Polscy operatorzy wojsk specjalnych działający na morzu zyskali zupełnie nowe możliwości dzięki szybkim łodziom bojowym CB90. Wczoraj na poligonie w Ustce po raz pierwszy publicznie zaprezentowali swoje nowe jednostki pływające szwedzkiej produkcji. Do ćwiczeń wykorzystano także drony transportowe, które powstają w ramach projektu „Kurier”.
Bezzałogowy śmigłowiec transportowy
Na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce operatorzy wojsk specjalnych (Dowództwo Komponentu WS nie ujawnia konkretnych jednostek) przeprowadzili ćwiczenia, podczas których wykorzystano m.in. łodzie CB90, śmigłowce Black Hawk S-70i oraz bezzałogowe śmigłowce transportowe. Była to pierwsza publiczna demonstracja nowych kutrów szturmowo-desantowych użytkowanych przez polskich operatorów. – O tych łodziach mówi się, że są to pływające transportery opancerzone. Po odpowiednim przygotowaniu i zamontowaniu wielkokalibrowych karabinów maszynowych czy granatników stają się potężnym orężem na Bałtyku – mówi ppłk Mariusz Łapeta, rzecznik prasowy Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych.
Oficer poinformował, że kutry szturmowo-desantowe CB90 (Combat Boat) są już użytkowane przez polskich operatorów WS. W trakcie ćwiczeń na poligonie w Ustce rolą załóg tych łodzi było m.in. wydobycie z wody ładunków zrzuconych przez bezzałogowy śmigłowiec. Mowa o bezzałogowym statku powietrznym, nad którym pracuje konsorcjum w składzie: Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN (lider), Fusioncopter i FlyFocus. Dron powstaje w ramach projektu badawczo-rozwojowego pt. „Bezzałogowa Powietrzna Platforma Transportowa Wojsk Specjalnych – Kurier”, finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i koordynowanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Nośność, zasięg i inne właściwości platformy zostały określone przez operatorów wojsk specjalnych.
Kutry szturmowo-desantowe CB90 (Combat Boat)
Bezzałogowy śmigłowiec ma ok. 8 metrów długości i 2,4 metra wysokości. Jego masa startowa wynosi 600 kg, z tego masa własna to 300–350 kg. Podpułkownik Łapeta podkreślił, że projekt „Kurier” jest odpowiedzią na potrzeby wojsk specjalnych związane z transportem logistycznym. Choć w Polsce produkuje się sprawdzone systemy rozpoznawcze i uderzeniowe, to dronów transportowych brakuje. Ten projekt ma właśnie zapełnić tę niszę.
Przedstawiciele konsorcjum zwracają uwagę na uniwersalność swojej platformy, która w przyszłości być może będzie miała również zdolności bojowe. W Ustce jeden z zademonstrowanych takich dronów miał zamontowaną wyrzutnię rakiet. Obecnie projekt „Kurier” jest jednak rozwijany w kierunku transportu logistycznego ładunków o masie powyżej 100 kg na odległość ponad 100 km.
autor zdjęć: Łukasz Kermel

komentarze