moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Święto lotnictwa na pamiątkę triumfu

Za sterami polskiego samolotu RWD-6 pokonali załogi z 43 państw. W kraju witało ich ponad 100 tysięcy ludzi. 81 lat temu kpt. pil. Franciszek Żwirko i inż. pil. Stanisław Wigura wygrali najbardziej prestiżowe zawody lotnicze świata „Challenge 1932”. Dziś, w rocznicę ich zwycięstwa, wojskowi i cywilni lotnicy obchodzą swoje święto.

– W 1932 roku byliśmy młodym państwem z młodym lotnictwem. Mimo to wygraliśmy najważniejsze zawody lotnicze – podkreśla dr Roman Kozłowski, adiunkt w dziale historyczno-naukowym i edukacyjnym Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Polską załogę wracającą z Niemiec witało w Warszawie ponad 100 tys. ludzi. – Entuzjazm był taki, jakbyśmy dziś zdobyli mistrzostwo świata w piłce nożnej – mówi historyk.

Kpt. pil. Franciszek Żwirko i inż. pil. Stanisław Wigura spotkali się zaledwie trzy lata przed swoim największym sukcesem. Żwirko był pilotem wojskowym, a niedługo potem został dowódcą eskadry szkolnej Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie. Wigura należał do zespołu konstruktorów polskich samolotów RWD.

Zaczęli razem startować w zawodach. W 1929 roku zwyciężyli m.in. w Pierwszym Locie Południowo-Zachodniej Polski, a w 1930 roku po raz pierwszy wystartowali w odbywających się co dwa lata Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych (Challenge International de Tourisme). – Jednak wtedy z powodu awarii silnika musieli się z nich wycofać – opowiada Marcin Małecki, miłośnik lotnictwa.

Dwa lata później spróbowali ponownie. Organizatorem „Challenge 1932” były Niemcy, bo dwa poprzednie mistrzostwa wygrał ich pilot – Fritz Morzik. Wystartowały 43 ekipy z sześciu państw. Poza Polską i Niemcami byli lotnicy z Francji, Szwajcarii, Włoch i Czechosłowacji. Z Polski na zawody przyleciało pięć specjalnie skonstruowanych maszyn – trzy samoloty PZL.19 i dwa turystyczno-sportowe RWD-6, których współkonstruktorem był inż. Wigura. On sam z Franciszkiem Żwirko startował na szkolnym samolocie RWD.

Zawody były podzielone na trzy konkurencje. Na początku oceniono poziom techniczny samolotów, potem piloci musieli wykazać się kunsztem w pilotażu. Wygrywał Żwirko za sterami RWD-6. Jednak po teście zużycia paliwa wyprzedziła nas ekipa włoska. Drugim etapem turnieju był przelot 7,4 tys. km nad Europą, po nim polska załoga znów objęła prowadzenie. Tuż za nami z niewielką stratą punktów pojawili się faworyci mistrzostw – Niemcy.

O zwycięstwie miała rozstrzygnąć próba prędkości maksymalnej. 28 sierpnia samoloty wystartowały do wyścigu na dystansie 300 km. – Gospodarze oczekiwali zwycięstwa niemieckich lotników. Chcieli wygrać po raz trzeci i zdobyć puchar zawodów – mówi dr Kozłowski. Ale Żwirko i Wigura pokrzyżowali im szyki, wyprzedzając Niemców o 83 sekundy. Zgromadzona na lotnisku w Berlinie publiczność wysłuchała „Mazurka Dąbrowskiego”, a Niemcy –  Reinhold Poss i Fritz Morzik – musieli zadowolić się drugim i trzecim miejscem.

„Kiedy srebrno-biały aparat polskiej konstrukcji przeleciał linię lotu, zwycięstwo Polski było ostatecznie zadecydowane. Rozentuzjazmowani rodacy wynieśli na rękach zwycięskiego pilota wśród okrzyków powitalnych” – pisał w 1932 roku „Ilustrowany Kurier Codzienny”.

Dr Kozłowski dodaje, RWD-6 był wtedy lepszy niż nowoczesne niemieckie samoloty Heinkel He 64 i Klemm Kl 32. – Był szybki i miał świetne parametry lotu przy małych prędkościach – wyjaśnia historyk. Franciszek Żwirko w liście do żony też podkreślał zalety samolotu: „RWD okazała się najlepszą maszyną turystyczną w Europie” – pisał.

Niestety, polscy piloci krótko cieszyli się zwycięstwem. Dwa tygodnie po berlińskim triumfie, 11 września 1932 roku, ich samolot rozbił się w czasie burzy nad czeskim Cierlikiem. Żwirko i Wigura lecieli wtedy na mityng do Pragi. – Jednak ich sukces przyczynił się do spopularyzowania w Polsce sportu lotniczego – podkreśla Marcin Małecki. W zorganizowanych dwa lata później w Warszawie zawodach „Challenge” znów zwyciężyła nasza ekipa. Tym razem najlepsi byli kpt. pil. Jerzy Bajan i sierż. Gustaw Pokrzywka na samolocie RWD-9.

Na pamiątkę sukcesu naszego lotnictwa minister obrony narodowej w 1993 roku uznał dzień 28 sierpnia Świętem Lotnictwa Polskiego. Wcześniej lotnicy świętowali w różnych terminach. W okresie międzywojennym Dzień Lotnictwa obchodzono piątego listopada, w rocznicę pierwszego lotu bojowego polskiego samolotu wojskowego nad Lwowem w 1918 roku. Natomiast w 1932 roku marszałek Józef Piłsudski lotnicze święto przeniósł na 11 listopada, aby było obchodzone wspólnie ze Świętem Niepodległości. Z kolei w PRL-u dzień lotnika świętowano 1 września, a potem 23 sierpnia – w rocznicę pierwszych walk 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego na przyczółku warecko-magnuszewskim w 1944 roku.

W tym roku polskie lotnictwo wojskowe świętuje też 95-lecie istnienia. Pierwsze polskie jednostki lotnicze sformowano już w czasach I wojny światowej we Francji przy armii gen. Józefa Hallera i w Rosji w składzie 1 Korpusu Polskiego. Po odzyskaniu niepodległości w listopadzie 1918 r. weszły one w skład tworzonych polskich Sił Powietrznych. 14 listopada rozpoczęła działalność Sekcja Żeglugi Napowietrznej w Departamencie Technicznym Ministerstwa Spraw Wojskowych, która była pierwszym organem kierowniczym rodzącego się lotnictwa. Jej dowódcą został ppłk pil. balonowy Hipolit Łossowski. Natomiast 1 grudnia tego roku szef Sztabu Generalnego wprowadził biało-czerwoną szachownicę jako znak rozpoznawczy polskich Sił Powietrznych.

AD

autor zdjęć: Narodowe Archiwum Cyfrowe

dodaj komentarz

komentarze


Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Gorący lipiec PKW Łotwa
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Ares kontra drony
Abordaż z polskim wsparciem
Syreny wyją. Co robić?
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Odporni na kryzys
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Wojna o dane
„Horyzont” przedłużony
MON zmienia system gotowości obronnej
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Mocne wsparcie dla Homara-K
Morscy lotnicy w akcji
Artylerzyści z Wielbarku
Ukraina kontra odrzutowe drony
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Cywilne drony na służbie
Wirtualna wojna na AWL-u
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Rusza mały przegląd strategiczny
„Zdrzałka” na pustyni
„Gdynia” koło Jastarni
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Wojna na satelitarnym łączu
Serce Rosomaka
Mural na 65-lecie komandosów
Uniewinniony za strzał na granicy
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Ratunek pod ogniem
Bombowiec na dnie Bałtyku
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Virtuti Militari czasu pokoju
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Nocny ogień na Łotwie
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Uratowali życie koledze z NATO
Drużyna Invictusa na starcie
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Constans historii
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Lotnicze „drzwi” transportowe
Rowerowe upamiętnienie poległych
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Flanka pod strażą
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Wsparcie z powietrza
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Dwie dekady na polskim niebie
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Musimy powstrzymać agresora
Wsparcie z morza
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Kormoran in the West
Drugie rozdanie SAFE

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO