Polski punkt widzenia na budowę siły relacji transatlantyckich, wzmacnianie NATO oraz konieczność zwiększenia europejskich wydatków obronnych – to tematy, które wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił w swoim przemówieniu w Ramstein podczas spotkania szefów obrony i najważniejszych dowódców Armii Stanów Zjednoczonych oraz wojsk sojuszniczych w Europie.
Minister obrony narodowej wziął udział w spotkaniu z szefami obrony państw NATO w bazie wojskowej w Ramstein na zaproszenie dowódcy wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie gen. Alexusa Grynkevicha. Rozmowy dotyczyły m.in. bezpieczeństwa w regionie oraz wsparcia dla Ukrainy. Wicepremier Kosiniak-Kamysz miał okazję wygłosić tam główne przemówienie. – Cieszę się z bardzo dobrego przyjęcia słów dotyczących modernizacji, transformacji oraz wydatków na zbrojenia. Podkreślałem, że nie możemy czekać do 2035 roku – wydatki na poziomie 5% PKB są potrzebne tu i teraz, jak najszybciej. Ryzyka nie maleją, lecz rosną, a odpowiedzialność Europy musi być większa. Sojusz bez Stanów Zjednoczonych nie istnieje. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale nie ma też globalnej siły Stanów Zjednoczonych bez ich udziału w NATO – wskazał szef MON-u i dodał, że sam fakt zaproszenia go do wygłoszenia wystąpienia jako jedynego spośród ministrów obrony narodowej państw Sojuszu, obok sekretarza generalnego NATO, pokazuje, jak ważna jest dziś rola Polski i jak postrzegany jest polski głos w kwestii wspólnego bezpieczeństwa.
Minister obrony narodowej spotkał się także z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, z którym rozmawiał m.in. o wsparciu dla Ukrainy i rozbudowywanych przez Polskę zdolnościach obronnych, a także o pozyskaniu 44 mld euro z programu SAFE i planach zakupowych. Jak wskazał, rozmowa dotyczyła również zdolności wojsk sojuszniczych do operowania w różnych częściach świata oraz o tym, jak ważna w tym kontekście jest obecność Polski. – Cieszę się, że głos Polski jest w NATO słyszany i wysłuchiwany – ocenił.
System SAN i znaczący wkład polskich firm
Kosiniak-Kamysz był też pytany o system SAN, na który kontrakt ma być podpisany w piątek. Podkreślił, że to pierwszy tego typu innowacyjny wielozadaniowy system w Europie i zostaną wykorzystane na niego środki z unijnego programu SAFE. Wskazał, że to system dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych ze szczególnym uwzględnieniem wojsk lądowych i Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia. – Ale każdy z żołnierzy jest wdrażany już dzisiaj w techniki dronowe, zarówno służący w wojskach lądowych, jak i siłach powietrznych, marynarce wojennej czy siłach specjalnych – wyliczał i zaznaczył, że w budowie ściany antydronowej dominujący udział będą miały polskie firmy. – Będą to zarówno przedsiębiorstwa państwowe, jak Polska Grupa Zbrojeniowa i spółki w niej zrzeszone, jak i prywatna firma APS, a także nasi partnerzy z Norwegii – poinformował szef MON-u.
autor zdjęć: plut. Wojciech Król/ MON

komentarze