Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach i Polska Grupa Zbrojeniowa pozostaną strategicznymi partnerami przez dwa lata – zakłada podpisana w Kielcach umowa. Tegoroczne targi zbrojeniowe zapowiadają się rekordowo pod względem liczby wystawców i zwiedzających. PGZ chce prezentować produkty, ofertę serwisową, organizować debaty z szefami największych na świecie firm.
– Od samego początku, od 33 lat, mieliśmy ambicję, żeby MSPO w Kielcach był oknem wystawowym na świat dla polskiego przemysłu – powiedział Andrzej Mochoń, prezes spółki Targi Kielce. – Polska Grupa Zbrojeniowa jest dla nas naturalnym partnerem, liderem polskiego rynku. – MSPO jest jedynym miejscem, gdzie można zobaczyć całą ofertę polskiego przemysłu, tego należącego do Skarbu Państwa, jak spółki PGZ, oraz rosnącej części prywatnej – dodał. Jak wyjaśnił, wożenie sprzętu wojskowego po świecie jest bardzo kosztowne, stąd często wystawcy bywają na targach zagranicznych głównie z ulotkami lub lżejszym sprzętem.
Współpracę MSPO i PGZ-etu podał jako przykład „bardzo dobrej synergii”, dzięki której kieleckie targi stały się numerem jeden w regionie, a PGZ ma zapewnioną eksponowaną pozycję. – Dawno przegoniliśmy targi w Brnie, Budapeszcie, nie mówiąc o innych miejscach, z drugiej strony potrzebujemy tych targów dla budowania swojej pozycji rynkowej. Dla PGZ-etu jesteśmy wartościowym partnerem ze stuprocentowo polskim kapitałem – mówił Mochoń.
Zwrócił też uwagę, że Grupa zaprezentuje się w najnowszej hali targowej, i wyraził nadzieję, że PGZ będzie reprezentować MSPO także w kontaktach na światowym rynku. – Cały świat widzi, jak dużą wagę przykłada Polska do kwestii obronności, jakie kwoty na nią przeznacza, również dzięki programowi SAFE – dodał.
Zapowiada się rekord
Na MSPO ma się zaprezentować w tym roku około 1000 firm – dokładna liczba nie jest jeszcze znana. – Mamy więcej chętnych niż powierzchni wystawowej. Spodziewamy się, że tegoroczne targi będą rekordowe pod każdym względem. Liczba zwiedzających także zapowiada się rekordowo – powiedział Andrzej Mochoń. Wskazał na wyjątkowo liczne delegacje z kraju wiodącego – Kanady, którą ma reprezentować m.in. dwóch ministrów: obrony i handlu zagranicznego, a także około 90 firm. – Nigdy z żadnego kraju nie było tak wielu firm – zauważył prezes Targów Kielce, przypominając, że w przypadku Stanów Zjednoczonych było to po około 50–60 wystawców. Wśród tegorocznych uczestników ma być także wiele firm z Australii. Rekordowa będzie również liczba państw prezentujących się na MSPO.
Pokazy, debaty, local content
Prezes PGZ-etu Adam Leszkiewicz, mówiąc o wadze zbliżających się kieleckich targów, zwrócił uwagę, że podczas forum przemysłu obronnego towarzyszącego szczytowi NATO w Ankarze „w zasadzie wszyscy umawialiśmy się na MSPO”. – Myślę, że mogę obiecać, że na tych dwóch latach się nie skończy. PGZ zamierza być długoterminowo partnerem. Dzisiaj już nie gonimy Budapesztu, Brna czy Bratysławy, zostały nam jeszcze Londyn i Paryż – mówił, nawiązując do wzrostu znaczenia MSPO. Partnerstwo z Targami Kielce uznał za „szansę przemysłową, promocyjną, marketingową” i zapowiedział zwiększenie powierzchni wystawowej holdingu.
Poinformował też, że trwają rozmowy na temat debaty burmistrzów i prezydentów miast, w których działają spółki PGZ-etu, poświęconej wpływowi produkcji zbrojeniowej na te ośrodki, m.in. w Pionkach, Nowej Dębie i Stalowej Woli. Rozmowy z MON-em dotyczą z kolei zorganizowania w przeddzień otwarcia targów prezentacji sprzętu w warunkach poligonowych. Poza tym PGZ zastanawia się – jak powiedział Leszkiewicz – nad wzbogaceniem targów wydarzeniami kulturalnymi.
Jednym z wydarzeń ma być także „naprawdę duże spotkanie polskiego przemysłu”. Ponadto rozwojowi przemysłu i oczekiwaniom sił zbrojnych ma być poświęcona dyskusja, w której mają uczestniczyć przedstawiciele rządów i branży zbrojeniowej z całego świata. – Chcemy wzmacniać pozycję PGZ-etu i polskiego przemysłu, spotykając się z szefami największych światowych firm zbrojeniowych – takie debaty będą wkładem PGZ-etu w rozwój targów – dodał prezes holdingu.
Podkreślił że „polonizacja i local content będą jednym z najważniejszych elementów” prezentacji PGZ-etu, która skupi się nie tylko na produkcji, lecz także na obsłudze technicznej, remontach i modernizacji. Przypominał niedawną umowę z amerykańską firmą Anduril o produkcji rakiet dalekiego zasięgu Barracuda-500M. Zwrócił też uwagę na „kolejne odsłony” polonizacji produkcji koreańskich czołgów K2, serwis czołgów Leopard i Abrams w Poznaniu oraz zabiegi PGZ-etu, by rozszerzać go na inne kraje europejskie, a także na starania o serwisowanie ukraińskich myśliwców MiG-29 i F-16. – Kwestia przeglądów będzie jedną z głównych idei naszej obecności na targach – zaznaczył. Zadeklarował, że jeśli chodzi o nowości, Grupa zademonstruje prototyp ciężkiego BWP-a.
autor zdjęć: PGZ

komentarze