moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Zagrzmiały K9 Thunder

Na poligonie w Toruniu żołnierze Dywizjonu Artylerii Samobieżnej z 1 Brygady Pancernej z Wesołej przeszli chrzest ogniowy na armatohaubicach K9A1. Pierwsze strzelania bojowe nowym sprzętem potwierdziły celność i niezawodność maszyn. Załogi, które przesiadły się z wysłużonych Goździków, doceniają nie tylko potężną siłę ognia, lecz także chwalą komfort nowych pojazdów.

Pod koniec lutego na toruński poligon przewieziono kilkanaście południowokoreańskich armotauhabic K9A1. Sprzęt został wyprodukowany w 2025 roku i w połowie ubiegłego roku pierwsze K9 trafiły do 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Po przerzuceniu do Polski przeszły proces dostosowania do krajowych wymogów, czyli między innymi integrację z polskim systemem kierowania ogniem Topaz czy systemami łączności.

– Po intensywnym szkoleniu załóg przyszedł czas na ostateczny sprawdzian – mówi ppor. Adam Ostrowski, dowódca baterii z 1 BPanc. – Polega on na sprawdzeniu przygotowania naszych obsług do zapewnienia wsparcia ogniowego pododdziałom pierwszorzutowym brygady, czyli batalionom czołgów i batalionom mechanizowanym – dodaje. 

Pierwsze strzelanie ze sznura

Podczas ćwiczeń armatohaubice oddały po pięć strzałów amunicją 155 mm. K9 są w stanie razić cele oddalone około 40 km. Ale na poligonie w Toruniu strzelały na odległość około pięciu kilometrów. Zanim przystąpiono do strzelania maszyny przyjechały do punktu ładowania. Tam sprawdzono i uzbrojono pociski, a następnie umieszczono je w przedziale amunicyjnym. Dopiero wówczas padł rozkaz przejechania na pozycje ogniowe.

Pierwszy strzał, ze względów bezpieczeństwa, oddano przy użyciu specjalnego przewodu – sznura o długości 20 m. Dzięki temu obsługa składająca się z pięciu osób znajdowała się w odległości od haubicy. – To tzw. strzał techniczny praktykowany podczas pierwszego strzelania lub po dużych remontach – wyjaśnia kpt. Ostrowski. Kolejne cztery strzały oddano już w normalnej procedurze, czyli załoga znajdowała się wewnątrz K9.

Mjr Jakub Rokicki, dowódca Dywizjonu Artylerii Samobieżnej, mówi, że wyzwaniem było zachowanie zimnej głowy i zdrowego rozsądku. – Ważne jest zgranie całego zespołu działonu, plutonu z dowódcą baterii i oficerem ogniowym – dodaje. Jak ocenia, strzelanie poszło zgodnie z planem i chwali swoich podwładnych za celność. – Po żołniersku żartujemy, że powinni celować jak do wiaderka, a trafiali jak do kieliszka – śmieje się

Realizacja: Anita Blinkiewicz, Marcin Kopeć

Pięć gwiazdek

Wojsko Polskie posiada już ponad 200 nowoczesnych K9. Załogi, które wcześniej trenowały na samobieżnych haubicach Goździk, bardzo chwalą nowy sprzęt. Podkreślają olbrzymi przeskok technologiczny, w tym rozbudowany elektroniczny system sterowania i kierowania ogniem. Doceniają też komfort pracy i dużą przestrzeń wewnątrz maszyny. Do tego dochodzi klimatyzacja i ogrzewanie. – Po prostu pięć gwiazdek. A to wpływa na pracę, szybkość i gotowość prowadzenia zadań ogniowych i realizacji zadań – wskazuje mjr Jakub.

Podczas szkolenia poligonowego na toruńskim poligonie K9-ki sprawdzono zarówno w dzień, jak i w nocy, także w bardzo niskich temperaturach. I nie odnotowano żadnej awarii. Kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik 1 BPanc. podkreśla, że pierwsze strzelanie bojowe na nowym sprzęcie to kolejny krok w budowaniu gotowości, zgrania i skuteczności artylerzystów, a także sprawdzian ich wyszkolenia.

Koreańska haubica K9 Thunder jest wyposażona w armatę kal. 155 mm i karabiny maszynowe kal. 12,7 mm. Działo może razić cele oddalone nawet o 40 km, a sam pojazd ma zasięg operacyjny 480 km i może poruszać się z prędkością 67 km/h. Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1000 KM z automatyczną skrzynią biegów. Masa haubicy wynosi 47 t. Załoga składa się z pięciu osób. To dowódca, działonowy, ładowniczy, pomocnik ładowniczego i kierowca. 

AB

autor zdjęć: Arkadiusz / das / 1 WBPanc

dodaj komentarz

komentarze


Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Polska broń z SAFE
Abordaż z polskim wsparciem
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Polska w koalicji antybalistycznej
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Gotowi na wszystko
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Żołnierze z medalami w kurash
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym
Pierwszy lot osiemnastego Husarza
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Polska z tarczą
„Czarny obrońca” zabytków
Wyróżnienia dla najlepszych
Defendery dla najlepszych z najlepszych
Czołgi, drony i... Francuzi
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Z prądem i pod prąd
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
„Horyzont” przedłużony
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
Leopardy pokonały rzekę
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Polski pocisk 155 mm coraz bliżej
Samorządy filarem odporności państwa
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Gorący lipiec PKW Łotwa
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Laury MSPO: następca „orzeszka”, LUZES i Dzięcioł
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Cios w plecy
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Miny przeciwpiechotne wróciły na MSPO
Flanka pod strażą
Strażnicy lotniska
„Nieustraszony orzeł”
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Jak przetrwać kryzys?
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Krok w krok za Jastrzębiami
Moskwa w poszukiwaniu partnerów

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO