Ze wszystkich typów produkowanego w Polsce uzbrojenia, które nasz kraj zgłosił do programu SAFE, zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszą się przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun. – Gdybyśmy produkowali ich dziesięć razy więcej, to na wszystkie znaleźlibyśmy kupców – skomentował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Zgodnie z regulacjami unijnego programu pożyczkowego SAFE, dzięki któremu państwa należące do Wspólnoty mogą zaciągać na bardzo korzystnych warunkach finansowych pożyczki na zakup uzbrojenia i sprzętu wojskowego, każdy z krajów przystępujących do programu musiał zgłosić do Komisji Europejskiej nie tylko listę projektów, które chce skredytować, lecz także spis produktów lokalnego przemysłu zbrojeniowego, które oferuje na eksport. Zestawienie to ma ogromne znaczenie dla SAFE, gdyż pożyczki mogą trafić wyłącznie na zakup towarów produkowanych w Europie lub z europejskich komponentów i pozwala państwom na wybór najbardziej poszukiwanego przez nie sprzętu albo broni.
Choć pełna polska lista produktów eksportowych jest niejawna, to w wywiadzie dla portalu polska-zbrojna.pl wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk wyjawił, jaki umieszczony na niej sprzęt wojskowy cieszył się największym zainteresowaniem innych państw. Były nim bezapelacyjnie przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe (PPZR) Piorun. Polityk podkreślił, że skala zainteresowania była bardzo duża i pozwoliła oszacować zapotrzebowanie na Pioruny. – Gdybyśmy produkowali ich dziesięć razy więcej, to na wszystkie znaleźlibyśmy kupców – skomentował Tomczyk.
Pioruny, za pomocą których operator może zwalczać różnego typu środki napadu powietrznego, począwszy od dronów, przez rakiety manewrujące, po samoloty i śmigłowce, które poruszają się na wysokości maksymalnie 6,5 km, są przez ekspertów uznawane za jedne z najnowocześniejszych rozwiązań w swojej klasie. Jak pokazują wnioski z wojny w Ukrainie, na tle konkurencji wyróżnia je zaawansowana głowica, która wykrywa nawet cele o bardzo niskiej sygnaturze cieplnej (czyli poziomie promieniowania podczerwonego emitowanym przez obiekt, umożliwiającym jego wykrycie i identyfikację za pomocą kamer termowizyjnych).
Dowodem ich jakości i możliwości jest stale rosnące zainteresowanie nimi wśród innych armii. Niedawno na zakup tej broni zdecydowała się Szwecja, a przed nią uczyniły to Stany Zjednoczone, Norwegia, Gruzja, Litwa, Estonia, Ukraina, Łotwa i Belgia.
Ogromne zainteresowanie Piorunami ze strony państw, które przystąpiły do programu SAFE, albo chcą skorzystać z tego, że zrobiły to inne kraje i dołączą do nich, aby wynegocjować dla siebie lepszą cenę, pozwala wierzyć, że realny jest scenariusz, w którym polskie pociski za kilka lat zdetronizują amerykańskie Stingery w roli najpopularniejszej w Europie przenośnej broni przeciwlotniczej krótkiego zasięgu (MANPADS – Man-Portable Air-Defense Systems). Kluczowy tutaj jest ich zakup przez największe kraje na Starym Kontynencie, a w ostatnich tygodniach taką wolę wyraziły Francja i Niemcy.
autor zdjęć: MoD Estonia

komentarze