moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

OSW o wojnie ukraińsko-rosyjskiej

W ciągu ostatnich dwóch tygodni ukraińskie siły rządowe zintensyfikowały działania na rzecz okrążenia, a w kolejnym etapie zajęcia głównych ośrodków separatystów – Doniecka i Ługańska, odnosząc lokalne sukcesy. Donieck został niemal całkowicie otoczony, ale siłom ukraińskim nie udało się zająć najbardziej newralgicznych miejscowości wokół niego i zamknąć pierścienia okrążenia. Na przeszkodzie stanęły rosnący opór separatystów, otrzymujących coraz większe wsparcie z Rosji oraz problemy organizacyjne i logistyczne operacji sił rządowych. Mimo obserwowanego od końca lipca spowolnienia tempa działań zbrojnych w Donbasie inicjatywa wciąż pozostaje po stronie sił rządowych. Biorąc pod uwagę decydującą rolę Moskwy w utrzymaniu i funkcjonowaniu sił separatystów, a także regularny charakter działań zbrojnych, z wykorzystaniem całego asortymentu ciężkiego uzbrojenia, operacja antyterrorystyczna w coraz większym stopniu zasługuje na miano wojny ukraińsko-rosyjskiej – piszą Andrzej Wilk i Wojciech Konończuk, analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia.  

W związku z planowanymi na październik przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi władze w Kijowie dążą do zakończenia działań wojennych w Donbasie w ciągu kilku tygodni. Po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu Ukraina otrzymała nieformalne przyzwolenie międzynarodowe na bardziej zdecydowaną operację zbrojną oraz ustały naciski unijne na podjęcie przez Kijów negocjacji z separatystami. Szybkie zakończenie walk będzie jednak trudne z trzech głównych powodów. Po pierwsze, siły rządowe nie skupiają się na priorytetowym z wojskowego punktu widzenia odcięciu separatystów od ich rosyjskiego zaplecza i przejęciu kontroli nad granicą w obwodzie ługańskim. Po drugie, nawet po ewentualnym odcięciu Doniecka i Ługańska od reszty obszarów kontrolowanych przez separatystów za wątpliwe należy uznać, aby siły ukraińskie otrzymały rozkaz szturmowania obu miast. Jakiekolwiek rozwiązanie taktyczne grozi katastrofą humanitarną nie obserwowaną w Europie co najmniej od czasów wojen po rozpadzie Jugosławii. Po trzecie, Rosja jest zdeterminowana, aby nie dopuścić do odzyskania przez Kijów pełnej kontroli nad Donbasem i nadal możliwa jest rosyjska interwencja pod pretekstem działań humanitarnych. Oznacza to, że trwające działania wojenne we wschodniej Ukrainie najprawdopodobniej okażą się długotrwałe.

Przebieg działań wojennych

Po spektakularnym, choć wątpliwym z wojskowego punktu widzenia sukcesie, jakim było zajęcie na początku lipca Słowiańska i Kramatorska, zapoczątkowana w drugiej połowie czerwca ofensywa sił rządowych została na kilka dni wyhamowana. Na ponowne zintensyfikowanie działań ukraińskich wpłynęło zestrzelenie 17 lipca przez separatystów malezyjskiego samolotu, co doprowadziło do zmiany międzynarodowej percepcji konfliktu. Kijów wykorzystał korzystną dla siebie sytuację do przejęcia inicjatywy i odzyskania części utraconych terenów. 19 lipca nowy minister obrony Ukrainy Wałerij Heletej zapowiedział kontynuowanie działań bojowych, skierowanych na okrążenie Doniecka i Ługańska oraz zniszczenie lub wyparcie oddziałów separatystów z Ukrainy.

Początkowo ofensywa ukraińska skupiała się na północy obszaru kontrolowanego przez separatystów, a jej głównym celem były Ługańsk, Siewierodonieck i Łysyczańsk (Lisiczańsk). Mimo prowadzonych od 19 lipca ciężkich walk, w których obie strony rozpoczęły na pełną skalę wykorzystywanie ciężkiego uzbrojenia (artylerii, w tym wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych, broni pancernej, po stronie ukraińskiej także lotnictwa atakującego cele naziemne), żołnierzom ukraińskim nie udało się zmienić sytuacji w okolicach Ługańska, a separatyści utrzymali połączenie drogowe z Donieckiem. Do 24 lipca siły rządowe opanowały Siewierodonieck i Łysyczańsk (Lisiczańsk), jednakże ich dalsza ofensywa na tym obszarze została powstrzymana, prawdopodobnie także ze względu na przeniesienie środka ciężkości walk w okolice Doniecka.

25 lipca rozpoczęła się ukraińska ofensywa mająca na celu zajęcie Gorłówki, Debalcewe, Szachtarska, Torezu i Śnieżnego, odcięcie Doniecka od terenów opanowanych przez separatystów oraz zajęcie rejonu upadku szczątków zestrzelonego boeinga. Do 28 lipca atakującym z dwóch kierunków pododdziałom sił rządowych udało się wbić głębokie kliny w pozycje separatystów, zajmując Debalcewe i przejmując kontrolę nad głównym drogowym połączeniem z Ługańska do Doniecka. Mimo ciężkich wielodniowych walk siły rządowe nie weszły jednak do Gorłówki i Szachtarska.

Z działaniami wokół Ługańska i Doniecka kontrastowała „wojna pozycyjna” w rejonach obwodu ługańskiego graniczących z Rosją, w których siły rządowe nie podejmowały działań ofensywnych, skierowanych na odzyskanie kontroli nad 30-kilometrowym odcinkiem granicy pozostającym pod kontrolą separatystów. Wynikało to również z tego, że oddziały ukraińskie były systematycznie ostrzeliwane z terytorium Rosji (głównie pozycje koło Czerwonopartyzanska).

Zwraca uwagę ewolucja taktyki separatystów, których pododdziały w razie silniejszego naporu ukraińskiego najczęściej wycofywały się, niszcząc za sobą infrastrukturę drogową i przygotowując obronę okrężną w większych miastach (ze szczególnym uwzględnieniem Doniecka). Po utracie węzła drogowego Debalcewe nastąpiła zmiana w kierunku uporczywej obrony kluczowych miast (co pokazały walki o Gorłówkę i Szachtarsk). Separatyści podjęli także próby odzyskania ważniejszych utraconych pozycji, czemu sprzyja rosnące wsparcie materiałowo-techniczne ze strony Rosji. W ostatnich dniach lipca i na początku sierpnia separatyści otrzymali prawdopodobnie największą dotychczas liczbę ciężkiego uzbrojenia (m.in. minimum 17 czołgów).
 
Próba oceny

W porównaniu z wcześniejszymi działaniami sił rządowych, zwłaszcza z obserwowaną wiosną br. niemocą armii ukraińskiej, operacje prowadzone na przełomie czerwca i lipca, a zwłaszcza ofensywy na kierunku Ługańska i Doniecka w ostatniej dekadzie lipca, należy uznać za przełom. Siły ukraińskie przejęły inicjatywę i przy utrzymaniu obecnej, defensywnej postawy separatystów, cały czas pozostaje ona po stronie Kijowa. Nie nastąpił jednak przełom w wymiarze strategicznym – jedynym wymiernym rezultatem dotychczasowych działań sił rządowych jest odzyskanie kontroli nad częścią terytorium. Ofensywy ukraińskie nie tylko nie uszczupliły potencjału militarnego separatystów, ale w najmniejszy sposób nie przeciwdziałały jego systematycznemu wzmacnianiu. W sytuacji, w której niemal całe wyposażenie separatystów, coraz większa liczba walczących po ich stronie żołnierzy oraz de facto całe zabezpieczenie materiałowo-techniczne pochodzi z Rosji, operacja antyterrorystyczna w coraz większym stopniu zasługuje na miano wojny ukraińsko-rosyjskiej. Nie ma już ona wcześniejszego charakteru ograniczonych działań partyzanckich, ale stanowi regularne starcie zbrojne pomiędzy klasycznymi formacjami wojsk lądowych (wyposażonymi w artylerię i broń pancerną), w którym jedna strona (rosyjska) występuje pod szyldem nieuznanych republik ługańskiej i donieckiej, a druga (ukraińska) stara się utrzymać prawne pozory, że nie prowadzi konfliktu zbrojnego w obronie własnego terytorium z sąsiednim państwem.

Faktyczna rezygnacja Kijowa z realizacji priorytetowego celu wojskowego, jakim powinno być odcięcie separatystów od wsparcia z terytorium Rosji, stawia pytanie o rzeczywiste militarne możliwości zdławienia secesji na wschodzie Ukrainy, z drugiej zaś o polityczne cele operacji antyterrorystycznej. Nie można wykluczyć, że siły rządowe – teoretycznie będąc w stanie przywrócić kontrolę nad całym odcinkiem granicy z Rosją (choćby kosztem przejściowego wstrzymania działań ofensywnych na innych kierunkach) – nie realizują tego zadania, obawiając się bezpośredniej, jawnej interwencji wojskowej ze strony Moskwy. Odcięcie separatystów od rosyjskiego zaplecza czyniłoby ich militarną klęskę kwestią czasu, co byłoby nie do przyjęcia dla Rosji. Na taką postawę Kijowa może wpływać ponowne (po obserwowanym wiosną) systematyczne rozmieszczanie przez Rosję w graniczących z Ukrainą obwodach kolejnych jednostek, których łączna liczebność 4 sierpnia oceniana była na 42 tys. żołnierzy. Dla porównania liczebność oddziałów separatystów szacowana jest na 15 tys., a zaangażowanych w operację antyterrorystyczną ukraińskich sił rządowych (formacji podległych resortom obrony i spraw wewnętrznych) wynosi 26 tys. żołnierzy. Biorąc pod uwagę także pododdziały luzowane i luzujące sił ukraińskich, oznacza to zaangażowanie w operację blisko połowy pozostającego w dyspozycji Kijowa potencjału militarnego.

Samoograniczenie w kwestii celów stawianych siłom rządowym należy także uznać za wynikające z rzeczywistej kondycji podległych Kijowowi formacji. Mimo widocznych sukcesów militarnych działania sił rządowych stanowią pasmo problemów natury organizacyjnej i logistycznej. Widocznym przejawem tych ostatnich stało się przechodzenie na terytorium Rosji zmęczonych walką bądź cierpiących na różnego rodzaju niedobory (w tym amunicji i żywności) żołnierzy ukraińskich. Najbardziej spektakularnym było przekroczenie na początku sierpnia granicy rosyjskiej przez odcięty od reszty zgrupowania batalion 72. Brygady Zmechanizowanej (łącznie na terytorium Rosji w pierwszych dniach sierpnia znalazło się blisko 500 ukraińskich żołnierzy i funkcjonariuszy służby granicznej, 180 z nich zdecydowało się na powrót do kraju). Rośnie także liczba rannych ukraińskich wojskowych leczonych w rosyjskich szpitalach. Nie można wykluczyć, że przy utrzymaniu się takich tendencji ukraińska ofensywa przeprowadzona w ostatniej dekadzie lipca pozostanie największym sukcesem całej operacji antyterrorystycznej.
 
Perspektywy

Po obserwowanych w ostatnich tygodniach sukcesach operacji wojskowej w Donbasie władze w Kijowie zaczęły optymistycznie deklarować, że zakończy się ona odzyskaniem pełnej kontroli nad regionem w ciągu kilku tygodni. Prezydent Petro Poroszenko, będący z mocy konstytucji głównodowodzącym, zmierza do tego, aby doprowadzić operację do końcowego sukcesu przed planowanymi na październik wyborami parlamentarnymi. Miałoby to nie tylko umożliwić ich przeprowadzenie na wschodzie kraju, ale również przyczynić się do zwycięstwa wyborczego jego partii Solidarność. Rosnące zmęczenie społeczeństwa przedłużającymi się działaniami zbrojnymi w perspektywie kolejnych kilku miesięcy niesie bowiem dla Poroszenki zagrożenie szybkim spadkiem popularności. Ponadto pogłębiający się kryzys gospodarczy na Ukrainie, kolejne embarga na ukraiński eksport ze strony Rosji oraz brak dostaw rosyjskiego gazu będą wpływać na pogarszanie się nastrojów w społeczeństwie ukraińskim.

Starania Kijowa na rzecz szybkiego zakończenia wojny w Donbasie stoją jednak w sprzeczności z celami Rosji, której działania skierowane są na utrzymywanie możliwie długotrwałej destabilizacji we wschodniej Ukrainie. Władze rosyjskie wciąż mają nadzieję, że będą mogły wykorzystać instrumentalnie kontrolę nad Donbasem do politycznego oddziaływania na Kijów. Moskwa gotowa jest również wywołać katastrofę humanitarną w regionie, gdzie już występują systematyczne problemy z dostawami wody, elektryczności, zaopatrzeniem sklepów, co skutkuje zwiększaniem fali uchodźców. Ich liczba jest szacowana obecnie na ponad 300 tys. osób (łącznie tych, którzy wyjechali do innych regionów Ukrainy i do Rosji). Dyplomacja rosyjska z coraz większą agresywnością oskarża Kijów o doprowadzenie do katastrofy humanitarnej. W połączeniu z wprowadzanymi sankcjami pogarszającymi sytuację gospodarczą Ukrainy i podsycaniem konfliktu politycznego służy to również delegitymizacji władz ukraińskich na czele z prezydentem Poroszenką.

W rezultacie w kolejnych tygodniach należy spodziewać się wzrostu rosyjskiej pomocy wojskowej (uzbrojenia i żołnierzy, w tym z jednostek armii rosyjskiej) kierowanej do Donbasu. Będzie to wpływać na przedłużanie się faktycznego stanu wojny ukraińsko-rosyjskiej na wschodzie Ukrainy i pogłębianie problemów i wyzwań, przed jakimi stoi Kijów. Gdyby się jednak okazało, że siły ukraińskie będą bliskie odzyskania kontroli nad regionem, niewykluczone jest wprowadzenie regularnych oddziałów armii rosyjskiej pod pretekstem operacji pokojowej i przeciwdziałania katastrofie humanitarnej. Wówczas wojna ukraińsko-rosyjska weszłaby w fazę o trudnych do przewidzenia konsekwencjach.

Andrzej Wilk
Wojciech Konończuk - analitycy z Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia

dodaj komentarz

komentarze

~serNick
1407541320
jak skończyła się próba odcięcia separatystów od granicy pokazały ostatnie dni - najpierw okrążenie a potem desperackie próby wydostania się z niego okupione bardzo dużymi stratami w ludziach i sprzęcie. Dotyczy to zarówno wspomnianej w artykule 79 jak i 72 brygady. Mało tego duża część sprzętu została przejęta przez separatystów. Tak więc cała akcja wygląda na pułapkę zastawioną przez separatystów w którą Ukraińcy ochoczo wpadli. Perspektywy są raczej słabe biorąc pod uwagę fakt iż nie udało się odciąć separatystów od granicy a pojawiają się wewnętrzne tarcia po stronie ukraińskiej (dymisja Parubija, bunty przeciw poborowi itp)
E6-27-4E-84
~Dario
1407422220
Wiadomo że przemysł zbrojny stanowi pokaźne zyski dla swoich krajów. Najwięcej zarabiają giganci : Rosja, USA,... Im nie będzie zależeć na szybkim zakończeniu tego konfliktu.
F6-73-DD-8D

Syndrom Karbali
Na służbie z karabinem, po godzinach z szablą w dłoni
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Pirania zdała egzamin
Wypadek w PKW UNIFIL
Judoczka Wojska Polskiego znów na podium
Ćwiczą i budują drony w 17 WBZ
Dwunasty Husarz w powietrzu
Chunmoo trafią do Gostynina
Fińska armia luzuje rygory
Finansowanie szkolenia wojskowych medyków
Tusk: Francja to wiarygodny sojusznik
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Szpital w Płocku „przyjazny wojsku”
„Kryzys” na AWL-u
Adaptacja i realizm
Zaproszenie do przygody
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Debata o bezpieczeństwie
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Na pierwszej linii wojny i pokoju
Polska będzie produkować Pantery
Twarde na poligonie
Zmiany w 6 Mazowieckiej BOT
Zbrodnia bez kary
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Desant, konie i czołgi…
Terytorialsi zdobyli amerykańskie ostrogi
Zbrodnia i kłamstwo
Psiakrew, harmata!
Bądź bezpieczny w sieci
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Kadeci na start
Armia na kryzys
Polsko-irlandzkie rozmowy o współpracy
Polska i Norwegia zacieśniają współpracę
Znów mogą strzelać z Grotów w Nietoperku
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Ukraina lekcją dla Polski i całego NATO
Pieniądze z SAFE coraz bliżej
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Wojsko testuje systemy antydronowe
Od cyberkursu po mundurówkę
Rosomaki na lądzie i morzu
Pierwsze loty
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Zmiany kadrowe na szczycie PGZ-etu
Sześć medali żołnierzy w sportach walki
Rzeźnik w rękach GROM-u
Cel: wzmocnić odporność małych społeczeństw
Wojna sześcioosobowych armii
Prawie pół miliona uczniów po edukacji z wojskiem
Zasiąść za sterami Apache’a
Ślubowanie adeptów sztuki wojskowej
Ochrona w gotowości
Lepiej uczyć się na misjach niż na wojnie
Daglezja dla saperów z 9 BBKPanc
Sportowe emocje na wojskowej spartakiadzie w Łasku
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Pasja i fart
Ruszyły Wojskowe Targi Służby i Pracy
Kolejne SSR dla Wojska Polskiego
Groźny incydent w Libanie
Premier: Polska zbuduje armadę dronową z Ukrainą
Początek wielkiej historii
Francuzi zbudują satelitę dla MON-u
Misja zdrowie, czyli lepiej zapobiegać niż leczyć
Amerykańskie MRAP-y w polskiej wersji. Kulisy metamorfozy
Wielkie serce K9
Marynarz w koreańskim tyglu
NATO i USA o Iranie
Miecz w ręku NATO
Po pierwsze: ogarnąć chaos
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO