Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia – Orderu Orła Białego. Jak poinformowała w piątek Kancelaria Prezydenta RP, decyzja ta jest ostateczna. Do jej wejścia w życie potrzebna jest jednak jeszcze kontrasygnata premiera.
Sprawa ma związek z kontrowersyjną decyzją Kijowa o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”, co wywołało stanowczy sprzeciw w Warszawie. Za odebraniem Wołodymyrowi Zełenskiemu, prezydentowi Ukrainy, najwyższego polskiego odznaczenia opowiedział się pod koniec maja prezydent Karol Nawrocki. Kilka dni później Kapituła Orderu Orła Białego przedstawiła mu swoją opinię na ten temat.
Dzisiaj prezydent podjął ostateczną decyzję. W wieczornym wystąpieniu zamieszczonym na platformie X Nawrocki zaznaczył, że Order Orła Białego nie jest zwykłym wyróżnieniem, lecz jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej, który oznacza szczególną więź z państwem polskim oraz szczególną wdzięczność narodu. – Taki symbol wymaga nie tylko zasług, ale również szacunku dla wartości, które stanowią fundament naszej wspólnoty – zaznaczył.
– Prezydent Rzeczypospolitej jest Wielkim Mistrzem Orderu Orła Białego i ma obowiązek stać na straży honoru tego najwyższego odznaczenia państwowego. Dlatego wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy – oświadczył Nawrocki.
Jak tłumaczył, dla zdecydowanej większości Polaków Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje przede wszystkim formacją odpowiedzialną za okrutne zbrodnie dokonane na co najmniej 100 tysiącach polskich obywateli podczas II wojny światowej. – Stanowisko państwa polskiego w tej sprawie jest znane od lat – podkreślił prezydent. Przypomniał, że w 2016 roku Sejm uznał zbrodnie dokonane przez UPA za ludobójstwo. – Dlatego nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do zbrodniarzy z UPA ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy – stwierdził Nawrocki.
Polska pozostaje zwolennikiem dialogu
Jednocześnie zwierzchnik sił zbrojnych podkreślił, że decyzja ta nie jest wymierzona przeciwko narodowi ukraińskiemu oraz nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. – Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że rosyjska agresja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy. W tej ocenie nic się nie zmieniło. Rosja jest agresorem, a Putin to zbrodniarz, który ponosi odpowiedzialność za rozpętanie wojny, która przyniosła Europie największy konflikt zbrojny od zakończenia II wojny światowej – mówił prezydent.
Stwierdził też, że Ukraina ma prawo do obrony swojej niepodległości, a Polska jest orędownikiem jej suwerenności i integralności terytorialnej. – Polska pozostaje gotowa do współpracy z Ukrainą i pozostaje zwolennikiem dialogu. Ale Polska będzie konsekwentnie strzegła pamięci swoich obywateli oraz godności własnych symboli państwowych, a także broniła swoich narodowych interesów i wartości – zaznaczył Nawrocki. Dodał, że nasz kraj nie zgodzi się na gloryfikowanie tych, którzy mordowali bezbronnych polskich cywilów.
Prezydent wyjaśnił, że dzisiejsza decyzja ma nie tylko charakter symboliczny, lecz jest też sygnałem ostrzegawczym, że są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno. Zaapelował również do naszych sąsiadów o powrót na drogę prawdy i wzajemnego szacunku oraz wskazał, że jest to także lekcja dla nas samych.
– Nie możemy pozostawać obojętni wobec afirmacji symboli zbrodni. Nie możemy pozwalać na propagowanie ideologii odpowiedzialnych za ludobójstwo – mówił zwierzchnik sił zbrojnych. – Tak samo jak odrzucamy symbole niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu, musimy odrzucać kult sprawców zbrodni wołyńskiej – dodał.
Na koniec Nawrocki podkreślił, że nie możemy zapomnieć o naszej historii, porzucić naszej pamięci ani oddać godności naszych ofiar. – Tak rozumiemy obowiązek wobec tych, którzy nie mogą już mówić własnym głosem. Tak rozumiemy znaczenie Orderu Orła Białego – podsumował prezydent.
Ogłoszenie decyzji przez Karola Nawrockiego nie jest równoznaczne z utratą przez Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. Prezydent musi wydać postanowienie, które następnie powinien kontrasygnować premier Donald Tusk.
Order Orła Białego został ustanowiony w 1705 roku przez Augusta II Mocnego i jest najwyższym polskim odznaczeniem państwowym. Prezydent Andrzej Duda uhonorował nim Zełenskiego w kwietniu 2023 roku za zasługi dla rozwoju relacji polsko-ukraińskich.
autor zdjęć: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

komentarze