roku zaczniemy tworzyć nowe struktury, tak by w 2028 roku brygady osiągnęły wstępną gotowość i zaczęły przejmować odpowiedzialność za instalacje wojskowe w ramach programu „Tarcza Wschód”. Pełną gotowość bojową KOP osiągnie w 2032 roku. Zakładam, że w jego strukturach służyć ma wtedy około 16 tys. terytorialsów. Oczywiście tempo przemian uzależnione będzie od wielu czynników, m.in. dostaw sprzętu i uzbrojenia. Co prawda pieniądze na uzbrojenie jednostek KOP-u są, bo zostało to przewidziane w planie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP, ale na wszystko potrzeba czasu.

Żeby nieco przyspieszyć działania, już dziś zdecydowałem o przesunięciu sprzętu z jednostek OT ulokowanych na zachodniej ścianie Polski na wschód. Nie oznacza to jednak, że terytorialsi na zachodzie zostaną z pustymi rękami. Tak nie będzie, bo żołnierze mają niezbędny do szkolenia sprzęt. Niemniej jednak ze względu na to, że 1 PBOT, 4 W-MBOT, 19 NBOT i 20 PBOT zostały zakwalifikowane przez szefa Sztabu Generalnego WP w ramach programu gotowości bojowej i mobilizacyjnej do pododdziałów kategorii tzw. Tier I [najwyższy poziom gotowości, jednostki zdolne do reakcji natychmiastowej w przypadku zagrożenia], musimy zadbać o to, by jednostki te były odpowiednio wyposażone. W pododdziałach KOP-u podniesiemy także poziom uzawodowienia. Z dotychczas utrzymywanych w WOT 9% żołnierzy zawodowych skoczymy do około 19%. Jest to konieczne, bo w brygadach obrony pogranicza będziemy mieli specjalistyczne pododdziały, np. baterie artylerii czy grupy rozpoznania obrazowego.

O jakim wyposażeniu i uzbrojeniu pododdziałów KOP Pan mówi?

Żołnierze będą oczywiście dysponować bronią gładkolufową, karabinkami Grot i optoelektroniką, ale także systemami Warmate, bezzałogowcami FlyEye, dronami FPV oraz zestawami rakietowymi Grom czy Piorun, przeciwpancernymi Javelin i granatnikami Carl Gustav. Zamierzamy także kupić samobieżne moździerze i armatohaubice. W przyszłości będziemy także wspierani bezzałogowcami pozyskanymi przez wojska lądowe w ramach programu „Orlik”. To nie wszystko. Zamierzamy kupić tzw. smart shootery, czyli celowniki, które ułatwią zwalczanie dronów. Do końca 2025 roku planujemy zakup 200 egzemplarzy, a w sumie nasi żołnierze otrzymają około 5 tys. sztuk tych urządzeń.

Czy żołnierze KOP-u, którzy będą wspierać Straż Graniczną w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, zyskają jakieś nowe kompetencje i uprawnienia?

Nie. Żołnierze tak jak dotychczas mają stanowić wsparcie dla SG i nie będą wchodzić w kompetencje pograniczników. Zmieni się natomiast szkolenie terytorialsów, którzy wejdą w skład pododdziałów KOP-u. Musimy bowiem dostosować te jednostki do nowych zadań i wyzwań.

Co się zatem zmieni?

Terytorialsi z brygad KOP-u, tak jak ich koledzy z innych jednostek WOT-u, uczyć się będą normalnego żołnierskiego rzemiosła, czyli regulaminów, musztry, taktyki, medycyny pola walki i przejdą szkolenia strzeleckie. Zatem szkolenie podstawowe, 16-dniowe, nie ulegnie zmianie. Różnice pojawią się na etapie szkoleń indywidualnych, zgrywających i specjalistycznych. Jednostki KOP-u mają współdziałać ze Strażą Graniczną, dlatego też np. będą się szkolić z patrolowania i powiadamiania, doskonalić techniki rozpoznania i ćwiczyć współdziałanie w ramach oddziałów szybkiego reagowania [Quick Reaction Force – QRF]. Wszystko po to, by współdziałanie służb wzdłuż granicy stało się jak najbardziej skuteczne.

Podczas szkoleń będziemy uczyć reagowania na zagrożenia dotyczące wojny kognitywnej, działań hybrydowych i dezinformacji. Planujemy inwestować także w rozwijanie kompetencji językowych. Żołnierze KOP-u uczyć się będą rosyjskiego! Obecnie ten język na poziomie podstawowym [według natowskiego standardu STANAG1] poznają żołnierze z brygad ulokowanych na wschodzie Polski. W przyszłym roku odbędzie się kurs na poziomie drugim [według natowskiego standardu STANAG 2]. Wezmą w nim udział żołnierze zawodowej i terytorialnej służby wojskowej.

Kiedy jednostki rozpoczną szkolenie według nowego programu?

Pracujemy teraz nad szczegółami. O zmianach w programie kształcenia rozmawiamy z Akademią Wojsk Lądowych, gdzie prowadzony jest program „Agrykola”, Wojskową Akademią Techniczną oraz Centrum Szkolenia WOT i szkołą podoficerską Sonda. Zakładamy, że zmiany wprowadzone zostaną w połowie przyszłego roku. Planuję, by od połowy 2026 roku pierwsze jednostki rozpoczęły nowy cykl szkolenia w ramach programu pilotażowego.

Rozumiem, że utworzenie KOP-u w obliczu rosnącego zagrożenia hybrydowego to priorytet.

To kolejne ważne zadanie dla wojsk obrony terytorialnej. Proszę pamiętać, że w imieniu ministra obrony narodowej jestem szefem Centrum Zarządzania Kryzysowego MON, więc w razie wystąpienia różnego rodzaju sytuacji kryzysowych, chociażby takich jak niedawne powodzie, terytorialsi także ruszą do działania i pomocy poszkodowanym, jak to miało miejsce w czasie operacji „Feniks”. Wojska OT są też filarem programu szkoleń powszechnych „wGotowości”, które od 22 listopada prowadzone są co weekend na terenie całej Polski.


A i to nie wszystko. Minister obrony ogłosił uruchomienie operacji „Horyzont”, w ramach której działać będzie nawet 10 tys. żołnierzy różnych rodzajów sił zbrojnych, a więc i WOT-u. Wspólnie z policjantami i Strażą Ochrony Kolei żołnierze strzegą m.in. linii kolejowych, by zapobiegać aktom dywersji.

To reakcja na incydenty, do których doszło w połowie listopada, gdy powiązani z Rosją sprawcy uszkodzili tory na trasie kolejowej Warszawa–Lublin. Moi żołnierze, głównie z 2 LBOT, bardzo szybko ruszyli z pomocą i tak naprawdę jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem operacji „Horyzont” patrolowali trakcje kolejowe i miejsca, które są najbardziej narażone na akcje dywersyjne i sabotażowe, czyli nasypy, mosty, wiadukty, tunele, przepusty, a także najważniejsze węzły i odcinki kolejowe.

Wszystko, o czym mówimy: utworzenie KOP-u, szkolenia powszechne, działalność kryzysowa, przeciwdziałanie akcjom dywersji, ma jeden wspólny mianownik: budowanie odporności i obronę kraju. Zgodnie z naszą maksymą jesteśmy zawsze gotowi i zawsze blisko.


 

Gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk jest dowódcą wojsk obrony terytorialnej. Z formacją związany jest od początku jej istnienia, czyli od 2017 roku. Początkowo pełnił służbę w Dowództwie WOT na stanowisku szefa Oddziału Rodzajów Wojsk, potem dowodził 8 Kujawsko-Pomorską BOT i był zastępcą dowódcy tego rodzaju sił zbrojnych. Na czele terytorialsów stoi od maja 2024 roku.

Rozmawiała: Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: DWOT

dodaj komentarz

komentarze


Szlify pod lodem
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Prezydenckie weto dla SAFE
Kosmiczny nadzór
Nie ma nudy
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Koniec olimpijskich zmagań
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni przeszedł certyfikację
System San z koreańskimi elementami
Nowe Abramsy do szkolenia
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Zagrzmiały K9 Thunder
Saperzy z dronami
„Delty” w komplecie
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Bezpieczeństwo to priorytet
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Tankowanie w przestworzach
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Nowa ścieżka finansowania
SAFE kością niezgody
Polska i Szwecja razem dla bezpieczeństwa
Gala MMA coraz bliżej
Przecieranie szlaków
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Nie pozwala spocząć na laurach
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
Premier: będziemy realizować SAFE mimo weta
Cyberatak na szpital. Do akcji ruszyli terytorialsi
Siła współpracy
New Line of Financing
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Nowe brygady i inwestycje WP
Wózki na Leopardy
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Polska i Szwecja dla bezpiecznego na Bałtyku
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Zacięta walka o medale pod siatką
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
ORP „Wodnik” zimową porą
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Piekło „Pługa”
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Lekowa tarcza państwa
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Łask z amerykańską akredytacją
Together on the Front Line and Beyond
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Dron odkryty w kopalni. Na miejscu działają służby
Oko na Bałtyk
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Krok przed wrogiem
PFM bez tajemnic

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO