moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Królowa wspinaczki kończy karierę

Przesuwała granice możliwości, bijąc rekord za rekordem. Zdobyła olimpijskie złoto, trzykrotnie tytuł mistrzyni świata i uznanie kibiców na całym globie. W Krakowie podczas Pucharu Świata we wspinaczce na czas st. kpr. Aleksandra Mirosław, najwybitniejsza zawodniczka w historii tej dyscypliny, ostatni raz wystąpi przed polskimi kibicami. Podkreśla, że karierę kończy na swoich zasadach.

– Ola zawsze mówiła, że rekord świata i medal olimpijski ma stale z tyłu głowy. Nawet wtedy, gdy wspinaczka nie była jeszcze dyscypliną olimpijską, ona po prostu chciała być najlepsza. Dziś wszystkie te cele ma już za sobą – mówi Michał Ginszt, wieloletni prezes Klubu Wspinaczkowego Kotłownia w Lublinie, który Aleksandrę Mirosław zna od początku jej sportowej drogi. – Od pierwszych treningów aż do miejsca, w którym jest dzisiaj. Zaczynaliśmy razem w klubie, razem trenowaliśmy. W tym sporcie osiągnęła właściwie wszystko – biła rekordy świata, zdobyła złoty medal olimpijski, wygrywała mistrzostwa i Puchary Świata. Dlatego myślę, że decyzja o zakończeniu kariery jest w pełni świadoma – dodaje Ginszt i zaznacza: – Mówi się, że najlepiej ze sceny zejść niepokonanym. Ola dokładnie wie, co robi.

To będzie pożegnanie pełne wzruszeń. Będą owacje i ostatni bieg po ścianie. Zawody Pucharu Świata we wspinaczce sportowej na czas, które w weekend odbędą się w sercu Krakowa, staną się areną symbolicznego zakończenia międzynarodowej kariery. To właśnie tu st. kpr. Aleksandra Mirosław – mistrzyni olimpijska, rekordzistka świata i żołnierz Wojska Polskiego – po raz ostatni wystartuje przed polskimi kibicami, zamykając jeden z najpiękniejszych rozdziałów w historii polskiej wspinaczki.

REKLAMA

Przekazując w lutym, w dniu swoich 32. urodzin decyzję o zakończeniu kariery nie ukrywała, że dla niej także będzie to wyjątkowa chwila. – To jest mój ostatni sezon w karierze, dlatego bardzo się cieszę, że pożegnalny start w cyklu Pucharu Świata odbędzie się właśnie w Krakowie, przed własną publicznością. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony, ale przede wszystkim chcę przeżyć te zawody po swojemu, tak by na długo pozostały w mojej pamięci i w pamięci kibiców – przyznaje st. kpr. Mirosław.

Sprintem na szczyt

Spokojna, uparta, zdyscyplinowana. Nigdy nie szukała dróg na skróty. Krok po kroku przekraczała kolejne bariery. – Zdecydowanie zdyscyplinowana – tak, chyba najlepiej można podsumować jej charakter i cechy osobowości, które doprowadziły Olę do tego sukcesu – mówi Michał Ginszt. Klub, którym kieruje, Aleksandra Mirosław reprezentowała przez wiele lat. – Widziałem, jak podchodziła do rozgrzewki czy podstawowych ćwiczeń. Zawsze wykonywała je w 100%. To było widać od razu, nawet na tle innych młodych zawodników, którzy może trochę luźniej je traktowali. Ola zawsze była maksymalnie skupiona i bardzo profesjonalna. To ją wyróżniało – opowiada Ginszt.

Z czasem ta konsekwencja zaczęła przekładać się na wyniki, które stopniowo wynosiły ją na absolutny szczyt światowej rywalizacji. Przełomem było złoto Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku – zwieńczenie drogi, która wcześniej wiodła przez Tokio, gdzie w 2020 roku zajęła czwarte miejsce w olimpijskim debiucie wspinaczki sportowej.

W końcu wspinaczka na czas zaczęła mieć w Polsce i na świecie tylko jedno nazwisko, które regularnie pojawiało się na pierwszym miejscu tabel. W swoim dorobku st. kpr. Aleksandra Mirosław 14 razy zwyciężyła w zawodach Pucharu Świata, ma trzy tytuły mistrzyni świata, dwa mistrzostw Europy, a także złoto wojskowych igrzysk. Do dziś pozostaje rekordzistką świata we wspinaczce na czas z wynikiem 6,03 sekundy. Co istotne, należy do niej również dziesięć ostatnich rekordów globu w tej konkurencji. Najlepszy rezultat ustanowiła we wrześniu 2025 roku w Seulu, sięgając po tytuł mistrzyni świata.

Przez lata udowadniała, że wojskowa dyscyplina i sportowa pasja mogą prowadzić na sam szczyt. W sporcie wyczynowym nie brakuje jednak momentów, które sprawdzają nie tylko formę, lecz także odporność psychiczną. Ale nawet najlepiej przygotowanym sportowcom zdarzają się też trudniejsze chwile. – Pamiętam jedne zawody akademickie, gdy coś poszło nie tak i było widać, że bardzo mocno to przeżywa. Każdego człowieka taka sytuacja potrafi wytrącić z rytmu. Ale kiedy zobaczyłem, jak szybko wróciła do skupienia i do treningu, byłem pod ogromnym wrażeniem – przyznaje Michał Ginszt.

O podejściu Aleksandry Mirosław do treningu i startów mówi również st. chor. sztab. Robert Banach, koordynator reprezentacji Wojska Polskiego we wspinaczce sportowej, od lat obserwujący jej karierę. – Ola to bardzo profesjonalna i zdyscyplinowana zawodniczka. Na co dzień skupia się na treningach i przygotowaniach do startów, dbając o każdy szczegół. W ostatnim czasie wszystkie siły skierowała na ten jeden, najważniejszy start – zaznacza.

Ten, który będzie jej ostatnim biegiem po ścianie w międzynarodowej rywalizacji.

Wojskowa mistrzyni

Aleksandra Mirosław od kilku lat jest także żołnierzem Wojska Polskiego. Od 1 grudnia 2020 roku pełni służbę w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym, daje jej to możliwość pogodzenia sportowej kariery z obowiązkami wojskowymi. – Ola trafiła do Wojskowego Zespołu Sportowego we Wrocławiu w ramach szerokiej akcji naboru sportowców, która miała na celu wsparcie najlepszych zawodników. Dajemy im stabilność finansową i organizacyjną, co pozwala w pełni skupić się na treningu i rywalizacji – wyjaśnia st. chor. sztab. Robert Banach.

Sportowcy nie pełnią typowej służby wojskowej. Ich główną misją jest zdobywanie jak najlepszych wyników. – Nie idą na wartę, nie biorą udziału w działaniach operacyjnych. Muszą jednak przechodzić regularne szkolenia wojskowe, zaliczać testy sprawnościowe i inne obowiązkowe elementy służby. Raz w roku uczestniczą też w kilkudniowych szkoleniach centralnych. Natomiast ich codzienna praca to przede wszystkim sport – tłumaczy koordynator reprezentacji Wojska Polskiego we wspinaczce sportowej.

Celem jest sport i promocja Wojska Polskiego, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami, ale też inspirowanie młodych ludzi do łączenia pasji z odpowiedzialnością. St. kpr. Aleksandra Mirosław prowadzi również szkolenia ze wspinaczki i technik wysokościowych, pomagając żołnierzom zdobywać umiejętności niezbędne w służbie. – Ola uosabia wartości sportowe i żołnierskie. Jej podejście do pracy, dyscyplina i zaangażowanie sprawiają, że jest postrzegana jako wzór profesjonalizmu wśród sportowców-żołnierzy – dodaje st. chor. sztab. Banach.

W szeregach armii jest ich więcej – to m.in. Klaudia Zwolińska, Natalia Bukowiecka, Wojciech Nowicki. Wszyscy dzięki swoim sukcesom budują pozytywny wizerunek wojska. Reprezentują je także na światowych wojskowych igrzyskach sportowych, w których startują tysiące zawodników z kilkudziesięciu krajów świata. W tych najbliższych, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych w przyszłym roku, Aleksandra Mirosław planuje jeszcze wystartować. – To nas ogromnie cieszy, bo dla nas są to niezwykle ważne i prestiżowe zawody – przyznaje koordynator reprezentacji Wojska Polskiego we wspinaczce sportowej. Jak mówi: – Ola ma swoje plany i konsekwentnie się ich trzyma. To zawodniczka, która bardzo świadomie zarządza swoją karierą sportową. Jeśli osiągnęła już wszystko – rekordy, medale i najwyższe trofea – to naturalne, że przychodzi moment refleksji. Niektórzy go przeciągają, inni potrafią odejść w odpowiednim czasie. Ola należy do tych sportowców, którzy chcą to zrobić na własnych warunkach, będąc na szczycie.

Kraków po królewsku pożegna legendę

Krakowski Rynek Główny już w piątek zamienił się w widowiskową arenę światowego sportu. Organizatorzy spodziewają się, że ta edycja zawodów pobije sukces z ubiegłego roku, kiedy to pod Sukiennicami bawiło się około 20 tys. kibiców, a transmisje trafiły do ponad 40 krajów.

Choć trzy dni wypełnią zacięte pojedynki, wszyscy czekają na jeden, symboliczny moment. Dla st. kpr. Aleksandry Mirosław to start absolutnie wyjątkowy – mistrzyni olimpijska jest bowiem oficjalną ambasadorką zawodów World Climbing Series Kraków 2026. To właśnie na imprezie Pucharu Świata po raz ostatni założy reprezentacyjny strój i zaprezentuje swoje umiejętności przed polską publicznością. W sezonie wystartuje jeszcze tylko w mistrzostwach Europy w Villars. Dla tysięcy kibiców, którzy pojawią się w sercu Krakowa, będzie to przede wszystkim okazja do podziękowania zawodniczce, która na wspinaczkę skierowała uwagę całego kraju i stała się potężną inspiracją dla młodego pokolenia. – Widziałem to już po igrzyskach, gdy dzieciaki ustawiały się w długiej kolejce po autografy i zdjęcia. Sam przyszedłem z kolegą, który chciał zrobić zdjęcie dla swojej córki. Te dzieciaki są naprawdę w nią wpatrzone, chcą się na niej wzorować. I to jest super, bo Ola naprawdę zachęca młodzież do tej pięknej dyscypliny i do aktywności – przyznaje Michał Ginszt. I dodaje: – Życzę jej, żeby zawsze cieszyła się wspinaniem i czerpała z tego ogromną radość!

Bo gdy opadną sportowe emocje, znika presja i walka o setne części sekundy, ale pozostaje wciąż pasja do sportu.

Natalia Witkiewicz

autor zdjęć: FRANCK FIFE/ AFP/ East News, Gao Jing/Xinhua News/East News, Damian Radziak/ REPORTER

dodaj komentarz

komentarze


„Gdynia” koło Jastarni
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Syreny wyją. Co robić?
Cywilne drony na służbie
Abordaż z polskim wsparciem
Constans historii
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Serce Rosomaka
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Lotnicze „drzwi” transportowe
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Artylerzyści z Wielbarku
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Wojna na satelitarnym łączu
„Horyzont” przedłużony
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Kormoran in the West
Virtuti Militari czasu pokoju
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Gorący lipiec PKW Łotwa
Wsparcie z powietrza
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Ares kontra drony
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
MON zmienia system gotowości obronnej
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Uratowali życie koledze z NATO
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Ukraina kontra odrzutowe drony
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Drugie rozdanie SAFE
Wsparcie z morza
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Mocne wsparcie dla Homara-K
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Morscy lotnicy w akcji
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Nocny ogień na Łotwie
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Mural na 65-lecie komandosów
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Ratunek pod ogniem
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Flanka pod strażą
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Drużyna Invictusa na starcie
Wojna o dane
„Zdrzałka” na pustyni
Rusza mały przegląd strategiczny
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Uniewinniony za strzał na granicy
Bombowiec na dnie Bałtyku
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Odporni na kryzys
Musimy powstrzymać agresora
Rowerowe upamiętnienie poległych
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Wirtualna wojna na AWL-u
Dwie dekady na polskim niebie
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO