moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Koniec pewnej epoki

Indie były jednym z największych na świecie posiadaczy pierwszego sowieckiego myśliwca odrzutowego, który mógł osiągać prędkości powyżej 2 Ma. W latach 1963–1984 do Indyjskich Sił Powietrznych (IAF) trafiły 872 myśliwce MiG-21 i w pewnym momencie stanowiły około 60% ich maszyn bojowych. Teraz czas użytkowania 70-letniej konstrukcji dobiega końca.

MiG-21 w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Ostatnie dwie eskadry latające na odrzutowcach MiG-21 Bison – 3 (Kobry) i 23 (Pantery), które łącznie dysponowały ponad 30 samolotami, deaktywowano 26 września. Choć jednostki na co dzień stacjonowały w bazie lotniczej Nal w Bikaner w stanie Radżastan, ceremonia pożegnania pierwszego naddźwiękowego samolotu w historii Indyjskich Sił Powietrznych odbyła się na lotnisku Czandigarh na terytorium związkowym w północno-zachodnich Indiach. To nie był przypadek – właśnie tam bowiem rozpoczęła się historia indyjskich MiG-ów. 26 kwietnia 1963 roku przyleciało do tej bazy sześć wyprodukowanych w Związku Sowieckim myśliwców MiG-21F-13, w które wyposażono nowo utworzoną 28 Eskadrę. Niebawem dołączyło do nich sześć maszyn MiG-21PF, które otrzymały oznaczenie Typ 76.

 

47 lat MiG-a 21PL w indyjskich siłach powietrznych

Jednak pierwszym masowo używanym w IAF-ie samolotem myśliwskim był MiG-21PL, gdyż Indie porozumiały się z Moskwą w sprawie uruchomienia jego produkcji licencyjnej. Wstępnie zakłady firmy HAL (Hindustan Aeronautics Limited) w Nasik otrzymały, zależnie od źródeł, 38 maszyn lub 54, wszystkie wyprodukowane w Związku Sowieckim, które dostarczono w zestawach CKD do montażu. Potem indyjska firma budowała te myśliwce, zwiększając w nich udział krajowych komponentów, który w 1972 roku osiągnął poziom 60%. W latach 1966–1973 241 myśliwców MiG-21PL trafiło do 11 eskadr operacyjnych. Samoloty te służyły w IAF-ie przez 47 lat.

W międzyczasie w 1971 roku Indie i Związek Sowiecki zawarły kolejne umowy na wersje MiG-21M i MiG-21MF. W tym przypadku są sprzeczne informacje, którą z nich Indie i w jakiej liczbie nabyły gotową od ZSRS, a którą produkowały w kraju. Szacuje się, że IAF otrzymały w latach 1973–1981 co najmniej 198 samolotów MiG-21M i MiG-21MF.

Jednak już w drugiej połowie lat siedemdziesiątych dostarczano równolegle z nimi nowszą wersję sowieckiego myśliwca – MiG-21bis. IAF otrzymały ich 295, w tym do 75 zmontowanych z zestawów CKD. Ich licencyjną produkcję spółka HAL zakończyła w latach 1984–1985.

Mimo że od wyprodukowania w indyjskiej firmie pierwszych MiG-ów-21 upłynęło kilkadziesiąt lat, przedsiębiorstwo nie opublikowało oficjalnych danych o wytworzonych odrzutowcach, ale według szacunków mogło być ich 657. Jako że w Indiach powstawały tylko wersje bojowe, ponad sto dwumiejscowych szkolno-bojowych MiG-ów pochodziło z importu. Pierwszych około sześciu maszyn MiG-21U Indie kupiły już w 1964 roku. Potem nabyły dodatkowe i w sumie miały ich 45. Poza nimi IAF zasiliło około samolotów 70 MiG-21UM oraz niewielka liczba MiG-ów-21US. 

Zdjęcie z wycofania ze służby MiG-ów-21 w Czandigarh w Indiach. Fot. Ministry of Defence, Government of India

Jeżeli chodzi o całość indyjskich zakupów myśliwców MiG-21, najbardziej wiarygodna wydaje się liczba 872 egzemplarzy, którą w 2012 roku podał parlamentarzystom ówczesny minister obrony Arackaparambil Kurien Antony. Skala zamówień sprawiła, że były one przez wiele lat podstawowymi samolotami bojowymi IAF-u i podczas ponad sześciu dekad użytkowania pozostawały w wyposażeniu co najmniej 24 eskadr operacyjnych i kilku jednostek szkolnych.

Niewymagający, szybki i zwrotny

Istniało kilka powodów, które zdecydowały o popularności sowieckiej konstrukcji w Indiach. Jednym z nich była stosunkowo niska ze względu na jej prostotę cena produkcji. Atutem była również tania eksploatacja, bo MiG-21 nie wymagał rozbudowanego wsparcia naziemnego, w tym wysokiej jakości pasów startowych. To było ważne dla kraju rozwijającego się, gdzie zaplecze logistyczne nie było idealne. Jednocześnie MiG-21 oferował dobre jak na owe czasy parametry taktyczno-bojowe. Ze skrzydłami w kształcie delty i wąskim kadłubem został zaprojektowany z myślą o osiąganiu dużej szybkości i wysokiej zwrotności. Niemniej jednak konsekwencją posiadania niewielkiej sylwetki był mały zapas paliwa, co ograniczało czas lotu. Pomimo tych ograniczeń w opinii wojskowych indyjskich odrzutowiec, który mógł wykonywać różne misje, udowodnił swoją wartość w kilku konfliktach, w których uczestniczyły Indie, zwłaszcza w wojnie z Pakistanem w 1971 roku.

Gigantyczne opóźnienia w programie krajowego samolotu bojowego LCA, którego owocem jest Tejas, spowodowały, że w latach dziewięćdziesiątych zdecydowano się na modernizację części dwudziestekjedynek we współpracy z Rosją do standardu MiG-21 UPG, który potem przemianowano na MiG-21 Bison. Zdecydowano poddać niej 125 maszyn z opcją rozszerzenia programu o jeszcze 50. Samolot MiG-21 Bison wyposażono w nowoczesną awionikę, nowy radar oraz przystosowano do użycia zaawansowanego uzbrojenia, w tym kierowanych pocisków rakietowych dalekiego zasięgu. Dostawy zmodernizowanych myśliwców do jednostek lotniczych rozpoczęły się w pierwszej dekadzie XXI wieku.

Setki utraconych MiG-ów

Modernizacja wydłużyła czas użytkowania MiG-ów, ale nie rozwiązała kilku kluczowych problemów technicznych, zwłaszcza z silnikami, które gasły bez ostrzeżenia. W przypadku maszyny jednosilnikowej oznaczało to jej rozbicie. To była jedna z przyczyn gigantycznych strat niebojowych myśliwców MiG-21 należących do IAF-u. Poza problemami z silnikami do licznych incydentów przyczyniały się zła jakoś innych komponentów i zużycie płatowców mocno eksploatowanych w trudnych warunkach klimatycznych, na co nakładał się niewystarczający serwis i coraz trudniejszy dostęp do części zapasowych z importu. Do tego dochodziły zdarzenia losowe, takie jak liczne zderzenia z ptakami.

Niestety, wiele incydentów było spowodowane błędami ludzkimi, do których pojawienia przyczyniły się problemy systemowe. Otóż IAF długo odczuwały niedobory odrzutowych samolotów treningowych, zwłaszcza do szkolenia zaawansowanego pilotów, którzy mieli potem przesiąść się na nowoczesne maszyny. Stąd nie mając wyjścia, pod koniec lat siedemdziesiątych zaczęły do tego wykorzystywać MiG-i, na początek najstarszego MiG-a-21PL. Jednak samoloty te nie nadawały się do tego, gdyż ich parametry techniczno-operacyjne sprawiały, że były trudne w pilotażu dla młodych, niedoświadczonych pilotów, którzy wcześniej przechodzili szkolenie na poddźwiękowych odrzutowcach Kiran. To zwiększało ryzyko wystąpienia incydentów.

Różne czynniki były przyczyną, że Indie utraciły ponad 500 samolotów MiG-21, przy czym zginęło około 200 pilotujących je wojskowych oraz kilkudziesięciu cywilów. Stąd odrzutowiec nazywano w indyjskich mediach „latającą trumną” i „twórcą wdów”. Mimo złej prasy wielu wysokich stopniem oficerów IAF-u, zwłaszcza tych, którzy pilotowali te myśliwce, utrzymuje, że jeśli weźmie się pod uwagę liczbę wylatanych przez nie godzin, to współczynniki wypadkowości MiG-ów-21 nie były aż tak złe, jak się powszechnie uważa.

Symbol zimnej wojny

Pomimo swych ułomności MiG-21 jest samolotem ikonicznym w wymiarze globalnym, gdyż stał się jednym z symboli zimnej wojny. Odrzutowiec ten wziął udział w większości wielkich konfliktów zbrojnych w drugiej połowie XX wieku, poczynając od wojny w Wietnamie. Wynikało to z tego, że trafił do lotnictw wojskowych ponad 60 państw na czterech kontynentach, w latach 1959–1986 bowiem sam tylko Związek Sowiecki wyprodukował 10 645 tych myśliwców (ponad 800 kolejnych maszyn powstało w Czechosłowacji i Indiach), z których kilka tysięcy wyeksportował. Poza tym, wykorzystując dokumentację otrzymaną od Sowietów, Chiny opracowały myśliwiec Chengdu J-7 (oznaczenie eksportowe F-7), którego co najmniej około 2,4 tys. egzemplarzy zbudowano w latach 1967–2013. Taka wielkość produkcji uczyniła z samolotu MiG-21 najliczniejszy naddźwiękowy odrzutowiec w historii. Jeśli chodzi o największych użytkowników, trzecią co do wielkości flotę tych myśliwców, zaraz po Związku Sowieckim i Indiach, miała Polska, która w latach 1961–1981 kupiła 582 samoloty w różnych wersjach. Ostatnie z nich wycofano z Sił Powietrznych RP po 2000 roku.

Czas użytkowania odrzutowca MiG-21 dobiega końca, bo jego konstrukcja liczy sobie 70 lat. Poza Indiami z dalszego wykorzystywania tych myśliwców zrezygnowały w ostatnich latach Chorwacja i Rumunia. Obecnie MiG-21 i jego eksportowy chiński klon F-7 są używane jeszcze przez Kubę oraz kilkanaście państw z Afryki i Azji, w tym Koreę Północną, Pakistan, Syrię i Iran.

Tadeusz Wróbel

autor zdjęć: Muzeum Lotnictwa Polskiego, Ministry of Defence, Government of India

dodaj komentarz

komentarze


Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Wsparcie ma znaczenie
Polski wkład w operację „Overlord”
Kraków zaprosił weteranów
Sojusz kontra drony
Szósta wygrana żołnierzy w meczu z gwiazdami Gortata
Łączą nas wspólne cele
Bez zmian w emeryturach
Uniforms Are Worn by Real People
Koło zamachowe gospodarki
Wielka gra na ukraińskim froncie
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Mundur, medale i duma
Krok w stronę pokoju
Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi – jest zgoda prezydenta
Zbrodnicza farsa
Brak porozumienia ws. MiG-ów za technologie dronowe
Apetyt Smoka rośnie
Czerwieńsze będą…
DOL(a) pilota
Nowa siła na północno-wschodniej flance NATO
Transakcja „MiG-i za technologie” w zawieszeniu
Śmierć w sercu Azji
Bezzałogowce zdobyły Paryż
Premier powołał nową wiceminister obrony
W centrum uwagi
NATO wzmacnia wschodnią flankę
Ruszyły największe targi obronne
Na granicy stratosfery
Polsko-tureckie rozmowy o przemyśle zbrojeniowym
Minister obrony RFN w Polsce
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Stała baza wojsk USA w Polsce
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Obronność, odporność i jeszcze raz pieniądze
Ważne decyzje w Brukseli
Innowacje dla bezpieczeństwa
Co Polska oferuje na Eurosatorach
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Najzdrowsi z najtwardszych
Prezydent z wizytą w Orzyszu
Polska szykuje się do produkcji Panter
AMW oferuje mieszkania
Sportowe jubileusze
USA i Iran z porozumieniem ws. pokoju w Zatoce
Zełenski traci Order Orła Białego?
W oktagonie o Pas Ministra Obrony Narodowej
Saperzy rozglądają się za systemami bezzałogowymi
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Generał z cienia
Kajakarze i judocy w medalowej formie
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Równanie z „Iksem”
Trening działań połączonych
Gen. Chmielewski objął dowodzenie cyberwojskami
Lotnicze święto w Lesznie
Bursztynowa Dywizjo, ognia!
Podróż w ciemność
F-35 Changes Everything
Święto DGRSZ
Bezpłatna komunikacja miejska w stolicy dla weteranów
Podchorążowie w dżungli
Jego ofiara – nasza pamięć
Koszykarskie widowisko
Umowa na pociski do Patriotów
Mechanicy poznawali tajniki naprawy K2
Szef MON-u o wzmożonych działaniach dezinformacyjnych
Na straży nieba

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO