Dzisiaj w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON-u Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb specjalnych. Była to pierwsza od miesięcy okazja do bezpośredniej rozmowy w tym gronie na tematy istotne w dobie rosnących zagrożeń bezpieczeństwa.
Jak przekazał po ponadtrzygodzinnych rozmowach rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, spotkanie miało „charakter konstruktywny i merytoryczny” i dotyczyło „najważniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej”. Zwierzchnik sił zbrojnych miał wysłuchać informacji i ocen przedstawionych przez szefów służb, a rozmowa obejmowała zarówno zagrożenia zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Leśkiewicz zapowiedział również, że podobne narady mają się odbywać cyklicznie, co można odczytywać jako próbę uporządkowania relacji informacyjnych między Pałacem Prezydenckim a strukturami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo.
Wnioski do dalszego procedowania
Po spotkaniu głos zabrał także minister obrony narodowej. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił rozmowy jako „długie i bardzo merytoryczne” oraz podkreślił, że dotyczyły one zarówno bieżących zagrożeń, jak i funkcjonowania służb w dłuższej perspektywie. W jego wypowiedzi pojawił się również wątek spornej kwestii nominacji oficerskich, które w ostatnich miesiącach stały się jednym z głównych punktów napięcia między prezydentem a rządem. Szef MON-u zapowiedział, że wnioski w tej sprawie będą ponownie kierowane do prezydenta i wyraził ostrożny optymizm co do ich dalszego procedowania.
Roboczy i symboliczny
Relacje prezydenta Karola Nawrockiego z rządem, a w szczególności z ministrami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i służby specjalne od początku jego kadencji pozostają napięte i naznaczone sporem o zakres konstytucyjnych kompetencji. Nawrocki konsekwentnie sygnalizował, że chce odgrywać aktywną rolę w obszarze bezpieczeństwa państwa, jednak jego inicjatywy wielokrotnie zderzały się z twardym stanowiskiem rządu, który podkreśla, że zgodnie z ustawami realny nadzór nad służbami sprawuje prezes rady ministrów. Jesienna próba zwołania przez zwierzchnika sił zbrojnych odprawy z udziałem szefów służb zakończyła się fiaskiem właśnie z tego powodu, co było szeroko komentowane przez media jako demonstracja ograniczeń realnej sprawczości Pałacu Prezydenckiego.
Film: MON
Napięcia pogłębiła decyzja Nawrockiego o odmowie podpisania 136 nominacji oficerskich przed Świętem Niepodległości, a następnie brak zgody na nadanie odznaczeń państwowych funkcjonariuszom służb. Ten ostatni ruch spotkał się z ostrą reakcją ministra-koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który publicznie określił decyzję prezydenta jako „fatalną”, podkreślając jej demotywujący wpływ na środowisko służb w czasie podwyższonych zagrożeń bezpieczeństwa. W tym kontekście czwartkowe spotkanie głowy państwa z ministrem obrony i szefami służb ma charakter nie tylko roboczy, lecz także symboliczny – jest próbą obniżenia temperatury sporu i przywrócenia instytucjonalnej współpracy.
autor zdjęć: Grzegorz Jakubowski/ KPRP, MON

komentarze