moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Przecieranie szlaków

Podopieczni nazywają go Tatą, Wodzem lub po prostu Czarkiem. Jest dla nich autorytetem w kwestii morskich operacji specjalnych z wykorzystaniem łodzi bojowych. Służył w GROM-ie, brał udział w operacjach patrolowania szlaków morskich. Dzięki mjr. rez. Cezaremu Jóźwiakowi ujednolicono standardy szkolenia wszystkich polskich formacji specjalnych, które używają szybkich łodzi bojowych.

O takich ludziach jak Cezary Jóźwiak mówi się „człowiek instytucja”. Przez wiele lat służył w GROM-ie. Był dowódcą sekcji sterników morskich i nurkiem bojowym. Po zdjęciu munduru pracował w różnych firmach, gdzie zajmował się budowaniem bezpieczeństwa na morzu. Ale wrócił do służby w ramach aktywnej rezerwy i w latach 2024–2025 roku kształcił nowe pokolenie sterników łodzi bojowych w Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych.

Jego doświadczenie stało się nieocenione zwłaszcza teraz, kiedy Bałtyk, w wyniku działania Rosji, stał się areną ciągłej presji i zagrożeń. Obecność jednostek tzw. floty cieni, akty sabotażu wymierzone w infrastrukturę krytyczną, przestępczość zorganizowana – to elementy rzeczywistości, z którą muszą mierzyć się przedstawiciele służb dbających o bezpieczeństwo na morzu. Czyli m.in. sternicy łodzi bojowych, które operują tam, gdzie liczy się szybka reakcja i precyzyjne manewry. A na takich działaniach mjr rez. Cezary Jóźwiak zna się jak mało kto.

REKLAMA

Wszystko zaczęło się w 1992 roku, kiedy Cezary Jóźwiak rozpoczął służbę w JW 2305, czyli GROM-ie, pod wodzą płk. Sławomira Petelickiego. Współtworzył sekcję sterników morskich, choć brakowało mu doświadczenia w takich działaniach. – Żaden z nas nie miał wcześniej kontaktu z łodziami motorowymi. Miałem tylko patent żeglarza i byłem ratownikiem wodnym – wspomina płk rez. Piotr Gąstał, późniejszy dowódca JW 2305, który razem z Cezarym Jóźwiakiem przecierał w GROM-ie szlaki, jeśli chodzi o prowadzenie operacji morskich. – Też byłem ratownikiem wodnym, dużo pływałem na kajakach. Sztab szukał ludzi, którzy stworzą sekcję wodną, i tak to się zaczęło – mówi mjr rez. Cezary Jóźwiak.

Pierwsze lata szkoleń w GROM-ie to prawdziwie pionierskie czasy. W 1993 roku, dzięki kontaktom płk. Petelickiego, do Polski przylecieli instruktorzy z USA, byli operatorzy Navy SEALs. Rok później do szkolenia polskich specjalsów dołączyli Brytyjczycy z jednostki Special Boat Service i to właśnie ich działania mjr Cezary Jóźwiak, wspomina jako przełomowe doświadczenie.

Kolejne lata upłynęły mu pod znakiem urzeczywistniania pomysłów na prowadzenie morskich operacji specjalnych. A czerpał je ze zdobywanych stopniowo doświadczeń. Był na przykład pierwszym Polakiem, który brał udział w dyżurach brytyjskiej jednostki Special Boat Unit w Azji. Do jej zadań należało m.in. patrolowanie wód między Hongkongiem a Chinami, gdzie dochodziło do przemytu. – Zostałem tam wysłany na typowo szkoleniowy staż, ale gdy zobaczyli, że nieźle sobie radzę jako sternik, zaczęli wysyłać mnie na nocne patrole. Wtedy pierwszy raz strzelano do mnie na morzu – wspomina mjr Jóźwiak.

Przez lata służby nie tylko zdobywał bezcenne doświadczenie, ale, co najważniejsze, potrafił przekazywać zdobytą wiedzę kandydatom na sterników łodzi bojowych w GROM-ie. – Czarek jest niekwestionowanym autorytetem w przeprowadzaniu morskich operacji specjalnych, pływaniu w każdych warunkach pogodowych, prowadzeniu abordażu – wymienia płk Gąstał. Podkreśla, że w Polsce nie ma drugiego takiego eksperta. Z czasem na szkolenia do mjr. Jóźwiaka zaczęli trafiać sternicy nie tylko GROM-u, ale również innych jednostek i służb. – Poznałem go 20 lat temu, gdy służyłem w morskim oddziale Straży Granicznej. Cieszył się ogromnym szacunkiem m.in. przez to, w jaki sposób podchodził do kursantów – mówi sternik JW Formoza [nie podajemy nazwisk żołnierzy jednostek specjalnych]. Cezary Jóźwiak chętnie dzielił się bogatym doświadczeniem. – Zwracał uwagę na dokładność w każdym aspekcie: od ubioru żołnierza, przez przygotowanie sprzętu, po używanie kierownicy i manetki – wspomina sternik Formozy. – W GROM-ie nazywaliśmy go Tatą. On nie dzielił swoich „synów” na lepszych i gorszych, w każdym szukał mocnych stron. Jednocześnie na pierwszym miejscu stawiał całą ekipę – mówi por. rez. Łukasz Zahorski, jeden ze sterników, uczeń mjr. Jóźwiaka z JW GROM.

Punktem kulminacyjnym jego działań na rzecz służb mundurowych było opracowanie programu szkolenia dla Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych. – Dzięki Czarkowi udało się ujednolicić standardy dla wszystkich formacji specjalnych, które używają szybkich łodzi bojowych. Wszyscy adepci z Formozy, ze Służby Ochrony Państwa czy Straży Granicznej otrzymują taką samą dawkę wiedzy i doświadczenia, zarezerwowaną wcześniej dla sterników GROM-u. To ważne, bo w przypadku kryzysu będą oni odpowiedzialni za ochronę infrastruktury krytycznej. Muszą więc działać w jednakowy sposób – podkreśla por. Zahorski. Do 2025 roku, kiedy ze względu na wiek musiał zakończyć służbę w aktywnej rezerwie, mjr Jóźwiak był zaangażowany w szkolenia sterników w CSWS-ie jako szef kursu. Ściągnął grono instruktorów, którzy bez wahania zgodzili się pracować z „pierwszym marynarzem GROM-u”. – Zorganizowanie tak intensywnego kursu dla wojska i funkcjonariuszy graniczyło z cudem, ale Czarkowi się to udało. To człowiek, który potrafi dokonać rzeczy na pierwszy rzut oka niemożliwych – dopowiada Zahorski.

Co go motywuje do działania? Nie znajduje prostej odpowiedzi, ale w rozmowie często wymienia postać gen. Petelickiego, twórcy GROM-u, który ukształtował go jako żołnierza i człowieka. – Działał poza schematami i uczył nas tego samego. Pracowaliśmy w sposób ponadprzeciętny, zawsze mieliśmy silną motywację do nauki i służby – opowiada laureat.

Jakub Zagalski

autor zdjęć: Łukasz Kermel

dodaj komentarz

komentarze


Fińska armia luzuje rygory
Pasja i fart
„Huragan” na kursie
Szpital w Płocku „przyjazny wojsku”
Dwunasty Husarz w powietrzu
Medale żołnierzy w pływaniu, biegach i chodzie
Zbrodnia bez kary
Centrum pomocy i opieki
Znów mogą strzelać z Grotów w Nietoperku
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Sześć medali żołnierzy w sportach walki
Zaproszenie do przygody
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Zbrodnia i kłamstwo
Po pierwsze: ogarnąć chaos
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
„Kryzys” na AWL-u
Wypadek w PKW UNIFIL
Finansowanie szkolenia wojskowych medyków
Świat się zbroi na rekordową skalę
Polsko-czeski zespół tuż za podium na Locked Shields ’26
Tusk: Francja to wiarygodny sojusznik
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Syndrom Karbali
Nowy sprzęt wojsk specjalnych
Prawie pół miliona uczniów po edukacji z wojskiem
Sportowe emocje na wojskowej spartakiadzie w Łasku
Ukraina lekcją dla Polski i całego NATO
Marynarz w koreańskim tyglu
Polska będzie produkować Pantery
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Wojsko testuje systemy antydronowe
Adaptacja i realizm
Miliardy złotych na miny przeciwpancerne
Przekuwanie pomysłów w produkty
Od cyberkursu po mundurówkę
Zmiany w 6 Mazowieckiej BOT
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Armia na kryzys
Premier: Polska zbuduje armadę dronową z Ukrainą
Polsko-irlandzkie rozmowy o współpracy
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Okiełznać Rosomaka
Terytorialsi zdobyli amerykańskie ostrogi
Rzeźnik w rękach GROM-u
Na służbie z karabinem, po godzinach z szablą w dłoni
Cel: wzmocnić odporność małych społeczeństw
Początek wielkiej historii
Wielkie skakanie w Nowym Glinniku
Wielkie serce K9
NATO i USA o Iranie
Desant, konie i czołgi…
Ćwiczą i budują drony w 17 WBZ
Gotowi do działania
Borsuki w okopach
Miecz w ręku NATO
Groźny incydent w Libanie
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Judoczka Wojska Polskiego znów na podium
Pieniądze z SAFE coraz bliżej
Amerykańskie MRAP-y w polskiej wersji. Kulisy metamorfozy
Zasiąść za sterami Apache’a

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO