Od planowania operacji na mapach po realne loty i odzyskiwanie personelu lotniczego na terytorium przeciwnika — żołnierze 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych sprawdzali procedury podczas ćwiczeń „Dzielny Marabut ‘26”. Główny wysiłek skupiał się wokół trzech obszarów: współdziałania z wojskami lądowymi, precyzyjnego wsparcia z powietrza i skoordynowanej akcji Combat SAR.
Na poligonie pod Toruniem odbyły się ćwiczenia pod kryptonimem „Dzielny Marabut”, podczas których żołnierze 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych realizowali zadania z wykorzystaniem śmigłowców. Manewry były praktycznym etapem szkolenia po zakończonych niedawno ćwiczeniach dowódczo-sztabowych „Rozsądny Marabut ‘26”, w trakcie których dowódcy planowali działania na mapach i wypracowywali sposoby wsparcia wojsk walczących w ramach połączonej operacji obronnej.
– „Dzielny Marabut” to, poza planowaniem sztabowym, realizowanie zadań w terenie z przemieszczaniem pododdziałów, operowaniem śmigłowców, a stanowiska dowodzenia funkcjonowały w trybie rzeczywistym – wyjaśnia płk pil. Krzysztof Kwiatkowski, dowódca 1 BLWL. W ramach ćwiczeń lotnicy realizowali zadania wsparcia wojsk lądowych, w tym misje bezpośredniego wsparcia lotniczego (Close Air Support, CAS), polegające na zwalczaniu celów naziemnych. Zadania ogniowe na poligonie w Toruniu wykonywały śmigłowce W-3 Sokół, natomiast AH-64D Apache uczestniczyły w ćwiczeniach bez użycia uzbrojenia, odtwarzając procedury działania.
Jednym z najważniejszych elementów przedsięwzięcia była misja Combat SAR (Search and Rescue), czyli bojowe poszukiwanie i ratownictwo. Scenariusz zakładał, że jednostka otrzymuje informację o zestrzeleniu śmigłowca i konieczności odzyskania izolowanego personelu. Przeprowadzenie takiej operacji wymaga wielogodzinnego planowania oraz współdziałania wielu elementów sił powietrznych. – Combat SAR to nie tylko śmigłowiec podejmujący rozbitka i maszyna zapewniająca osłonę. To skomplikowana misja, w której może uczestniczyć wiele śmigłowców, samoloty odrzutowe, samolot wczesnego ostrzegania. Wszystkie te elementy muszą ze sobą współpracować, żeby odzyskać pilota – podkreśla dowódca, który sam zdobył uprawnienia Rescue Mission Commander podczas szkolenia na Węgrzech. Dowodząc tam misją Combat SAR, miał do dyspozycji m.in. dziewięć śmigłowców, cztery samoloty odrzutowe i AWACS-a.
Realne wsparcie
W ćwiczeniach „Dzielny Marabut ‘26” uczestniczyły jednostki brygady (przede wszystkim 49 i 56 Baza Lotnicza), w sztabie pracowali również przedstawiciele 16 i 18 Dywizji Zmechanizowanej, którzy, jak tłumaczy płk pil. Krzysztof Kwiatkowski, pomagali urealniać scenariusze i zapewniali, by planowane działania lotnictwa odpowiadały potrzebom wojsk lądowych.
Ćwiczenia na poligonie zakończyły się w sobotę. Dowódca 1 BLWL mówi, że jednym z wyzwań pozostaje ograniczona dostępność części starszych typów śmigłowców, w tym Mi-2 i Mi-24, których eksploatacja zbliża się do końca. Brygada posiada osiem leasingowanych platform AH-64D, które dopiero rozpoczynają udział w tego rodzaju manewrach. – Czekam na moment, kiedy będę mógł wprowadzić do ćwiczeń całą eskadrę AH-64. Wtedy będziemy mogli zgrywać działania brygady w pełniejszym wymiarze – kwituje płk pil. Krzysztof Kwiatkowski.
Polska zamówiła 96 śmigłowców AH-64E Apache, których dostawy są przewidziane na lata 2028–2032. Maszyny trafią do 1 BLWL i będą stacjonować w trzech bazach (Inowrocław, Malbork, Świdnik). Obecnie brygada eksploatuje osiem śmigłowców AH-64 w starszej wersji D (Delta). Służą one do szkolenia pilotów, którzy odbyli podstawowy kurs w Stanach Zjednoczonych. W tym roku Delty z polską szachownicą brały udział w ćwiczeniach „Dzielny Dzik ‘26”, gdzie m.in. wspierały przeprawę czołgów K2, BWP Borsuk itp. przez jezioro i wykonywały misję CAS na terenie elbląskiego portu.
autor zdjęć: D. H.

komentarze