moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Przełomowe zdolności artylerzystów

Stale pracujemy nad tym, aby móc błyskawicznie, z chirurgiczną precyzją eliminować najważniejsze cele w głębi operacyjnej wroga. I mamy sukcesy – mówi gen. bryg. Andrzej Kupis, szef Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii Inspektoratu Wojsk Lądowych. Generał wyjaśnia, jakie znaczenie ma osiągnięcie przez polskich artylerzystów zdolności do rażenia celów na bardzo duże odległości.

Panie generale, podczas niedawnych ćwiczeń „Baltic Shield” przeprowadzonych z Duńczykami polski zestaw Homar-K oddał strzał na ponad 79 km. Czy to rekordowo dalekie trafienie zapisze się w historii polskiej artylerii?

Zdecydowanie tak. To nie tylko rekordowa donośność, lecz przede wszystkim dowód na osiągnięcie przez naszą artylerię rakietową zupełnie nowej dojrzałości operacyjnej. Strzał na odległość ponad 79 km, zakończony bezpośrednim trafieniem w cel, zrobił na wszystkich kolosalne wrażenie. Dla mnie jednak, z perspektywy dowodzenia i zastosowania bojowego, najważniejsze jest tło tego przedsięwzięcia – mianowicie wzorowa współpraca polsko-duńska. Realizacja takiego zadania ogniowego wymagała absolutnej synchronizacji z naszymi sojusznikami z Danii: począwszy od wspólnego planowania i zabezpieczenia przestrzeni, po niezwykle wymagającą koordynację działań i wymianę danych rozpoznawczych.

Te ćwiczenia udowadniają, że potrafimy realizować tak wymagające przedsięwzięcia nie tylko we własnym gronie, lecz także w pełni zintegrowanym środowisku sojuszniczym.

REKLAMA

Co realnie oznaczają takie wyniki strzelań, czego dowodzą, jeśli chodzi o zdolności, możliwości i modernizację techniczną wojska?

Te wyniki to absolutny i twardy dowód na to, że modernizacja sił zbrojnych to wielowymiarowy, ciągły proces, który z sukcesem, krok po kroku, realizujemy. Nie należy postrzegać rozwoju wojska wyłącznie przez pryzmat jednorazowego zakupu nowoczesnych wyrzutni. Konsekwentnie budujemy całe spektrum nowych zdolności: od dostosowywania doktryn, przez rozwój infrastruktury i nieustanne szkolenie kadr, aż po wdrażanie docelowego sprzętu.

Realnie oznacza to, że polskie wojska rakietowe i artyleria są w trakcie zaawansowanego procesu przemian, których celem jest możliwość prowadzenia operacji wielodomenowych (Multi-Domain Operations). Każde z takich ćwiczeń to kolejny etap w podnoszeniu naszej dojrzałości technologicznej. Nie mówimy tu o zamkniętym rozdziale, ale o ciągłym, dynamicznym rozwoju WRiA. Z punktu widzenia dowodzenia i działań operacyjnych kluczowe jest dla nas radykalne skrócenie czasu realizacji zadań. Właśnie nad tym nieustannie pracujemy – nad przyspieszeniem całego cyklu decyzyjnego i wykonawczego, aby móc błyskawicznie, z chirurgiczną precyzją eliminować najważniejsze cele w głębi operacyjnej wroga.

Dlaczego zależało polskiej artylerii na ćwiczeniach z Duńczykami? Czy w Polsce nie mamy gdzie szlifować umiejętności strzelania na tak duże odległości?

Nie ma co ukrywać – fizyka i geografia narzucają swoje ograniczenia. Systemy rakietowe o tak potężnych możliwościach i zasięgach wymagają ogromnych stref bezpieczeństwa. Krajowe poligony, z racji chociażby gęstości zaludnienia w Polsce, siłą rzeczy nie dają nam pełnej przestrzeni do testowania maksymalnych parametrów tego uzbrojenia. I to jest naturalny etap rozwoju nowoczesnej armii. Korzystamy więc z infrastruktury naszych sojuszników, w tym przypadku współpracując bardzo blisko z siłami zbrojnymi Danii. Chcę jednak wyraźnie podkreślić: poszukiwanie odpowiedniej przestrzeni do strzelania to tylko jeden, wcale nie najważniejszy powód.

Prawdziwą wartością takich ćwiczeń jest budowa interoperacyjności. Ćwicząc ramię w ramię z Duńczykami mamy wyjątkową okazję testować w warunkach poligonowych koalicyjną wymianę informacji. Weryfikujemy w praktyce działanie protokołów wymiany danych (np. ASCA) w połączonym, wielonarodowym środowisku. Uczymy się realizować zadania ogniowe w sytuacji, w której sensor wykrywający cel może należeć do sojusznika z Danii, a efektor realizujący uderzenie jest polski. To właśnie ta integracja buduje realną, połączoną siłę Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Jak armia duńska ocenia nasze wojska rakietowe i artylerię? Czy rzeczywiście jesteśmy w tym zakresie aż tak silni? Podobnie jak część specjalistów uważam, że mamy najsilniejszą artylerię na Starym Kontynencie.

To niezwykle budująca opinia, z którą trudno polemizować, patrząc na bezprecedensową skalę naszej modernizacji. Jednak z punktu widzenia wojskowego rzemiosła, zawsze staram się tonować ten czysto ilościowy entuzjazm. Nasi sojusznicy – na przykład Duńczycy – nie oceniają nas wyłącznie przez pryzmat tabel sprzętowych i zapowiedzi dotyczących zakupów. Oceniają nas na podstawie realnych zdolności operacyjnych. Oczywiście, pod względem liczby nowoczesnych luf i wyrzutni bezdyskusyjnie stajemy się potęgą w skali europejskiej.

Ale dla dowódców NATO nasza prawdziwa siła tkwi gdzie indziej. Największy szacunek budzi to, jak sprawnie adaptujemy nowe technologie oraz wysoki, poziom, jaki prezentują nasze kadry dowódcze i obsługi. Dla armii sojuszniczych jesteśmy dziś partnerem, który nie tylko posiada potężny arsenał, ale potrafi go mądrze i precyzyjnie użyć w połączonym środowisku walki. Mamy pełną świadomość swojego potencjału, ale wiemy też, że o naszej rzeczywistej sile decyduje gotowość do bezbłędnego wykonania zadania, a nie tylko tytuły w prasie.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: NATO Allied Joint Force Command Norfolk - JFCNF

dodaj komentarz

komentarze


Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Szkolenia załogi okrętu podwodnego – już w sierpniu
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Jarzębina i nowe miny przeciwpiechotne
Bez zmian w emeryturach
Drony na Legii
Nowy mechanizm wsparcia obronności kraju
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Przełomowe zdolności artylerzystów
Rotacja wojsk USA do Polski będzie wznowiona
Mistrzyni pożegnała się z polską publicznością
Odznaka sprawności fizycznej po nowemu
Barakudy z Polski
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Kosmiczna współpraca Polski i Stanów Zjednoczonych
Piętnasty polski F-35 w powietrzu
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Szerszeń z Sochaczewa
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Gdzie w tym roku powstaną nowe strzelnice?
Szkolenie pilotów F-35 nabiera tempa
Zatrzymać drona
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Zmiana na szczytach US Army w Europie
Medale za typowo wojskowe dyscypliny
Królowa wspinaczki kończy karierę
Sztuka tworzenia kryptonimu
PKW Irak zostaje w Jordanii
Polski bezzałogowiec zaprezentowany w Ankarze
Tropem tajemnic z przeszłości
Dronowy kierunek przyszłości
Zdolności do produkcji tylko dla zaufanych
Westerplatte zmieni się nie do poznania
NATO zwiększy produkcję broni
Paliwowy krwiobieg NATO
Twarzą w twarz
Prezydent RP o szczycie NATO
NATO liczy wydatki przed szczytem
Równanie z „Iksem”
Podróż w ciemność
Studenci w koszarach
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Rutte: NATO jak drużyna piłkarska
USA znów uderzyły w Iran
Mundur w paczkomacie
PIRX-1 na orbicie
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Miliardy na obronność
Podium dla kajakarza, pięcioboistki i sztangisty
Pobudka 5:30 i ostra taktyka. Przetrwasz te 27 dni?
„Iks” nasz powszedni
Zbrodnicza farsa
Śmierć w sercu Azji
Domek Pilota w LAW otwarty
Polski wkład w operację „Overlord”
Wsparcie ma znaczenie
Dowództwo RSZ celebrowało swoje święto
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Airbus A330 MRTT
Kajakarze i pięcioboista na medal!
Przełomowe porozumienie
Sojusznicza medycyna pola walki
Nadchodzą zmiany

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO