Swobodne spadanie przy skoku ze spadochronem z 1500 m trwa zaledwie kilkanaście sekund. Kluczowe jest zachowanie stabilnej pozycji w powietrzu i otwarcie spadochronu na odpowiedniej wysokości. W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej właśnie rozpoczął się sezon na skoki spadochronowe. W zgrupowaniu na lotnisku w Nowym Glinniku ćwiczy 200 żołnierzy.
– Skoki odbywają się zarówno na spadochronach szybujących, jak i tych o małej sterowności, tzw. okrągłych – mówi kpt. Dawid Kasprzycki, oficer sekcji wysokościowo-ratowniczej Dowództwa 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Żołnierze na spadochronach szybujących skaczą ze śmigłowców W-3 Sokół z pełnym wyposażeniem – m.in. bronią. Ich zadaniem jest wylądowanie w wyznaczonym punkcie. Wynika to z funkcji, jaką pełnią tacy skoczkowie podczas faktycznych działań militarnych. – Wykonują zadania rozpoznawcze, mogą też przeprowadzić desant w ściśle określonym miejscu, wykonać ciche podejście, zająć przyczółek na terenie przeciwnika itp. Spadochroniarz ma kontrolę zarówno nad prędkością szybowania, jak i nad kierunkiem – tłumaczy oficer.
Jak spadasz, tak poszybujesz
Żołnierze ze spadochronami szybującymi wykonują skoki z wysokości 1500 m, skaczą w trzech systemach: wolnym, kombinowanym, tzn. z użyciem spadochronu stabilizującego, i samoczynnym, czyli z liną, która po oddzieleniu skoczka od pokładu statku powietrznego wprowadza spadochron główny do pracy. Najbardziej zaawansowany jest wolny system otwarcia, gdzie skoczek samodzielnie wprowadza spadochron główny do pracy, a czynność tę poprzedza swobodne spadanie. W przypadku skoku z 1500 m ten etap lotu trwa około 15 sek. Następnie, zgodnie ze wskazaniami wysokościomierza, na określonej wysokości żołnierz musi uruchomić spadochron.
Stabilna sylwetka skoczka w czasie swobodnego opadania zapewnia bezpieczne otwarcie spadochronu głównego. Czas trwania skoku od momentu opuszczenia samolotu do wylądowania spadochroniarza może być bardzo różny. Wszystko zależy od wagi skoczka, warunków atmosferycznych itp. Przeciętnie wynosi ok. 10 minut.
Skoki żołnierzy ze spadochronami okrągłymi podczas zgrupowania w Nowym Glinniku odbywają się z kolei z wysokości 400 m. W faktycznych warunkach bojowych tacy spadochroniarze pełnią zupełnie inną funkcję niż ci, którzy szybują do celu. Ich spadochrony w ograniczonym zakresie umożliwiają sterowanie. W trakcie konfliktu w ten sposób desantowana jest duża liczba żołnierzy, którzy przechodzą do działań bojowych.
– Skoki tego typu realizujemy wyłącznie wykorzystując samoczynny systemem otwarcia. Polega to na tym, że lina wyciągająca po oddzieleniu się skoczka od pokładu statku powietrznego wprowadza spadochron główny do pracy – wyjaśnia kpt. Kasprzycki. Jak dodaje, skoczek musi być odpowiednio przygotowany na lądowanie. Prawidłowa sylwetka oraz ustawienie względem wiatru zapewni bezpieczne przyziemienie – tłumaczy oficer.
W zgrupowaniu biorą też udział żołnierze, którzy wykonują swoje skoki po raz pierwszy. Większość ma uprawnienia do skakania ze spadochronami okrągłymi. Ryzyka? Jest ich wiele, zaczynając od popełnienia błędu w układaniu spadochronu przed skokiem, które może poskutkować nieprawidłowym napełnieniem się czaszy w trakcie skoku. – Przykładem jest m.in. sytuacja awaryjna zwana ,,kalafiorem”. Jest to moment, w którym linka nośna przechodzi przez czaszę, wskutek czego nie jest ona prawidłowo napełniona. Spadochron nie napełnia się całkowicie, stąd jego charakterystyczny wygląd przypominający kalafior, a sam skoczek spada znacznie szybciej – wyjaśnia kpt. Kasprzycki i dodaje, że w takiej sytuacji spadochroniarz musi zastosować procedurę awaryjną, czyli uruchomić spadochron zapasowy.
Skoki obowiązkowe
Jest to pierwsze w tym roku zgrupowanie spadochronowo-desantowe dla żołnierzy z 25 BKPow. Potrwa do końca kwietnia. W jego ramach żołnierze oddają skoki obowiązkowe, które muszą wykonać, by podtrzymać swoje uprawnienia do skakania. – Każdy żołnierz w ciągu roku musi wykonać określoną liczbę skoków i właśnie zgrupowanie to umożliwia. Liczba skoków zależy od uprawnień żołnierza. W przypadku skoków na spadochronach okrągłych o małej sterowności norma roczna wynosi pięć skoków. Skoczkowie ze spadochronami szybującymi muszą wykonać ich dziesięć – wyjaśnia oficer.
W ramach zgrupowania wojskowi z 25 BKPow skaczą z pełnym oporządzeniem i bez niego, zarówno w dzień, jak i w nocy. Skoczkowie ze spadochronami szybującymi lądują w wyznaczonym obszarze, w punkcie lądowania na terenie lotniska. W nocy jego granice określa sygnalizacja świetlna.
autor zdjęć: Radosław Kocięba/ 25BKPow

komentarze