„Polska SAFE – Bezpieczna Polska” – pod takim hasłem będzie odbywać się tegoroczne Święto Wojska Polskiego. Nawiązuje ono do unijnego programu pożyczkowego, z którego sfinansowana zostanie część zakupów uzbrojenia dla polskich żołnierzy. Macie pytania dotyczące tego mechanizmu? Mamy nadzieję, że nasz Q&A wyjaśni wszystkie wątpliwości.
Jak działa SAFE?
Program zakłada udzielanie przez Unię Europejską nisko oprocentowanych i długoterminowych pożyczek państwom członkowskim. Program, którego budżet wynosi 150 mld euro, ma wzmocnić współpracę międzynarodową wewnątrz Unii i przyczynić się do wzrostu zamówień w europejskim przemyśle. Dlatego warunkiem sfinansowania inwestycji ze środków SAFE jest złożenie wspólnego wniosku przez przynajmniej dwa państwa, a koszt komponentów pochodzących spoza UE, Ukrainy, Norwegii i Szwajcarii nie może być wyższy niż 35% całkowitego kosztu produktu. Na wniosek Polski od tego pierwszego warunku czasowo stosowane było odstępstwo – w pierwszym roku obowiązywania SAFE Unia dopuściła wnioski złożone przez jeden kraj. Drugą regułą, za którą skutecznie lobbował polski rząd, było dopuszczenie finansowania już rozpoczętych inwestycji.
Ile pieniędzy Polska uzyskała z SAFE?
Polska jest obecnie największym beneficjentem programu SAFE. Z ogólnej puli 150 mld euro polski rząd zakontraktował prawie 44 mld. Niewykluczone, że ta suma jeszcze się zwiększy. Po zamknięciu pierwszego etapu okazało się, że część krajów nie zagospodarowała wszystkich dostępnych im pieniędzy i w budżecie SAFE zostały jeszcze wolne środki. Jak już zapowiedziało MON, Polska planuje wziąć udział w negocjacjach dotyczących rozdzielenia tej nadwyżki.
Na jakie cele mogą być przeznaczone środki unijne?
Z SAFE finansowane mogą być wydatki w siedmiu obszarach: obrona powietrzna i przeciwrakietowa, systemy artyleryjskie, amunicja, drony i systemy antydronowe, zdolności strategiczne i ochrona infrastruktury krytycznej, mobilność wojsk oraz cyberprzestrzeń, sztuczna inteligencja i wojna elektroniczna.
W jaki sposób powstała tzw. lista SAFE?
Lista uzbrojenia, którego zakup zostanie sfinansowany z unijnych środków, opracowana została w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego na podstawie „Programu rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039”. Ten dokument, przyjęty pod koniec 2025 roku, określa wieloletni plan modernizacji Wojska Polskiego oraz wskazuje niezbędne zakupy uzbrojenia. Na liście nie ma ani jednej pozycji dopisanej specjalnie pod SAFE, takiej, która nie byłaby już wcześniej w planach wojska. To wyłącznie sprzęt i uzbrojenie, które są polskim żołnierzom niezbędne do realizacji postawionych zadań.
Dlaczego lista zakupów mających być sfinansowane ze środków SAFE tak długo była niejawna?
Ministerstwo Obrony Narodowej obawiało się, że przekazanie do publicznej wiadomości informacji o tym, jakie uzbrojenie ma być kupione, osłabi jego pozycję negocjacyjną wobec dostawców. Jak się okazało, nie były to bezpodstawne obawy. Takie problemy pojawiły się np. w Rumunii. Wiosną tego roku rząd w Bukareszcie informował, że po rozpoczęciu negocjacji ceny oferowane przez zagranicznych producentów broni były o około 30% wyższe niż te sprzed uruchomienia unijnego programu. Utrzymanie w tajemnicy planów polskiego MON-u pozwoliło uniknąć podobnej sytuacji w Polsce.
Co na programie SAFE zyska polski przemysł zbrojeniowy?
Założenia programu i wynegocjowane przez Polskę wyjątki (możliwość finansowania zakupów dokonywanych przez jedno państwo, a także już realizowanych kontraktów) sprawiły, że około 89% wszystkich środków z SAFE trafiło do polskiej zbrojeniówki. Środki te zapewnią jej stabilne, wieloletnie finansowanie. Polska branża zbrojeniowa wyraziła swoją opinię o SAFE w liście otwartym, opublikowanym w lutym tego roku. Podpisali się pod nim przedstawiciele największych przedsiębiorstw sektora obronnego, zarówno państwowych, jak i prywatnych. W swoim oświadczeniu przedsiębiorcy wyrazili nadzieję na przystąpienie Polski do SAFE, w czym upatrywali szansy na rozwój swoich zakładów i duże wsparcie dla eksportu produkowanego w Polsce uzbrojenia. Polski rząd szacuje, że w całym łańcuchu produkcyjnym na dofinansowaniu z UE skorzystać może nawet 12 tys. firm.
Czy z SAFE sfinansowane zostały istniejące programy modernizacyjne, czy też zupełnie nowe?
Warunki programu SAFE – przede wszystkim bardzo krótki termin dostaw – sprawił, że w ogromnej większości na liście znalazły się produkty albo już używane w wojsku, albo takie, które były na końcowym etapie wdrożenia do seryjnej produkcji. Nie może być dla nikogo zaskoczeniem, że na tzw. liście SAFE są więc zakupy kolejnych armatohaubic Krab, transporterów Rosomak, wozów bojowych Borsuk czy systemów Gladius. To sprzęt sprawdzony, dobrze znany żołnierzom, którego przyjęcie na stan nie będzie dla sił zbrojnych problemem i od razu przełoży się na wzrost potencjału bojowego. Graniczny termin dostaw – 2030 rok – uniemożliwiał sfinansowanie długoletnich programów badawczo-rozwojowych. Nie taki był też zamysł Komisji Europejskiej. Pożyczki SAFE mają „tu i teraz” wzmocnić unijne zdolności produkcyjne i obronne.
Czy nie lepiej było kupić uzbrojenie pochodzące ze Stanów Zjednoczonych czy Korei Południowej, którego używa już Wojsko Polskie? Eksperci podkreślają, że czołgi Abrams, systemy Patriot czy wyrzutnie Chunmoo są Polsce bardzo potrzebne.
Nie istnieje dylemat „albo-albo”: zakupy Borsuków czy Rosomaków z tzw. listy SAFE nie wykluczają zakontraktowania dla armii kolejnych Abramsów i Chunmoo. Cały ten sprzęt jest niezbędny Wojsku Polskiemu i jego kupowanie ze wszystkich źródeł stanowi część wieloletniego planu rozbudowy Sił Zbrojnych RP. SAFE zaś oznacza zwiększenie puli przeznaczonej na modernizację techniczną. Dzięki temu więcej kontraktów będzie mogło być realizowanych równolegle. Dobrym przykładem jest program „Karkonosze”, zakładający zakup latających cystern zdolnych do tankowania w powietrzu innych samolotów. Wojsko od dawna widzi potrzebę uzupełnienia tej luki w zdolnościach sił powietrznych. Jednak realizacja dużych kontraktów na samoloty bojowe – chodzi o amerykańskie F-35 i koreańskie FA-50 – sprawiła, że zakup transportowców został odłożony na później. Po uruchomieniu programu SAFE Polska rozpoczęła rozmowy z europejskimi producentami, by zakup latających cystern sfinansować z unijnych środków. Jeżeli do tego dojdzie, odbędzie się to bez żadnego ograniczenia finansowania programów F-35 i FA-50.
Czy udział w programie SAFE utrudni Polsce kolejne zakupy uzbrojenia u innych partnerów, takich jak Stany Zjednoczone czy Korea Południowa?
Nie, udział w SAFE w żaden sposób nie wpływa na możliwość zakupu broni od partnerów spoza Europy. Takie transakcje nie mogą być jednak finansowane z pożyczek SAFE, bo założeniem programu jest wsparcie unijnych producentów i rozbudowa europejskiego potencjału gospodarczego. Warto zauważyć, że środki z UE nie zastępują polskiego budżetu obronnego, a go uzupełniają. To dodatkowe pieniądze, które Polska wyda na wyposażenie dla wojska. Opłacenie ze środków unijnych części zaplanowanych zakupów pozwoli „uwolnić” środki pochodzące z budżetu państwa i przeznaczyć je na inne kontrakty, m.in. z producentami ze Stanów Zjednoczonych czy Korei.
Czy poprzez mechanizm SAFE Unia Europejska chce wpływać na plany zakupów dla sił zbrojnych realizowane przez kraje członkowskie?
Nie, program SAFE nie dotyczy założeń modernizacji technicznej sił zbrojnych krajów członkowskich, a plany zakupowe poszczególnych krajów nie są przedmiotem analizy ze strony Komisji Europejskiej. Pożyczki z SAFE mają pomóc krajom UE doinwestować i rozbudować unijne zdolności produkcyjne i sfinansować część zakupów, tak by uzbrojenie szybciej trafiło do wyposażenia wojska.
Część krajów Unii Europejskiej nie zgłosiła akcesu do programu SAFE. Czy to nie dowód na to, że oferta unijnych pożyczek nie jest jednak atrakcyjna?
Wnioski o środki SAFE złożyło 19 z 27 państw Unii Europejskiej. Kraje, które nie przystąpiły do SAFE, można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to państwa, które wydają na zbrojenia bardzo niewiele i mimo trwającej wojny w Ukrainie nie widzą potrzeby zwiększania budżetu wojska (bo np. leżą daleko od strefy działań wojennych lub są neutralne i nie należą do NATO). Taka sytuacja ma miejsce np. w Irlandii, Luksemburgu czy Austrii. Druga grupa to kraje, które oceniły, że prognozowane oprocentowanie unijnych obligacji będzie wyższe niż to, jakie mogą one samodzielnie uzyskać na rynkach finansowych, stąd ich brak zainteresowania wspólnym długiem. Taka była podstawa decyzji o pozostaniu poza SAFE podjęta przez Niemcy, Szwecję czy Holandię. Żadna z tych sytuacji nie odpowiada realiom Polski. Nasz kraj graniczy zarówno z Rosją, jak i Ukrainą, jesteśmy bezpośrednio zagrożeni eskalacją konfliktu, mamy przyjęty wieloletni plan znaczącej rozbudowy Wojska Polskiego, a polskie obligacje nadal są niżej cenione przez inwestorów niż papiery dłużne Unii Europejskiej i przez to są wyżej oprocentowane.
Dlaczego Unia Europejska wybrała wariant z pożyczkami, a nie udzieliła swoim członkom dotacji?
W przeciwieństwie do wielu obszarów polityka obronna nie jest w Unii Europejskiej realizowana na poziomie wspólnotowym. Państwa członkowskie zachowują w tej materii daleko idącą samorządność. Propozycja, by sfinansować program z budżetu UE i udzielić dotacji na zakup uzbrojenia, mogłaby natrafić na duży opór krajów, które nie są bezpośrednio zagrożone wojną w Ukrainie lub nie potrzebują wspólnego programu pożyczkowego. Mechanizm SAFE zakłada, że to nie Wspólnota jest obarczona kosztami odsetkowymi, ale każdy kraj z osobna i tylko w takiej wysokości, jaką zakontraktuje. Taka konstrukcja pozwoliła na szybkie uruchomienie programu, a właśnie tempo zawarcia umów i krótkie terminy dostaw produktów europejskiego przemysłu zbrojeniowego leżą u podstaw zasad SAFE.
Jakie jest oprocentowanie pożyczek SAFE?
Nie da się dzisiaj precyzyjnie określić końcowego oprocentowania, gdyż środki na SAFE nie zostały przez Komisję Europejską zgromadzone jednorazowo. Pieniądze na wypłaty w transzach dla poszczególnych krajów będą pochodzić z kolejnych emisji obligacji, których oprocentowanie może zmieniać się w czasie ze względu na rating tych papierów. Ten z kolei zależy od ogólnej kondycji europejskiej gospodarki, przede wszystkim strefy euro, stopy procentowej Europejskiego Banku Centralnego oraz kursu europejskiej waluty względem najważniejszych walut światowych. Obecnie oprocentowanie długoterminowych unijnych obligacji wynosi od 3 do 3,5% w skali roku.
Czy pożyczki SAFE mogą zostać umorzone?
Teoretycznie można wyobrazić sobie sytuację, w której Komisja Europejska podejmuje w przyszłości decyzję o anulowaniu części czy całości zobowiązań. Niemniej jednak w przyjętych przepisach nie ma obecnie zapisu o automatycznym umorzeniu pożyczek w przypadku spełnienia określonych warunków.
Kiedy Polska otrzyma pierwsze pieniądze z SAFE?
Polska, jako pierwszy uczestnik programu, już otrzymała pierwszą, zaliczkową transzę 6,5 mld euro (to około 15% wszystkich środków zakontraktowanych przez nasz kraj). Wypłata kolejnych transz będzie wynikała z zapisów umowy, jaką polski rząd zawarł z Komisją Europejską. Dokładny harmonogram nie został podany do publicznej wiadomości.
Kiedy rozpocznie się spłata pożyczek SAFE?
Unijny program zakłada dziesięcioletnią karencję spłaty zobowiązań, liczoną od daty przekazania środków do dyspozycji kraju członkowskiego. Pierwsza transza wpłynęła do Polski w maju 2026 roku, więc ich spłata rozpocznie się w 2036.
W jaki sposób kontrolowana jest realizacja programu SAFE?
Podstawą finansowania jest krajowy plan inwestycji obronnych, które każde państwo przedstawiło Komisji Europejskiej. Komisja oceniła jego zgodność z zasadami SAFE i zatwierdziła udzielenie wsparcia. Następnie zawarta została umowa pożyczkowa i ustalone zostały harmonogramy wypłat i spłat. Każde państwo z osobna odpowiada przed Komisją za prawidłową realizację swoich zamówień oraz wypełnienie kryteriów dotyczących m.in. wykonawców i pochodzenia komponentów.
Czy w SAFE mogą uczestniczyć państwa spoza Unii Europejskiej?
Środki z SAFE mogą uzyskać wyłącznie kraje Unii Europejskiej, ale mogą być z nich finansowane zakupy także w krajach partnerskich. Od początku projektowania programu założeniem było włączenie do tego grona Ukrainy. Ma to być jedna z form wsparcia tego kraju w obronie przed rosyjską agresją. SAFE objęte są także kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Norwegia, Islandia i Liechtenstein). Już po uruchomieniu programu dołączyła do niego Kanada. Podobny krok rozważa także np. Turcja.
Jak realizacja programu SAFE wpłynie na zdolności bojowe europejskich armii?
Poza oczywistym wpływem, czyli przyspieszeniem dostaw nowego sprzętu i uzbrojenia, warto zaznaczyć, że nie bez znaczenia jest zwiększenie interoperacyjności wojsk członków UE. Zachęta do dokonywania wspólnych zakupów spowoduje unifikację sprzętu używanego przez żołnierzy z różnych krajów. A im więcej krajów będzie korzystało z danego typu sprzętu, tym powszechniejsza będzie o nim wiedza i tym łatwiej będzie współpracować żołnierzom w czasie operacji wojskowych. Dzisiaj jeszcze trudno ocenić zakres tego procesu, ale pierwszy krok został zrobiony.
Czy SAFE to pierwszy krok do utworzenia „europejskich sił zbrojnych”?
Nie, SAFE ma wyłącznie pomóc państwom członkowskim sfinansować ich własne zakupy uzbrojenia. W programie nie ma mowy o żadnym innym obszarze kluczowym dla sił zbrojnych, czyli o organizacji sił zbrojnych, doktrynach ich użycia, zasadach rekrutacji czy przebiegu szkolenia.
autor zdjęć: plut. Anna Wolska, Łukasz Kermel, PGZ, Krzysztof Gumul/ WCEO, 1BA, MON

komentarze