Brali udział w najważniejszych ćwiczeniach NATO na Bałtyku i operacji „Baltic Sentry”. Przebyli dystans niemal 15 tys. Mm, odwiedzając 14 portów w ośmiu państwach – po półrocznej misji w natowskim zespole SNMCMG1 do portu w Świnoujściu powrócił okręt dowodzenia ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. Powitanie było także okazją do przekazania dowodzenia nad 8 FOW.
– Dla mnie ta misja była spełnieniem zawodowych marzeń – przyznaje kmdr por. Kacper Sterne, który przez ostatnie pół roku dowodził Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1), jednym z dwóch takich zespołów w NATO. Oficera wspierał międzynarodowy sztab, złożony przede wszystkim z Polaków, w dodatku ulokowany na pokładzie polskiego okrętu dowodzenia ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”.
Od stycznia SNMCMG1 działał przede wszystkim na Bałtyku, stając się ważnym ogniwem operacji „Baltic Sentry”. Polega ona na monitorowaniu ruchu statków i doglądaniu infrastruktury krytycznej. Aktywność NATO ma utrudnić życie tzw. flocie cieni, czyli armadzie tankowców przewożących objętą sankcjami rosyjską ropę, a także zmniejszyć ryzyko sabotażu. Tyle, że „Baltic Sentry” to zaledwie jedno z długiej listy zadań realizowanych przez zespół.
– Zostaliśmy powołani do tego, by walczyć z zagrożeniem minowym. Dlatego ćwiczyliśmy związane z tym procedury – cały łańcuch MCM, począwszy od detekcji morskiego dna, identyfikacji i klasyfikacji znalezionych obiektów, aż po ich neutralizację – wylicza kmdr por. Sterne. Okazją były sojusznicze manewry: „Baltops”, „Baltic MCM”, „Open Spirit”, „Steadfast Dart”, zaś celem – zarówno miny ćwiczebne, jak i autentyczne pozostałości ostatnich wojen, które zalegają na dnie i mogą stanowić zagrożenie dla żeglugi.
W czasie półrocznej misji przez zespół przewinęły się okręty z kilku państw NATO. – Pod moją komendę wchodziły niszczyciele min z Belgii, Estonii, Francji, Finlandii, Niemiec, Holandii i Norwegii. Dla nas była to świetna okazja do budowania interoperacyjności, ujednolicania procedur, słowem: zgrywania sił. I wyszło to naprawdę nieźle – zapewnia kmdr por. Sterne. Ważnym aspektem misji stała się też prezentacja bandery.
Sam „Czernicki” łącznie pokonał dystans 14 370 Mm, zawijając do 14 portów w ośmiu krajach. – Mieszkańcom odwiedzanych miast pokazywaliśmy, że NATO jest na miejscu, że czuwa, i jest gotowe do działania – tłumaczy oficer. Na pokładzie polskiego okrętu gościli przedstawiciele lokalnych władz i marynarek wojennych NATO. Podczas postoju w Tallinie, marynarzy odwiedził też polski wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ostatnim akordem misji była uroczystość, która kilka dni temu odbyła się w Kłajpedzie. Kmdr por. Sterne przekazał tam obowiązki swojemu litewskiemu następcy kmdr. por. Donatasowi Gečasowi. W miejsce „Iksa” okrętem flagowym został LNS „Jotvingis”. Prócz niego na razie w SNMCMG1 operują dwa niszczyciele min – estoński ENS „Ugandi” i polski ORP „Mewa”. Szefem międzynarodowego sztabu jest Polak – kmdr ppor. Tomasz Polak.
Sam „Czernicki” wrócił dziś do portu w Świnoujściu. – Dzięki misji zdobyliśmy ogromną wiedzę i doświadczenie. Można powiedzieć, że wracamy do Polski z zupełnie innymi ludźmi niż opuszczaliśmy ją pół roku temu – zaznacza kmdr por. Sterne. – Po raz kolejny udowodniliśmy też, że Polska w NATO jest nie tylko biorcą bezpieczeństwa, ale też jego dawcą – dodaje oficer.
W podobnym tonie wypowiada się kadm. Piotr Sikora, do niedawna dowódca 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, a od wczoraj zastępca dowódcy operacyjnego RSZ. – Wydzielanie do zespołu okrętu dowodzenia z polskim sztabem jest niezmiernie ważne. Można powiedzieć, że to polska racja stanu. Także dlatego, że taka misja pozwala kształcić fachowców, otwiera im drogę do pracy w międzynarodowym otoczeniu, do codziennego korzystania z procedur NATO. To atut, który trudno przecenić – podkreśla kadm. Sikora.
Tymczasem dzisiejsze powitanie „Czernickiego” było także okazją do przekazania dowodzenia nad 8 FOW. Kadm. Sikora dowodził flotyllą przez ponad trzy lata. – To był bardzo owocny i pracowity czas. Udało się zrealizować wiele projektów – przyznaje. W tym czasie z flotylli na misje wyruszały aż cztery kontyngenty.
Sam „Czernicki” do zespołu dołączał dwukrotnie. Raz towarzyszyły mu dwa trałowce. Innym razem pod flagą NATO operował trałowiec ORP „Necko” (PKW „Noteć”), a od wczoraj w zespole jest niszczyciel min ORP „Mewa” (PKW „Kormoran”). Na pokładzie „Czernickiego” dwukrotnie zaokrętowane były międzynarodowe sztaby pod dowództwem polskich oficerów. Okręty 8 FOW brały też udział w polskiej operacji „Zatoka”, która polega na monitoringu infrastruktury krytycznej.
Z kolei w świnoujskim porcie wojennym prowadzone były liczne inwestycje. Miały one związek choćby z planowanym przyjęciem do służby kolejnych niszczycieli min typu Kormoran II. – Rozpoczęliśmy gruntowną modernizację trałowców projektu 207, a także zmiany organizacyjne w 12 i 13 Dywizjonie Trałowców. W niedalekiej przyszłości staną się one bliźniaczymi jednostkami, przygotowanymi do szerokiego spektrum działań związanych z obroną przeciwminową – zaznacza kadm. Sikora.
Za kadencji ustępującego dowódcy rozpoczęły się też prace nad postawieniem w Świnoujściu pomnika, który upamiętni wysiłek polskiej marynarki wojennej podczas II wojny światowej. – Żadnego z tych projektów nie udałoby się jednak zrealizować bez wielkiego grona ludzi. To oni są największym kapitałem 8 FOW i marynarki wojennej – podsumowuje kadm. Sikora.
W podobnym tonie wypowiadał się kmdr Artur Kołaczyński, świeżo upieczony dowódca 8 FOW, który do Świnoujścia przyszedł z Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego w Gdyni. – O potencjale i energii służących tu ludzi słyszałem mnóstwo ciepłych słów. A moi poprzednicy wykonali tutaj taki ogrom pracy, że ja mogę po prostu oddać się przyjemności dowodzenia – uśmiecha się oficer. Zaraz jednak przyznaje, że pracy przed nim sporo. – Ważna będzie dalsza modernizacja portu, a także przyjęcie do służby nowych okrętów. Z takim zespołem na pewno sobie z tym jednak znakomicie poradzimy – podsumowuje kmdr Kołaczyński.
autor zdjęć: Karinės jūrų pajėgos / Lithuanian Navy

komentarze