moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Polacy w morskiej tarczy

Przerzut sił do Rumunii, szereg uderzeń w operujące na Morzu Czarnym okręty przeciwnika, powrót do macierzystej bazy – tak w skrócie wyglądał udział Morskiej Jednostki Rakietowej w natowskich ćwiczeniach „Sea Shield ‘26”. Scenariusz zakładał odparcie ataku, który nieprzyjaciel przypuścił na wschodnią flankę Sojuszu z wody i powietrza.

Morze Czarne to dziś jeden z najgorętszych akwenów świata. Po ataku Rosji na Ukrainę, spora jego część została objęta działaniami wojennymi. Echa konfliktu docierają też do ościennych państw, choćby w postaci dryfujących min. Jednocześnie Rosjanie starają się demonstrować siłę wobec okolicznych państw NATO. Sojusz nie chce pozostać w tyle. Stąd właśnie przedsięwzięcia takie, jak „Sea Shield”.

Pod tą nazwą kryją się cykliczne ćwiczenia organizowane przez marynarkę wojenną Rumunii. W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 2,5 tys. żołnierzy z dwunastu państw. Na morze wyszło niemal 50 okrętów i pomocniczych jednostek pływających, w powietrze wzbiły się samoloty i śmigłowce, na nabrzeżnych obszarach operowało też kilkadziesiąt różnego typu wozów bojowych. Podczas manewrów wykorzystywane były również drony. W „Sea Shield” zaangażowały się przede wszystkim kraje basenu Morza Czarnego – Rumunia, Bułgaria i Turcja, jednak do ćwiczeń dołączyli też inni sojusznicy – USA, Kanada, Francja, Niemcy czy Włochy. Wśród nich znalazła się polska marynarka wojenna.

REKLAMA

Nad Morze Czarne posłany został moduł bojowy wydzielony z Morskiej Jednostki Rakietowej. Składał się z blisko dziesięciu różnego typu pojazdów i kilkudziesięciu żołnierzy. – Trasę pomiędzy Polską a Rumunią pokonaliśmy metodą kombinowaną – wspomina kmdr ppor. Filip Szymański, zastępca dowódcy 2 dywizjonu MJR. – Z macierzystej bazy w Siemirowicach przemieściliśmy się na lotnisko. Tam pojazdy wjechały na pokład ukraińskiego samolotu An-124 Rusłan, który przerzucił nas do Rumunii. Lot wpisywał się w natowski program transportu strategicznego SALIS – wyjaśnia oficer. Dzięki międzynarodowym umowom Sojusz może korzystać z cywilnych maszyn, które w razie potrzeby wysyła do państw członkowskich.

Po wylądowaniu w Rumunii, polskie wyrzutnie, wozy dowodzenia i wsparcia, już na własnych kołach ruszyły w stronę bazy w Mangalii. Na co dzień stacjonuje tam 508 Brzegowy Dywizjon Rakietowy, który niebawem będzie dysponował identycznym sprzętem, jak MJR. Rumuński resort obrony podpisał już stosowny kontrakt i czeka na jego realizację. Tymczasem rumuńscy żołnierze pojechali do Norwegii na specjalistyczne szkolenia.

Scenariusz „Sea Shield ‘26” zakładał, że Rumunia została zaatakowana od strony Morza Czarnego. Siły NATO operujące na morzu, lądzie i w powietrzu miały za zadanie zastopować inwazję i odepchnąć przeciwnika na bezpieczną odległość. – Podczas ćwiczeń współpracowaliśmy z rumuńskimi okrętami rakietowymi. Ich załogi przekazywały nam informacje o celach znajdujących się poza horyzontem, po czym wspólnie wykonywaliśmy symulowane uderzenia rakietowe – tłumaczy kmdr ppor. Szymański. Ten epizod trwał w sumie trzy dni. – Wszystkie zadania udało się zrealizować – zapewnia oficer. Po zakończeniu manewrów moduł bojowy MJR wrócił do macierzystej bazy w taki sam sposób, jak ją opuścił.

Kmdr ppor. Szymański podkreśla, że udział w tego rodzaju przedsięwzięciach ma dla jednostki ogromne znaczenie. – Przede wszystkim demonstrujemy nasze możliwości na arenie międzynarodowej. Pokazujemy, że pozostajemy w gotowości do natychmiastowego przerzutu w dowolny rejon Europy i realizacji powierzonych nam zadań. A to ważne nie tylko w kontekście Polski, lecz całego NATO – zaznacza. Międzynarodowe ćwiczenia to również okazja do zacieśniania więzi się z sojusznikami. Operowania na podstawie wspólnych procedur, zgrywania pracy systemów łączności i wymiany informacji.

MJR to jedna z najnowszych jednostek polskiej armii. Wchodzi w skład 3 Flotylli Okrętów i dysponuje wyrzutniami przeciwokrętowych pocisków NSM (z ang. Naval Strike Missile) norweskiej firmy Kongsberg o zasięgu około 200 km. Służący w Siemirowicach żołnierze sprawdzali swoje umiejętności podczas bojowych strzelań w Norwegii, a także szeregu sojuszniczych ćwiczeń w Estonii, Szwecji, wspomnianej Rumunii, a nawet na Islandii. Na miejsce moduły bojowe były przerzucane drogą lotniczą bądź morską – na pokładach okrętów transportowo-minowych typu Lublin.

Tymczasem już niebawem nadbrzeżna artyleria rakietowa zostanie rozbudowana. W 2023 roku Polska zamówiła sprzęt dla dwóch kolejnych MJR-ów. Dostawy są planowane w latach 2026–2032. Trzy jednostki utworzą Brygadę Rakietową Marynarki Wojennej.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: DGRSZ

dodaj komentarz

komentarze


MON i MSZ o szczycie NATO
Gen wojownika
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Prezydent RP o szczycie NATO
Wzorowa żołnierska postawa terytorialsa
W drodze po oficerskie gwiazdki
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Wojsko stawia na „armię talentów”
Morska bryza w dwóch odsłonach
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Azjatycka szansa
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Przełomowe porozumienie
Ostatni lot „Pałera”
Wielki sukces podchorążych z AMW
Inwestycje w bezpieczeństwo
Pancerne starcie
Paliwowy krwiobieg NATO
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Spadochronowy triumf
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Pieta Michniowska
Szerszeń z Sochaczewa
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
NATO zwiększy produkcję broni
Śmierć w sercu Azji
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Baobaby docierają do wojska
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Sportowa rewolucja na AWL-u
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Ostatnia niedziela…
Polski Gnom
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Dawka wiedzy na trudne czasy
Borsuki i roje dronów
Poskromić kolosa
Powiększone mosty Daglezja-S trafią do saperów
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Rosja testuje, Polska przechwytuje
PKW Irak zostaje w Jordanii
Pierwszy krok do specjalsów
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Wsparcie ma znaczenie
Saperzy w akcji pod wodą
Kolejny incydent z udziałem rosyjskich myśliwców
Tour przez garnizony
Marzenia częściowo spełnione
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Nowa koalicja dronowa
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO