moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Sandhurst, czyli trudy kadeta

Bieg na trzy kilometry z 15-kilogramowym plecakiem, przenoszenie ciężarów na czas, a do tego szereg aktywności crossfitowych – takim konkurencjom musieli sprostać uczestnicy selekcji do reprezentacji Akademii Wojsk Lądowych na prestiżowe zawody Sandhurst. Wiosną najlepsi wyjadą do West Point, by rywalizować z setkami zagranicznych kadetów.

Zawody Sandhurst organizowane są od przeszło pół wieku. Pomysł narodził się w West Point, jednej z najbardziej znanych uczelni wojskowych na świecie. Według organizatorów dwudniowa, najeżona różnorodnymi konkurencjami i mocno wyczerpująca rywalizacja to najlepszy sposób, by sprawdzić wyszkolenie kadetów – ich wytrzymałość, sprawność psychiczną oraz umiejętność współpracy w grupie. W 2018 roku zaproszenie na zawody po raz pierwszy otrzymała Akademia Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Był to efekt zawiązanej wówczas współpracy pomiędzy uczelniami. Podchorążowie pojechali do USA i... w gronie 64 drużyn zajęli 18. miejsce, nagrodzone brązową odznaką Sandhurst. Odtąd w zawodach brali udział regularnie. Nie inaczej będzie w przyszłym roku. Najpierw jednak uczelnia musi wyłonić kolejną reprezentację.

 

Selekcja kandydatów została przeprowadzona w grudniu. – Zgłosiło się do niej 60 podchorążych z Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu i Kolegium Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Przygotowaliśmy dla nich trzy konkurencje – wyjaśnia kpt. Patryk Łabecki, wykładowca w AWL-u i opiekun uczelnianej reprezentacji. Pierwszą był bieg na 3 km. Kandydaci musieli przebiec ten dystans w jak najkrótszym czasie, przy czym każdy z nich miał na sobie ważący 15 kg plecak. Kolejna konkurencja stanowiła połączenie siły z umiejętnością analizy i podejmowania szybkich decyzji. Podchorążowie biegali w tę i z powrotem pomiędzy chorągiewkami, które dzieliła odległość 10 m. Dystans ten pokonywali z obciążeniem, zaś do wyboru mieli 30-kilogramową sztangę, ciężarek kettlebell o wadze 15 kg oraz 10-kilogramowy talerz od sztangi. W ciągu pięciu minut musieli przebiec jak najwięcej długości. Za każdą otrzymywali punkty, zaś ich liczba była uzależniona od przenoszonego ciężaru. – Zawodnicy musieli na bieżąco kalkulować – szacować możliwości swojego organizmu, liczyć punkty. Słowem: pracować nie tylko mięśniami, ale też głową – podkreśla kpt. Łabecki. Konkurencja numer trzy to crossfit – bieg po obwodzie i wielokrotne powtarzanie ćwiczeń sprawnościowych, choćby podciągnięć na drążku, czy burpeesów („padnij-powstań”). – Po dwóch turach selekcji wybraliśmy 18 podchorążych. Wśród nich są 3 panie i 15 panów. W najbliższych tygodniach skład ten zostanie zredukowany. Drużyna podczas Sandhurst liczy 11 osób. W każdej muszą się znaleźć przynajmniej dwie kobiety – tłumaczy kpt. Łabecki.

Tymczasem uczestnicy selekcji zgodnie przyznają: łatwo nie było. – Do takiego sprawdzianu nie sposób przystąpić z marszu. Trzeba się do niego solidnie przygotować. Przez ostatnie miesiące skupiłem się zwłaszcza na treningu wytrzymałościowym i biegach. Opłaciło się – mówi sierż. pchor. Dawid Kupis z AWL-u. On sam do reprezentacji na Sandhurst próbował dostać się po raz drugi. – W poprzednim roku przeszedłem selekcję, jednak do USA ostatecznie nie pojechałem. Nie zdołałem zakwalifikować się do wąskiego składu. Liczę, że tym razem się uda – zaznacza Kupis. Start w Sandhurst ma na koncie sierż. pchor. Jakub Szostek. – To niesamowite przeżycie – przyznaje. – Pamiętam, że kiedy tam dotarliśmy Amerykanie przyjęli nas jak starych znajomych. Powitali nas polskim hymnem, a na drzwiach naszego pokoju zawiesili zdjęcie Mariusza Pudzianowskiego z napisem „Polska górą!” – wspomina. Podczas samej rywalizacji taryfy ulgowej jednak nie było. – Już po pierwszym dniu byłem tak zmęczony, że nie bardzo wyobrażałem sobie następny poranek – uśmiecha się. Ale zanim zawody się rozpoczęły, drużyny dostały kilka dni na aklimatyzację i ćwiczenia pod okiem instruktorów z West Point. – Musieliśmy zapoznać się z amerykańską bronią i sprzętem, bo to właśnie z nich mieliśmy korzystać podczas rywalizacji – opowiada sierż. pchor. Szostek. Wreszcie przyszedł pierwszy dzień zmagań. – W pełnym oporządzeniu pokonywaliśmy trasę pomiędzy przystankami, które zostały rozstawione wokół zabudowań akademii. Po drodze składaliśmy broń, przeprawialiśmy się pontonem przez zbiornik wodny, zakładaliśmy na czas odzież chroniącą przed bronią masowego rażenia. W sumie tych konkurencji było przeszło 10 – relacjonuje podchorąży. Czas był mierzony do chwili ukończenia zadania przez ostatniego członka drużyny.

Tego dnia zawodnicy pokonali także niemal 20 km. Reprezentacja z najsłabszym czasem nazajutrz wyruszała na trasę jako pierwsza. – Kolejnego dnia tempo było już nieco wolniejsze. Strzelaliśmy z pistoletu i karabinku, mierzyliśmy się z torem przeszkód, musieliśmy też pokazać, że znamy procedury Medevac i Call for Fire – pierwsza polega na wezwaniu pomocy do rannego w walce, druga – na sprowadzeniu na pole walki ognia artylerii – wylicza sierż. pchor. Szostek.

W zawodach łącznie startowało 48 drużyn, między innymi: z USA, Niemiec, Danii, Szwecji, Japonii i Tajlandii. Reprezentacja AWL-u zajęła w tym gronie 14 miejsce – najwyższe w historii swoich występów. – Teraz chcielibyśmy ten wynik poprawić – zapewnia sierż. pchor. Szostek. Zaraz jednak zastrzega, że on sam na razie nie ma pewności, że do USA pojedzie. – Bardzo na to liczę. Chciałbym wspomóc drużynę swoim doświadczeniem. Jestem optymistą, ale na rozstrzygnięcia w tej sprawie przyjdzie mi jeszcze chwilę poczekać – podkreśla.

Na początku przyszłego roku podchorążowie wyłonieni w czasie grudniowych eliminacji pojadą na obóz przygotowawczy do Szklarskiej Poręby. – Reprezentację wyłonimy do końca stycznia. Potem skupimy się na trenowaniu konkurencji, które mogą znaleźć się w programie tegorocznych zawodów i budowaniu team spirit – zapowiada kpt. Łabecki. Wyjazd za ocean planowany jest w kwietniu.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: AWL

dodaj komentarz

komentarze


Sukcesy na basenie i strzelnicy
Ryś zamiast Pantery
Szwedzkie wsparcie
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Długa droga do domu
20 kilometrów z radiostacją
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Urzędnicy na poligonie
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Dwie dekady IWspSZ
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
Pięściarka Wojska Polskiego z brązem
Podróż pamięci
Z prądem i pod prąd
Wojska przeciwlotnicze i dronowe na Lubelszczyźnie
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Okoń z bezzałogowcami
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Oni podjęli wyzwanie
Pierwszych pięć strzałów
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Abordaż z polskim wsparciem
Za kulisami zlotu tygrysich eskadr NATO
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
MON zmienia system gotowości obronnej
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Gorący lipiec PKW Łotwa
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Flanka pod strażą
Cios w plecy
Działajmy razem!
Leopardy bez tajemnic
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Koniec przerw w lataniu. Szkoła Orląt zmieni system szkolenia
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Obrona powietrzna będzie strzelać szybciej
Kłopotliwa pamiątka na dnie Bałtyku
Latające oko dla polskich żołnierzy
Nowi obrońcy polskiego nieba
Nowy bezzałogowiec morski Grupy WB
Polska w koalicji antybalistycznej
Polsko-koreańska współpraca w programie K2 się rozwija
„Horyzont” przedłużony
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Na szczycie armii bez zmian
Dwie dekady Jastrzębi
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO