Ponad 600 żołnierzy i przeszło 200 jednostek sprzętu wojskowego. W Wesołej na terenie 1 Brygady Pancernej trwają przygotowania do defilady z okazji Święta Wojska Polskiego. – Kolumny marszowe ćwiczą przejazd i utrzymanie prawidłowych odległości – mówi kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik 1 BPanc. Efekt szkolenia zobaczymy 15 sierpnia w Warszawie.
Próby rozpoczęły się 3 sierpnia i potrwają do 14 sierpnia, kiedy kolumny wyruszą na warszawską Wisłostradę, gdzie zaplanowana jest próba generalna. Do Wesołej wciąż docierają kolejni żołnierze i sprzęt. Kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, podkreśla, że jest to bardzo duże przedsięwzięcie logistyczne.
Jak tłumaczy, sprzęt gąsienicowy i kołowy trzeba przetransportować z całej Polski między innymi przy wykorzystaniu zestawów niskopodwoziowych. Planowanie przejazdów musi uwzględnić parametry infrastruktury drogowej, aby ciężkie pojazdy mogły bezpiecznie dotrzeć na miejsce uroczystości. – To dwa tygodnie bardzo intensywnego szkolenia od godzin porannych do wieczornych, liczne odprawy i przygotowanie sprzętu – wskazuje rzecznik 1 BPanc. Bierze w nich udział ponad 600 żołnierzy i przeszło 200 jednostek sprzętu wojskowego.
Jak zaznacza płk Małgorzata Mąkosa, dowódca zgrupowania odpowiedzialna za szkolenie, w defiladzie udział biorą wszystkie rodzaje wojsk i najważniejsze jest, aby zgrać ich umiejętności, dlatego żołnierze ćwiczą codziennie po kilka godzin. Pojazdy podzielono na 21 zespołów, które jeżdżą po specjalnie przygotowanym torze odwzorowującym warunki na Wisłostradzie.
– Większość pojazdów, np. Borsuki, jedzie zderzak w zderzak – w szyku przypominającym szachownicę – wskazuje kpt. Aleksandra Łaba, dowódca kompanii z 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Pojazdy poruszają się 7 km/h i mają do pokonania m.in. zakręty. Dowódca czołgu Abrams M1A2 SEPv3 z 1 BPanc zaznacza, że służba na tym sprzęcie oraz regularne szkolenie poligonowe przygotowują załogi do manewrowania w różnych warunkach.
– Podczas defilady kluczowe jest utrzymywanie odpowiednich odległości między pojazdami oraz jazda na niskim biegu. Choć kierowca odpowiada za prowadzenie czołgu i najlepiej kontroluje dystans do poprzedzającego pojazdu, to dowódca koordynuje przejazd – wyjaśnia żołnierz.
Szczególnym wyzwaniem jest przejazd artylerii, ponieważ załogi, np. armatohaubic Krab, muszą zwracać uwagę na długą lufę działa. Jak podkreślają żołnierze 23 Pułku Artylerii, bezpieczeństwo jest podczas defilady priorytetem, dlatego kierowcy koncentrują się na zachowaniu odpowiedniego odstępu. W tym przypadku nie ma mowy o jeździe zderzak w zderzak.
Jak wyjaśnia dowódca obsługi AHS Krab, jazda w kolumnie wymaga od kierowcy ogromnej uwagi. Zamiast kontrolować przód samego pojazdu, musi on stale pilnować końca wysuniętej lufy, aby nie uderzyć nią w tył poprzedzającego wozu.
W Wesołej przed defiladą trenują kolumny pojazdów. Z kolei pododdziały piesze ćwiczą na lotnisku na Bemowie. Uroczysta defilada pod hasłem „Polska SAFE – bezpieczna Polska” rozpocznie się 15 sierpnia w samo południe.
autor zdjęć: Łukasz Kermel

komentarze