moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Gen wojownika

W boksie nie zawsze wygrywa najsilniejszy czy najszybszy, często wygrywa ten, kto potrafi podnieść się po porażce, wyciągnąć wnioski i iść dalej – mówi st. szer. spec. Aneta Rygielska, wicemistrzyni świata w boksie i żołnierz Wojska Polskiego. Sportsmenka opowiada o zwycięstwach, trudnych momentach w karierze, godzeniu służby ze sportem i o chłodnej głowie na ringu.

Aneta Rygielska (z prawej)  i Maria Horche Martinez podczas walki w ramach gali Suzuki Boxing Night 31. Gala Boksu Olimpijskiego, Kraków, listopad 2024 r. Fot. Marcin Golba / Forum

Jest Pani jedną z najbardziej utytułowanych bokserek w Polsce, a zarazem żołnierzem. Najpierw był sport, a potem pojawiło się wojsko czy może odwrotnie?

St. szer. spec. Aneta Rygielska: Trenuję już od dziecka, więc na samym początku był sport. Przed boksem zajmowałam się judo i karate. Miałam 14 lat, gdy trafiłam na salę bokserską. To był przypadek. Pewnego razu mój kolega przyniósł do szkoły rękawice bokserskie i mi je po prostu pokazał. Bardzo chciałam je założyć i spróbować swoich sił. Koledzy zaproponowali, że po lekcjach mogą mnie nauczyć podstaw boksu. Okazało się, że mam dryg do tego sportu. Później trafiłam do MKSW Pomorzanin Toruń. I tak się to wszystko zaczęło.

REKLAMA

Od zawsze ciągnęło mnie też do armii. Ukończyłam co prawda studia cywilne, ale na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Cały czas wtedy trenowałam i osiągałam już wyniki na mistrzostwach Europy czy świata. W końcu pojawiła się możliwość, żebym łączyła sport wraz ze służbą. Dostałam propozycję połączenia kariery sportowej z wojskiem. I tak to się zaczęło. Już trzy lata służę jako żołnierz w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym, z czego jestem bardzo dumna, bo z jednej strony nie każdy sportowiec może trafić do CWZS-u – trzeba mieć znakomite wyniki, a z drugiej strony służę naszemu krajowi, tak jak od zawsze chciałam.

W 2025 roku zdobyła Pani tytuł wicemistrzyni świata, później był srebrny i brązowy medal w Pucharze Świata w Brazylii, a wcześniej dwukrotne wicemistrzostwo Europy i złoto w mistrzostwach młodzieżowych. Którą z walk medalowych uważa Pani za najtrudniejszą?

Akurat najtrudniejsza nie była żadna z walk o medal. Najgorzej wspominam tę z 2024 roku na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 1/8 finału z Turczynką Busenaz Sürmeneli. Była to dla mnie emocjonalnie najtrudniejsza walka. Sürmeneli uważano wtedy za najlepszą zawodniczkę na świecie, ale ja wiedziałam, że mogę ją pokonać. Po pierwszej rundzie byłam pewna, że wygrałam, ale sędziowie dali 4:1 dla mojej przeciwniczki. To mnie od razu ścięło, wciąż jednak wierzyłam, że wszystko może się jeszcze zmienić.

Druga runda skończyła się wynikiem 3:2 dla mnie, choć uważam, że walczyłam w niej perfekcyjnie i sędziowie powinni przyznać mi pięć punktów. O wszystkim miała zadecydować trzecia runda i wtedy puściły mi emocje. Ostatecznie przegrałam walkę. Emocjonalnie ta przegrana była dla mnie trudniejsza nawet niż walki finałowe. Ta walka bardzo dużo mi dała. Na pewno wyciągnęłam z niej takie wnioski, że trzeba walczyć do samego końca, zachować zimną krew, nie dać się ponieść emocjom, co jest bardzo trudne na igrzyskach olimpijskich. Takie są właśnie cechy mistrza – nieważne, co się dzieje, czy wygrywa, czy przegrywa, jest w stanie zachować stabilne emocje przez całą walkę.

Ma Pani swoje metody motywacji, gdy przeciwnik w ringu jest za silny?

Staram się podchodzić do walki jak najbardziej zadaniowo. Jeśli wiem, że przegrywam i nie da się już tego odwrócić, to po prostu do końca chcę walczyć jak najlepiej i nauczyć się jak najwięcej. Testować różne warianty, sprawdzać, co może zadziałać, poznać słabe punkty przeciwniczki. Staram się być sfokusowana na celu do samego końca.

Podchodzę do walki trochę jak do gry. Takie szachy na pięści. Myślę, że ostatnio bardzo mocno uwierzyłam w siebie i to jest coś, co musiałam wypracować. Wcześniej nie do końca tak było. Otaczam się trenerami i ludźmi ze sztabu szkoleniowego, i to jest super, bo bardzo lubię pracę z profesjonalistami. Ale ostatnio faktycznie w każdym momencie, kiedy tylko mogę, czy to w ringu, czy podczas treningu, ufam po prostu sobie.

Na przykład robi Pani coś innego, niż sugeruje trener?

Nie o to chodzi. Ale w trakcie walki trener nie jest przy nas cały czas, wychodzimy do ringu sami. Trener coś nam podpowie, ale to nie zawsze zadziała i po prostu trzeba wszystko bardzo szybko przeanalizować. Jeżeli w trakcie danej walki nie wychodzi, to zamiast trzymać się kurczowo jego sugestii czy przyjętego schematu, dobrze jest wdrażać swoje pomysły. Właśnie wtedy warto zaufać sobie i zrobić po prostu to, co nam podpowiada ciało. Zresztą moi trenerzy, Kamil Gorząd w klubie MKSW Pomorzanin Toruń i Tomasz Dylak w kadrze, bardzo chwalą taką postawę – umiejętność reagowania w ringu na sytuację.

A co zrobić, żeby zachować tę chłodną głowę w ringu i rozegrać bokserskie szachy, o których Pani mówiła?

Nie mam jakichś wyjątkowych sposobów. Oczywiście jestem w stałym kontakcie z moim psychologiem, przed każdą walką i po jej zakończeniu rozmawiamy, omawiamy jej przebieg, wytyczamy cele na przyszłość itp. W okresie przygotowawczym, a już zwłaszcza na zawodach, staram się maksymalnie odcinać od social mediów, w ogóle od internetu. Utrzymuję kontakt z najbliższymi, a po zawodach odpisuję moim kibicom na wiadomości.

A tuż przed walką? Jakieś specjalne zabiegi motywacyjne?

Stosuję wizualizacje.

Że przeciwniczka leży na macie?

Nie. Ogólnie nie przepadam za nokautowaniem. Wolę wygrywać na punkty. Wizualizuję sobie przebieg samej walki, swoje zachowanie, odpowiednie uderzenia, uniki – scenariusz, jak ma to wyglądać już w ringu. Bardzo ważna jest dla mnie aktywność w okresach roztrenowania, gdy nie ma przygotowań ani zawodów. Wtedy oczywiście odpoczywam od boksu i od treningów, ale chcę cały czas pozostać sprawna motorycznie, fizycznie. Dlatego w wolnym czasie uprawiam – już dla siebie – inne dyscypliny. Lubię się wspinać, jeżdżę na rowerze, trenuję też akrobatykę itp. Ogólnie uważam, że ta „poboczna” działalność sportowa bardzo dużo mi daje, także później już w boksie. Zwiększa koordynację, motorykę, oczywiście czyści głowę.

Jak przygotowuje się Pani do zawodów? Jak wygląda cykl treningowy?

Zaczynamy około trzech, czterech miesięcy przed walkami. Najpierw budujemy siłę i wytrzymałość, później wraz z trenerami większy nacisk kładziemy na technikę, a potem już stricte przed zawodami przechodzimy w szybkość i dynamikę.

Ile czasu dziennie poświęca Pani na treningi?

Trenuję zazwyczaj dwa razy dziennie po około półtorej, dwie godziny. Jeśli chodzi o ćwiczenia siłowe, są to np. zarzuty i rwania. Sporo mam ćwiczeń rozwijających motorykę: skoki na skrzynie, przeskoki przez pachołki i inne podobne ćwiczenia. Jeśli chodzi o wytrzymałość, kondycję, to w grę wchodzą interwały biegowe czy sparingi. Oczywiście w programie mam też basen.

Skoki na skrzynię w ramach treningu bokserskiego?

Tak, jak najbardziej. Skoki na skrzynię, skoki przez pachołki oraz rzuty piłką lekarską to ćwiczenia plyometryczne, które rozwijają dynamikę, eksplozywność, zwinność, koordynację i moc ruchów. Są one bardzo ważnym elementem treningu bokserskiego, ponieważ pomagają poprawić szybkość pracy nóg oraz siłę i dynamikę uderzeń.

A poza treningami? Spytam bardziej filozoficznie: co trzeba w sobie mieć, by być dobrym bokserem?

Oczywiście znaczenie mają predyspozycje fizyczne, motoryka czy talent. Jednak nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że najważniejsza jest głowa. Trzeba umieć radzić sobie z presją, zachować spokój w trudnych momentach i konsekwentnie dążyć do celu mimo przeciwności. W boksie nie zawsze wygrywa najsilniejszy czy najszybszy – często wygrywa ten, kto potrafi podnieść się po porażce, wyciągnąć wnioski i iść dalej.

Gen wojownika?

Tak, można to tak nazwać. Często spotyka się zawodników, którzy świetnie prezentują się na treningach, sparingach czy podczas pracy na tarczach z trenerem, a kiedy przychodzi czas walki, nie potrafią pokazać swoich umiejętności w ringu. Najczęściej wynika to właśnie z presji, stresu lub strachu, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Dlatego przygotowanie mentalne jest w boksie tak ważne. Chodzi o to, żeby w ringu robić dokładnie to, co wypracowało się na treningach, i zaufać swoim umiejętnościom. Ring nie powinien paraliżować – powinien być miejscem, w którym można pokazać efekty swojej pracy.

Co doradziłaby Pani osobom, które chcą wejść na ścieżkę profesjonalnego boksu?

Przede wszystkim odnaleźć w sobie gen wojownika. Wierzę, że każdy go ma, choć czasami jest po prostu uśpiony i trzeba dać sobie czas, żeby go odkryć. Ważne jest, żeby się nie poddawać i konsekwentnie iść do przodu, nawet wtedy, gdy pojawiają się zwątpienie czy porażki. Boks uczy pokory i cierpliwości. Nie wszystko przychodzi od razu, warto skupić się na codziennej pracy, a nie tylko na odległym celu, oddawać tej drodze całe serce, ufać procesowi i być gotowym na wyrzeczenia. Jeśli do talentu dołoży się systematyczność i determinację, sukces prędzej czy później się pojawi.


 

Aneta Rygielska, wicemistrzyni świata w boksie, jest wielokrotną medalistką mistrzostw Polski, Europy i świata, od lat związaną ze sportem wyczynowym.

Marcin Moneta

autor zdjęć: Marcin Golba / Forum, arch. prywatne

dodaj komentarz

komentarze


USA znów uderzyły w Iran
Morska bryza w dwóch odsłonach
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Gen wojownika
Podróż w ciemność
Powiększone mosty Daglezja-S trafią do saperów
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Pieta Michniowska
„Bezpieczny zachód” przedłużony
Integracja F-35 rozpoczęta
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Lądowanie na fińskiej drodze, czyli Bieliki i F-16 na Ramstein Flag’26
Polski bezzałogowiec zaprezentowany w Ankarze
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Polski projekt, światowe znaczenie
Szkolenie pilotów F-35 nabiera tempa
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Mundur i bokserskie rękawice
PIRX-1 na orbicie
NATO zwiększy produkcję broni
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
PKW Irak zostaje w Jordanii
Podium dla kajakarza, pięcioboistki i sztangisty
Śmierć w sercu Azji
Bramy armii
Piętnasty polski F-35 w powietrzu
Saperzy w akcji pod wodą
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Odznaka sprawności fizycznej po nowemu
Wielki sukces podchorążych z AMW
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Cyfrowa niedyskrecja
W drodze po oficerskie gwiazdki
Paliwowy krwiobieg NATO
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Połączeni na Bałtyku
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Vespa Battle Challenge
Ostatni lot „Pałera”
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Żywią i bronią
Przełomowe porozumienie
Kolejny incydent z udziałem rosyjskich myśliwców
Zbrodnicza farsa
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Przełomowe zdolności artylerzystów
Dronowy kierunek przyszłości
Ostatnia niedziela…
Nowa koalicja dronowa
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Wzorowa żołnierska postawa terytorialsa
Piksele prawdy w morzu fałszu
Wojna hybrydowa trwa
Polski Gnom
Prezydent RP o szczycie NATO
„Selekcja”, czyli prawda o człowieku
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Wsparcie ma znaczenie
Szerszeń z Sochaczewa
Face to Face
Szczyt w Ankarze okiem eksperta

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO