moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Polska, Litwa – wspólna sprawa

Pododdział 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej wspierał żołnierzy litewskich w przygotowaniu do obrony kraju. Coroczne ćwiczenia „Strong Griffin” były ważnym sprawdzianem działania w trudnym terenie. W lesie i na bagnach kluczową rolę odegrały lekkie pojazdy taktyczne oraz drony, ułatwiające żołnierzom prowadzenie rozpoznania.

– Od wielu lat 15 Giżycka Brygada Zmechanizowana współpracuje z Siłami Zbrojnymi Republiki Litewskiej w ramach międzynarodowych ćwiczeń taktycznych. Szkolimy się i zgrywamy w działaniu wojsk i dowództw – mówi kpt. Małgorzata Misiukiewicz, oficer prasowy 15 BZ. I dodaje, że od trzech lat zawiszacy ściśle współpracują z żołnierzami Brygady Piechoty Armii Litewskiej „Gryf” podczas ćwiczeń takich, jak „Strong Griffin” czy „Brave Griffin”. W październiku żołnierze z pododdziałów giżyckiej brygady po raz kolejny pojechali na Litwę, by uczestniczyć w manewrach „Strong Griffin” na poligonie w Podbrodziu, około 15 km od granicy z Białorusią. 

W dwutygodniowych ćwiczeniach wzięło udział około 2 tys. żołnierzy z Litwy, Polski, USA i Węgier. Polacy tworzyli kompanię OPFOR, czyli odgrywali rolę przeciwnika. Ich zadaniem było stworzenie zagrożenia dla litewskiego batalionu złożonego z żołnierzy poborowych. Ćwiczenia były dla Litwinów ostatecznym sprawdzianem umiejętności w ramach certyfikacji po szkoleniu podstawowym. Polska kompania miała w swoich szeregach dwie drużyny litewskich żołnierzy i współpracowała z drugą kompanią OPFOR wydzieloną z litewskiego pododdziału w trakcie certyfikacji. – Broniący się Litwini i ci po naszej stronie byli żołnierzami tuż po zasadniczej służbie wojskowej, ale zrobili na nas ogromne wrażenie swoim przygotowaniem, znajomością taktyki, zaangażowaniem – mówi por. Łukasz Przybycień, dowódca kompanii z 15 BZ.

Znaleźć słaby punkt przeciwnika

Działania w ramach „Strong Griffin ‘25” trwały dwa tygodnie, przy czym główny etap rywalizacji „niebieskich” (obrońcy) z „czerwonymi” (OPFOR) trwał trzy doby. – Gdy otrzymaliśmy rozkaz, że wychodzimy w pole i nie będziemy wracać do bazy przez trzy dni, rozpoczęliśmy prowadzenie rozpoznania i podejście do rejonu głównego natarcia. Teren był bardzo trudny, dominował gęsty las i bagna, ale dwie litewskie drużyny w pojazdach JLTV świetnie się tam odnajdywały – mówi porucznik Przybycień. Litwini, którzy wspierali Polaków w zadaniach OPFOR-u, prowadzili rozpoznanie, a gdy wchodzili w kontakt z niebieskimi, do akcji włączała się cała kolumna i skutecznie niszczyła ich pozycje.

Dowódca kompanii podkreśla, że mimo niewielkiego doświadczenia, broniący się Litwini wykazali się bardzo dobrą taktyką. Wiedzieli, w którym miejscu uderzyć, by zatrzymać i jak najbardziej spowolnić kolumnę OPFOR-u. – Do tego byli świetnie przygotowani do odpierania natarcia na umocnione pozycje. Najpierw przez 5–6 dni budowali okopy, fortyfikacje, transzeje, stanowiska ogniowe, które były bardzo dobrze zamaskowane. I co najważniejsze, wiedzieli, jak z nich skutecznie korzystać. Prowadzili ogień z różnych stanowisk, ciągle się przemieszczali, przez co musieliśmy przeprowadzić kilka natarć, zanim przebiliśmy się przez pierwszą linię obrony – dodaje oficer.

Papugi i Pingwiny

Zawiszacy zabrali ze sobą na Litwę około 30 pojazdów, głównie MRAP Cougar i Rosomaki w wersji WRT (wozy rozpoznania technicznego). Głównym pojazdem Litwinów były lekkie amerykańskie JLTV, które od niedawna stanowią symbol modernizacji litewskiej armii (Litwa ma już co najmniej 350 takich wozów z 500 zamówionych). O ile podczas ubiegłorocznych „Strong Griffin” polskie Rosomaki wspierały amerykańskie Abramsy, to w tym roku ciężki sprzęt opancerzony nie odgrywał kluczowej roli. Co prawda „niebiescy” mieli do dyspozycji gąsienicowe transportery M113, jednak większość zadań wykonywały lekkie i manewrowe pojazdy kołowe.

Obrońcy korzystali z granatników przeciwpancernych Carl-Gustaf i wyrzutni Javelin. Duże znaczenie miało również wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych. – W mojej kompanii nie miałem operatorów dronów, ale w litewskich drużynach, które mi przydzielono, byli tacy specjaliści. Obsługiwany przez nich dron z termowizją bardzo poprawił naszą ocenę sytuacji pola walki – podkreśla por. Przybycień.

Litwini dysponowali Pingwinami i Papugami, czyli bezzałogowcami klasy mini Penguin C, które prowadziły rozpoznanie z wysokości 1500–2000 m. Drużyny używały także Parrot ANAFI UKR, czyli niewielkich czterowirnikowców. Ponadto drony FPV były używane do zrzucania na żołnierzy granatów z plastikowymi kulkami. – Takie działania otwierają oczy na zagrożenia współczesnego pola walki. Podczas całych ćwiczeń korzystaliśmy z laserowego systemu MILES, na bieżąco monitorując, który żołnierz i pojazd został trafiony. Aby utrudnić nam zadanie, rozjemcy obrzucali nas granatami dymnymi, co symulowało ostrzał artyleryjski – opowiada dowódca kompanii.

Polak, Litwin, dwa bratanki

Jak podkreśla por. Przybycień, Litwini zrobili świetne wrażenie na Polakach swoimi umiejętnościami działania w polu i nowoczesnym wyposażeniem. – Nie mieli termowizji, ale każdy żołnierz korzystał z noktowizji i widać było, że litewskie wojsko kładzie duży nacisk np. na szkolenie kierowców z użycia sprzętu noktowizyjnego – mówi oficer 15 BZ. – Duże wrażenie zrobiła na mnie także znajomość języka angielskiego i umiejętność współpracy w międzynarodowym środowisku. Kiedy jako jedyny obcokrajowiec wchodziłem na odprawę, wszyscy zaczynali mówić po angielsku – dodaje dowódca kompanii. Przyznaje, że na niższych szczeblach dowodzenia na dobrą komunikację miał wpływ także fakt, że wielu litewskich żołnierzy miało polskie pochodzenie. Porucznik Przybycień wskazuje, że dzięki temu można było bez przeszkód przeprowadzać doraźne szkolenia z medycyny pola walki, podejścia do budynku itp.

Kapitan Misiukiewicz zwraca uwagę, że jednym z najważniejszych elementów ćwiczeń typu „Strong Griffin” jest wypracowanie wspólnych procedur działania i postępowania oraz zbudowanie interoperacyjności pomiędzy pododdziałami 15 BZ, siłami zbrojnymi Republiki Litewskiej oraz innymi wojskami sojuszniczymi. – Międzynarodowa współpraca wzmacnia nasze możliwości i pokazuje, że razem jesteśmy silni – kwituje oficer prasowy 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej.

Jakub Zagalski

autor zdjęć: szer. Hanna Witkowska/15 BZ

dodaj komentarz

komentarze


Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
PZL Mielec w planach MON-u
Z prądem i pod prąd
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Radar P-18 PL i Gladius 2 z nagrodami MSPO
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Robot z Piorunami w Kielcach
Prezydencka wizyta na MSPO
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Krok w krok za Jastrzębiami
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Ciężki BWP będzie nosił nazwę Niedźwiedź
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Abordaż z polskim wsparciem
Flanka pod strażą
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Technologie druku 3D dla wojska
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Kanada – wiodący kraj MSPO
Pomorze ma potencjał
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Battalions of the Future
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
W Birczy o historii i bezpieczeństwie
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Autonomia w kosmosie
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Od mikrodronów po daleki zasięg
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Orlik z nowymi możliwościami
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Siła lądówki
Gorący lipiec PKW Łotwa
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pioruny do 2030 roku
Centrum zarządzania kryzysowego na kołach na MSPO
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Po medale na nartorolkach i w kajaku
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Horyzont” przedłużony
Lekarz i żołnierz. Promocja oficerska na WAM-ie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO