Boty, fałszywe konta i skoordynowane kampanie informacyjne – współczesna wojna toczy się nie tylko na polu walki, lecz także w sieci. Dlatego Siły Zbrojne RP przygotowują AIRON – własną platformę sztucznej inteligencji, a oficerowie prasowi uczą się wykorzystywać AI, by szybciej reagować na dezinformację.
Zdjęcie ilustracyjne.
Wojsko sięga po nowe narzędzia w walce z dezinformacją. Ministerstwo Obrony Narodowej rozwija AIRON – platformę sztucznej inteligencji dla sił zbrojnych, a oficerowie służby komunikacji społecznej uczą się wykorzystywać AI do monitorowania przestrzeni informacyjnej, sprawnego komunikowania i szybszego reagowania na fałszywe narracje. W szkoleniu, które odbyło się w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, wzięło udział 30 oficerów różnych szczebli dowodzenia oraz analityków. – To jest pierwszy kurs sztucznej inteligencji poświęcony komunikatorom w siłach zbrojnych. Oficerowie prasowi nie zawsze wiedzą, jak korzystać z narzędzi AI i jak budować prompty. Ten kurs ma to zmienić – tłumaczy Jakub Block, zastępca dyrektora Departamentu Komunikacji i Promocji MON.
Szkolenie prowadzili instruktorzy z NATO Strategic Communications Centre of Excellence w Rydze, które zajmuje się rozwijaniem kompetencji państw sojuszniczych w obszarze komunikacji strategicznej. Do tej pory Polska mogła wysyłać do Łotwy jedynie kilka osób rocznie, ponieważ liczba miejsc na takim kursie była ograniczona. – Gdybyśmy mieli szkolić wszystkich oficerów prasowych w ten sposób, zajęłoby nam to lata. Zorganizowanie kursu w Polsce pozwoliło przeszkolić jednorazowo znacznie większą grupę osób – dodaje Jakub Block.
AI w walce z dezinformacją
Rosnąca fala dezinformacji w sieci, szczególnie w kontekście wojny w Ukrainie, zmusza Siły Zbrojne RP do sięgania po nowoczesne narzędzia. Fałszywe narracje i powtarzalne treści rozprzestrzeniają się błyskawicznie – od zmanipulowanych zdjęć na portalach społecznościowych po masowo wysyłane fake newsy sugerujące „ukryte zamiary” Polski na wschodniej granicy, gdzie powstaje „Tarcza Wschód”, czy nieprawdziwe informacje o rzekomym podziale Ukrainy. Często stoją za nimi zorganizowane sieci fałszywych kont i botów, co utrudnia oficerom prasowym skuteczną reakcję. – Jeżeli reagujemy za późno, tracimy przestrzeń informacyjną, a nasze komunikaty są zalewane dezinformacją. Dlatego tak ważne jest bezpieczne i świadome wykorzystanie AI w pracy oficerów prasowych – podkreśla Jakub Block z resortu obrony narodowej.
Kurs obejmuje więc zarówno aspekty teoretyczne, jak i praktyczne: oficerowie uczą się m.in. technik budowania promptów, planowania kampanii informacyjnych, organizacji pracy i zadań z wykorzystaniem agentów AI, pojedynczych działań informacyjnych, jak komunikaty czy posty, a także wykorzystywania narzędzi AI już dostępnych w siłach zbrojnych oraz monitorowania i wstępnej identyfikacji zagrożeń informacyjnych. Sztuczna inteligencja potrafi znacząco przyspieszyć analizę danych, ale – jak zaznaczają wojskowi – nie jest nieomylna. – AI może przygotować projekt komunikatu, ale na końcu zawsze musi go sprawdzić człowiek. Trzeba pamiętać o tzw. halucynacjach modeli i o tym, że AI nie ma wiedzy operacyjnej i nie może jej mieć, dopóki nie będzie działać w wojskowym systemie zamkniętym – zwraca uwagę Jakub Block.
Dlatego w procesie komunikacji wojskowej AI ma pełnić funkcję narzędzia wspierającego, a nie zastępującego rzeczników, po to, by szybciej reagować na zorganizowane i dobrze opłacane kampanie dezinformacyjne.
AIRON nowym narzędziem MON-u
Ministerstwo Obrony Narodowej wprowadza nową, wewnętrzną platformę sztucznej inteligencji – AIRON, która ma wspierać oficerów prasowych, analityków i dowództwo w szybszym reagowaniu na fałszywe informacje. System działa jak bezpieczny hub – pozwala przetwarzać dane w sieciach jawnych, a także informacje klauzulowane. W planach jest też wersja mobilna, AIRON EDGE, przeznaczona do działań w terenie i w warunkach operacyjnych. Jak podkreśla ppłk Paweł Augustynowicz z Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji MON, AIRON jest centralnym, bezpiecznym punktem dostępu do narzędzi AI dla całego resortu. – Pomaga ustandaryzować korzystanie ze sztucznej inteligencji w oficjalnych procesach i zapewnia pełną kontrolę nad danymi, dostępem i audytem. Reagować błyskawicznie bez ryzyka, że dane wyciekną poza sieć wojskową – wyjaśnia.
Dzięki analizie wzorców publikacji i aktywności kont system może wychwycić powtarzalne treści, boty czy koordynowane działania. – W największym skrócie: AIRON ma dać nam przewagę w wojnie informacyjnej, gdzie tempo rozpowszechniania fałszywych treści jest często niewiarygodnie szybkie – dodaje ppłk Augustynowicz.
Sztuczna inteligencja staje się więc kluczowym narzędziem w pracy wojsk obrony cyberprzestrzeni. Prężnie działa już w trzech obszarach. – Od resortowych platform, przez rozwiązania wspierające ochronę środowiska teleinformatycznego, po narzędzia fuzji danych i wsparcia decyzji dla systemów dowodzenia. Spoiwem wszystkich tych narzędzi jest Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, które łączy potencjał wojska, nauki i przemysłu oraz odpowiada za bezpieczną „ostatnią milę” wdrożeń do środowiska militarnego – podsumowuje ppłk Augustynowicz.
Inwestycja w szkolenia, rozwój platform i wykorzystanie AI w wojskach obrony cyberprzestrzeni pokazuje, że Polska przygotowuje się na nowe wyzwania w sieci, gdzie tempo, skala i precyzja komunikacji mogą decydować o bezpieczeństwie kraju.
autor zdjęć: Adobe Stock, DK WOC

komentarze