NATO rozpoczęło kolejny etap programu „Next Generation Rotorcraft Capability”, którego celem jest opracowanie nowego średniego śmigłowca wielozadaniowego dla państw Sojuszu. Do konkurencyjnej fazy projektowania koncepcji zakwalifikowano czterech dużych producentów: Airbus, Boeing, Leonardo i Sikorsky. Śmigłowce nowej generacji mają być wdrażane najwcześniej za dziesięć lat.
„Next Generation Rotorcraft Capability” (NGRC) ma stworzyć następcę obecnie używanych przez wiele państw NATO średnich śmigłowców transportowo-wielozadaniowych, m.in. maszyn klasy NH90 czy AW101 (używanych przez polską marynarkę wojenną w wersji do zwalczania okrętów podwodnych). Nowa konstrukcja ma zapewniać większy zasięg, prędkość, odporność na współczesne zagrożenia oraz możliwość współpracy z bezzałogowymi systemami na polu walki.
Program został zainicjowany w 2020 roku, a obecny etap polega na przygotowaniu szczegółowych koncepcji przez przemysł. Producenci mają przedstawić swoje rozwiązania, które następnie zostaną ocenione przez państwa uczestniczące w projekcie oraz Agencję Wsparcia i Zamówień NATO (NATO Support and Procurement Agency – NSPA).
Na tym etapie mogą pojawić się bardzo różne podejścia – od klasycznych śmigłowców po bardziej zaawansowane konstrukcje, np. maszyny typu compound z dodatkowymi śmigłami zapewniającymi większą prędkość czy skrzydłami, które przejmują część siły nośnej przy szybkim locie.
Śmigłowce przyszłości
Kilka miesięcy temu francuski Airbus przedstawił koncepty dwóch maszyn opracowanych według wymagań programu NGRC. Pierwszą określono mianem konwencjonalnego śmigłowca o wysokich osiągach, druga to innowacyjny wiropłat zdolny do szybkiego przyspieszania i osiągania większej prędkości przelotowej niż typowe maszyny tego rodzaju.
Również Sikorsky Aircraft w zeszłym miesiącu zaproponował dwa warianty wiropłatów w ramach NGRC: klasyczny śmigłowiec z jednym wirnikiem głównym oraz konstrukcję wykorzystującą doświadczenia z programu X2 z dwoma współosiowymi wirnikami i dodatkowym śmigłem pchającym, które ma zapewniać większą prędkość. Z kolei Leonardo rozwija koncepcję przyszłego śmigłowca NATO w układzie tiltrotora (samolot pionowego startu i lądowania z obracanymi wirnikami, łączący cechy śmigłowca i samolotu).
Dla Boeinga, który dołączył do NGRC dopiero na obecnym etapie, udział w programie oznacza wykorzystanie doświadczeń zdobytych przy projektach takich jak ciężki śmigłowiec transportowy CH-7 Chinook oraz V-22 Osprey (tiltrotor). Koncern rozwija również technologie przyszłych systemów pionowego startu dla amerykańskich sił zbrojnych.
Obecna faza konkurencyjnych prac ma zakończyć się przesłaniem ofert do 31 sierpnia 2027 roku. Po wyborze dostawcy i podpisaniu kontraktu planowane jest rozpoczęcie fazy rozwoju docelowej konstrukcji. Zgodnie z zakładanym harmonogramem pierwsze nowe śmigłowce trafią do służby w drugiej połowie lat trzydziestych, kiedy wiele obecnie eksploatowanych przez państwa NATO średnich śmigłowców osiągnie koniec zakładanego resursu technicznego.
Polski wątek
W programie NGRC uczestniczy obecnie siedem państw NATO: Kanada, Francja, Niemcy, Grecja, Włochy, Holandia i Wielka Brytania, zaś Hiszpania i Stany Zjednoczone mają status obserwatora. W części przemysłowej biorą udział cztery zespoły producentów: europejski Airbus Helicopters, włoski Leonardo Helicopters, amerykański Boeing oraz Sikorsky. Część zespołów działa w ramach międzynarodowych konsorcjów – przykładowo Leonardo współpracuje z amerykańskim Bell Textron.
Polska nie jest obecnie uczestnikiem programu NGRC i nie bierze udziału w jego pracach rozwojowych. Program może mieć jednak znaczenie dla naszego kraju w dłuższej perspektywie, ponieważ przyszły śmigłowiec NATO może stać się jednym z rozwiązań branych pod uwagę przez państwa Sojuszu przy wymianie starszych flot maszyn średnich. Polska obecnie eksploatuje m.in. śmigłowce AW149, S-70i Black Hawk i AW101, a decyzje dotyczące ich przyszłych następców będą elementem kolejnych etapów modernizacji lotnictwa wojskowego.
Polski wątek pojawia się jednak w kontekście jednego z uczestników programu. Sikorsky, zaangażowany w NGRC, jest częścią amerykańskiego koncernu Lockheed Martin, który od 2007 roku jest właścicielem zakładów PZL Mielec (produkują śmigłowce S-70i Black Hawk). Ewentualny udział Sikorsky’ego w przyszłym programie NATO może więc mieć znaczenie także z perspektywy przemysłowej dla Polski, choć obecnie nie ma decyzji o zaangażowaniu PZL Mielec w NGRC.
Polska uczestniczy natomiast w europejskim programie „European Next Generation Rotorcraft Technologies (ENGRT)”, którego celem jest rozwój technologii przyszłych śmigłowców wojskowych. Projekt, prowadzony przez Airbus Helicopters i Leonardo, obejmuje m.in. badania nad szybkimi konstrukcjami typu compound i tiltrotor. W 2026 roku rozpoczął się program rozwojowy ENGRT II, który potrwa trzy lata. Ewentualne wdrożenie nowych konstrukcji przewidywane jest dopiero po 2040 roku.
NGRC i ENGRT mają częściowo zbieżne cele, ale są to dwa różne programy: NGRC jest inicjatywą NATO ukierunkowaną na przyszłą zdolność operacyjną, a ENGRT – europejskim programem badawczo-rozwojowym finansowanym przez Europejski Fundusz Obronny (EDF).
autor zdjęć: Lockheed Martin

komentarze