Gen. Christopher Donahue, dowódca armii USA w Europie i Afryce, dziś oficjalnie kończy swoją misję. Stanowisko to obejmie na razie jego dotychczasowy zastępca – gen. dyw. Christopher Norrie. Nie podano uzasadnienia odejścia obecnego dowódcy, ale pojawiają się głosy, że może być ono związane z planami ograniczenia zaangażowania militarnego Stanów Zjednoczonych w Europie.
Gen. Christopher Donahue pozostawał na stanowisku zaledwie 18 miesięcy. Był głównodowodzącym armii Stanów Zjednoczonych w Europie i Afryce (United States Army Europe and Africa – USAREUR-AF) oraz szefem Dowództwa Sojuszniczych Sił Lądowych NATO (Allied Land Command – LANDOM). Armia USA oświadczenie o zakończeniu misji generała przekazała mediom już w zeszłym tygodniu.
„Gen. Christopher Donahue, dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie i Afryce oraz dowódca Sojuszniczego Dowództwa Lądowego NATO, zrzeknie się dowództwa 2 lipca 2026 roku” – poinformowała dziennikarzy Cynthia O. Smith, rzeczniczka armii USA. „Gen. dyw. Christopher Norrie, zastępca dowódcy Armii Stanów Zjednoczonych w Europie i Afryce, będzie pełnił obowiązki dowódcy generalnego. Armia dziękuje generałowi Donahue za jego dowodzenie Armią Stanów Zjednoczonych w Europie i Afryce” – dodała rzeczniczka.
Dziś gen. Donahue został pożegnany w bazie Clay Kaserne w Wiesbaden w Niemczech. Podczas uroczystości oficer przekazał dowództwo armii Stanów Zjednoczonych w Europie i Afryce swemu dotychczasowemu zastępcy – gen. dyw. Christopherowi Norrie. Będzie on pełnił obowiązki do czasu wskazania stałego następcy gen. Donahue przez prezydenta i zatwierdzenia go przez Senat USA.
„Dziś NATO traci wyjątkowego dowódcę wojskowego, człowieka czynu i przyjaciela. Chris inspiruje wszystkich wokół siebie swoją energią, determinacją i niezachwianym oddaniem naszemu Sojuszowi. Życzymy mu wszelkich sukcesów w przyszłości” – napisał w serwisie X gen. Ingo Gerhartz, dowódca Sojuszniczego Dowództwa Sił Połączonych NATO w Brunssum (Allied Joint Force Command Brunssum – JFC-B).
Z kolei gen. broni Marek Sokołowski, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, podczas uroczystości podziękował gen. Donahue za służbę i wkład w rozwój współpracy pomiędzy siłami zbrojnymi państw NATO.
„Ostatni żołnierz” w Afganistanie
Gen. Donahue jest absolwentem prestiżowej uczelni wojskowej West Point. Karierę zaczynał w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku jako oficer piechoty, następnie służył w siłach specjalnych i został dowódcą Delta Force. Dowodził jej jednostkami m.in. w Iraku i Afganistanie, a także w Libii oraz w Syrii. W 2021 roku, stojąc na czele 82 Dywizji Powietrznodesantowej, odpowiadał za bezpieczeństwo lotniska w Kabulu i był jednym z dowódców międzynarodowej akcji ewakuacyjnej z Afganistanu.
Amerykańska opinia publiczna zapamiętała go jako ostatniego wojskowego z armii USA, który opuścił Afganistan podczas wycofania sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych z tego kraju. W trakcie wojny ukraińsko-rosyjskiej był zaangażowany w organizację pomocy wojskowej Stanów Zjednoczonych i NATO dla Ukrainy. Cieszył się bardzo dobrą opinią w amerykańskich kręgach wojskowych. Uważano go za jednego z najlepszych oficerów w armii USA. Był nawet wymieniany wśród kandydatów na szefa sztabu US Army.
Jak podkreślono w komunikacie USAREUR-AF, podczas dowodzenia tymi strukturami generał skupiał się na integracji sił lądowych USA i NATO oraz na działaniach na rzecz opracowania i rozszerzenia inicjatywy odstraszania na wschodniej flance Sojuszu.
Fala zwolnień
W amerykańskich mediach i wśród ekspertów dominuje pogląd, że generał podał się do dymisji, uprzedzając zwolnienie ze stanowiska ze strony Peta Hegsetha, sekretarza obrony USA. Amerykańskie media akcentują, że nie byłaby to pierwsza w szeregach US Army dymisja z rąk Hegsetha. Jak wskazują, w ciągu półtora roku od objęcia stanowiska, sekretarz obrony zwolnił już blisko 20 wysokich rangą oficerów, nie podając szczegółowych powodów swoich decyzji. Wśród nich byli m.in. gen. Charles Q. Brown, przewodniczący Komitetu Szefów Sztabów, adm. Lisa Franchetti, szefowa Operacji Morskich, oraz gen. Timothy Haugh, dyrektor Agencji Bezpieczeństwa Narodowego i szef Dowództwa Cybernetycznego.
Media za oceanem spekulują, że fala dymisji, która mogła objąć również gen. Donahue, może wynikać z planów ograniczenia zaangażowania militarnego w Europie, do czego prowadzić ma obniżenie rangi dowództwa na Starym Kontynencie. Christopher Donahue jest generałem czterogwiazdkowym. Na razie w roli pełniącego obowiązki zastąpi go gen. Christopher Norrie, który ma dwie gwiazdki.
Gen. Norrie jest absolwentem Uniwersytetu Bucknell w Lewisburgu w Pensylwanii, gdzie uzyskał stopień oficerski w Korpusie Szkolenia Oficerów Rezerwy. W latach 2006–2008 oraz w 2010 roku służył w 1 Dywizji Kawalerii Pancernej w Iraku. Później dowodził sekcją Sztabu Operacyjnego G3 1 Dywizji Pancernej w Forcie Hood (obecnie Fort Cavazos) w Teksasie.
Brał również udział w operacji „Atlantic Resolve”, wspólnej inicjatywy sił sojuszniczych na wschodniej flance NATO mającej na celu odstraszanie wojsk Federacji Rosyjskiej. Gen. Norrie wielokrotnie był w Polsce. Dowodził m.in. 3 Dywizją Piechoty, która stacjonowała na Dolnym Śląsku i w woj. lubuskim.
autor zdjęć: U.S. Army Europe and Africa

komentarze