Próby morskie rozpoczął czwarty z niszczycieli min typu Kormoran. Stoczniowcy, przedstawiciele Agencji Uzbrojenia i marynarze przez kilka miesięcy będą sprawdzać, jak okręt zachowuje się na wodzie, w jaki sposób działają jego systemy i uzbrojenie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już jesienią „Jaskółka” powinna trafić do służby.
Zdjęcie ilustracyjne. Wodowanie ORP Jaskółka, 2024 r.
Próby morskie to ostatni etap budowy okrętu. Jednostka opuszcza wówczas stocznię i już na morzu poddawana jest testom, które mają sprawdzić między innymi układ napędowy, system nawigacyjny czy stateczność. Przyszłym okrętem zawiadują jeszcze stoczniowcy, ale w próbach biorą też udział marynarze z tak zwanej załogi szkieletowej i przedstawiciele resortu obrony narodowej.
Jak informuje Agencja Uzbrojenia, testy „Jaskółki” właśnie się rozpoczęły. – Potrwają kilka miesięcy. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jesienią tego roku jednostka powinna zostać przekazana marynarce wojennej – informuje Kacper Bakuła z Oddziału Komunikacji Strategicznej Agencji Uzbrojenia.
„Jaskółka” to kolejny, czwarty z niszczycieli min typu Kormoran II. Okręt posłuży do poszukiwania, klasyfikacji, zwalczania, ale też stawiania min morskich. Będzie go można również wykorzystać do monitorowania podwodnej infrastruktury.
Jednostka została wyposażona w całą gamę pojazdów podwodnych, szybkostrzelną armatę kalibru 35 mm, a także kilka wielkokalibrowych karabinów maszynowych. Całością uzbrojenia zawiadywać można poprzez system zarządzania walką SCOT-M. Bezpieczeństwo samej załogi wzmocni specyficzna konstrukcja okrętu – kadłub z amagnetycznej stali, elektryczny napęd i pędniki cykloidalne zamiast śrub. Dwa pierwsze rozwiązania wpłyną na obniżenie pól fizycznych, które w przypadku zbyt wysokich wartości mogłyby doprowadzić do niekontrolowanej detonacji miny. Pędniki z kolei zapewnią okrętowi ponadprzeciętną zwrotność niezbędną podczas przechodzenia przez zagrodę minową.
W polskiej marynarce służą już trzy Kormorany. Prototypowy okręt wszedł do służby jeszcze w 2017 roku, dwa kolejne – odpowiednio pięć i sześć lat później. Wszystkie trafiły do 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, a konkretnie – 13 Dywizjonu Trałowców, który stacjonuje w Gdyni. Kolejne trzy niszczyciele min mają zasilić inna jednostkę 8 FOW – 12 Dywizjon Trałowców z siedzibą w Świnoujściu. Służący w nim marynarze przygotowują się już na przyjęcie okrętów. – Jeżdżą na zagraniczne szkolenia u producentów sprzętu i uzbrojenia, zdobywają też doświadczenie w 13 dTr. Jednocześnie członkowie załóg szkieletowych uczestniczą we wszystkich etapach budowy Kormoranów. Wszystko po to, by jak najlepiej poznać okręty, które niebawem będą użytkować – tłumaczy kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski, rzecznik prasowy 8 Flotylli Obrony Wybrzeża.
Kormorany buduje konsorcjum złożone z gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding, a także Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej w Gdyni i PGZ Stoczni Wojennej. Obecnie w Gdańsku trwają równoczesne prace przy trzech Kormoranach. Krótko po „Jaskółce” do linii mają wejść „Rybitwa” i „Czajka”. Ich wprowadzenie do służby zaplanowane jest na przyszły rok.
autor zdjęć: 8FOW

komentarze