moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Wojna jak mecz bokserski

Jeśli sprawy potoczą się dotychczasowym rytmem, wyznaczanym przez rosyjską obstrukcję wobec wysiłków pokojowych, 2026 rok upłynie pod znakiem dalszej krwawej łaźni na Wschodzie. Nie przyniesie ani zwycięstwa, ani klęski żadnej ze stron. Będzie kolejnym etapem wojny, która z konfliktu o terytorium i suwerenność Ukrainy coraz wyraźniej przekształca się w brutalny test wytrzymałości państw, społeczeństw i sojuszy.

O ile 2022 rok był szokiem, 2023 – mobilizacją, a lata 2024–2025 czasem adaptacji, to 2026 rok zapowiada się jako moment, w którym wojna osiągnie swój najbardziej niebezpieczny stan: braku rozstrzygnięcia przy jednoczesnym wyczerpywaniu się zasobów wszystkich zaangażowanych krajów (nie tylko Rosji i Ukrainy). To właśnie ta kombinacja – stabilny, ale krwawy front oraz narastające napięcia polityczno-społeczne – będzie definiowała sytuację Ukrainy zarówno na polu walki, jak i w sferze wewnętrznej oraz międzynarodowej.

Logika wyniszczania

Wchodząc w 2026 rok, Ukraina i Rosja prowadzą wojnę w realiach coraz mniej przypominających klasyczne konflikty manewrowe znane z doktryn XX wieku. Linia frontu, rozciągnięta, silnie ufortyfikowana i przede wszystkim nasycona środkami rozpoznania, jest i pozostanie w dużej mierze stabilna. Owszem, możliwe będą lokalne przesunięcia na korzyść jednej lub drugiej strony, podobne w skutkach do efektów grudniowej ukraińskiej minikontrofensywy pod Kupiańskiem, czyli bez przełomów o znaczeniu operacyjnym.

Wojna w 2026 roku w jeszcze większym stopniu będzie wojną systemów: rozpoznania, rażenia, logistyki i odporności. Drony – zarówno rozpoznawcze, jak i uderzeniowe – pozostaną podstawowym narzędziem pola walki, a przewaga będzie zależała od zdolności do ich masowego wytwarzania, odporności na walkę radioelektroniczną i integracji z innymi środkami rażenia. Artyleria, choć nadal bardzo ważna, będzie używana coraz bardziej selektywnie, na podstawie precyzyjnych wskazań celów i poprzez oszczędne gospodarowanie amunicją.

Dalej zmniejszać się będzie znaczenie dużych, klasycznych operacji pancernych. Nasycenie frontu sensorami i środkami przeciwpancernymi, dla których platformą są małe drony, sprawiło, że masowe natarcia stały się kosztowne i ryzykowne. W 2025 roku Rosjanie mocno ograniczyli ataki z użyciem czołgów i wozów bojowych – nawet jak na ich możliwości (i nonszalancję) straty były za duże. W 2026 roku pole walki będzie jeszcze bardziej „przezroczyste”, a każde większe zgrupowanie wojsk niemal natychmiast narażone na wykrycie i zniszczenie.

Na znaczeniu zyska „wojna głębi”, prowadzona daleko poza linią styczności wojsk. Ukraina będzie kontynuowała uderzenia w rosyjską logistykę, infrastrukturę wojskową i elementy przemysłu zbrojeniowego, w tym rafinerie. Rosja z kolei nie zrezygnuje z ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną, w tym energetykę, transport i zaplecze przemysłowe. Przy czym nie będzie tu chodzić o sparaliżowanie przeciwnika jednym czy serią uderzeń, a o systematyczne podnoszenie kosztów wojny. To logika wyniszczania: zmuszania drugiej strony do stałego odtwarzania zdolności, łatania strat i przekierowywania zasobów. W tym sensie wojna w Ukrainie coraz bardziej przypomina mecz bokserski, w którym zwycięża nie ten, kto zada najsilniejszy cios, lecz ten, kto dłużej wytrzymuje presję.

Napięcia i zmęczenie

Dlatego najpoważniejszym wyzwaniem dla Ukrainy w 2026 roku nie będzie wyłącznie rosyjska armia, lecz zmęczenie wojną. Po kilku latach konfliktu na pełną skalę społeczeństwo, gospodarka i instytucje państwa działają na granicy możliwości. Demografia staje się problemem strukturalnym. Ubytki ludności, emigracja, straty wojenne i ograniczona zdolność do dalszej mobilizacji powodują napięcia społeczne i polityczne. Każda kolejna fala mobilizacyjna będzie trudniejsza niż poprzednia, nie tylko logistycznie, ale przede wszystkim psychologicznie.

Gospodarka Ukrainy w 2026 roku pozostanie w dużej mierze uzależniona od pomocy zewnętrznej. Bez wsparcia finansowego Zachodu utrzymanie podstawowych funkcji państwa – od wypłat dla wojska po funkcjonowanie administracji – byłoby niemożliwe. Jednocześnie perspektywa szybkiej odbudowy pozostanie odległa, co ograniczy zdolność władz do oferowania społeczeństwu pozytywnej wizji przyszłości.

Wraz z przedłużaniem się wojny coraz silniej ujawniać się będą napięcia wewnątrz ukraińskiej elity politycznej. Relacje między władzą cywilną a wojskową, dotąd w dużej mierze podporządkowane logice wojennej, mogą w 2026 roku stać się bardziej skomplikowane. Pojawią się pytania o strategię, priorytety, koszty i cele wojny. Temat wyborów – formalnie zawieszony z powodu stanu wojennego – będzie coraz częściej powracał w debacie publicznej. Nawet jeśli głosowanie nie zostanie przeprowadzone, presja na odnowienie mandatu władzy i większą transparentność decyzji będzie rosła, także na skutek ujawnianych afer korupcyjnych. Ukraina w 2026 roku stanie przed trudnym zadaniem: jak zachować demokratyczną legitymację w warunkach wojny długotrwałej.

Wojna zamrożona czy na całego?

Po stronie rosyjskiej 2026 rok nie przyniesie ani załamania systemu, ani spektakularnego zwycięstwa. Mimo narastających trudności Kreml nadal będzie zdolny do prowadzenia wojny, głównie dzięki „chińskiej kroplówce” i kontroli aparatu represji, która umożliwi dalszą mobilizację zasobów ludzkich. Rosyjskie społeczeństwo – przy braku realnej alternatywy politycznej – już dziś akceptuje stan „wojny bez końca”, pod warunkiem, że jej koszty nie przyjmą formy totalnej mobilizacji czy załamania poziomu życia w kluczowych ośrodkach miejskich. Najbliższe miesiące raczej tego nie przyniosą, co daje Moskwie możliwość dalszej realizacji strategii gry na czas, liczenia na zmęczenie Ukrainy i jej sojuszników.

Właśnie, sojuszników – największą niewiadomą pozostanie postawa Zachodu. W 2026 roku wsparcie dla Ukrainy najprawdopodobniej będzie kontynuowane, ale w formie bardziej selektywnej i warunkowej. Entuzjazm pierwszych lat wojny ustąpi miejsca chłodnej kalkulacji kosztów i korzyści. Coraz częściej pojawiać się będą głosy nawołujące do zamrożenia konfliktu, nawet jeśli nie oznaczałoby to trwałego pokoju. Jednocześnie każda rosyjska eskalacja – zwłaszcza wobec państw NATO – może prowadzić do skokowego wzmocnienia wsparcia dla Kijowa. Rosjanie też o tym wiedzą, więc zapewne powstrzymają się przed dalszym rozkręcaniem wojny hybrydowej. Dla Kijowa niesie to ryzyko erozji międzynarodowego wsparcia. Kluczowa jest tu postawa Europy, Stany Zjednoczone – zbyt wiele na to wskazuje, by jeszcze się łudzić – już Ukrainę sobie „odpuściły”.

Reasumując, 2026 rok dla Ukrainy będzie czasem walki nie tylko o terytorium, a o zdolność państwa do dalszego funkcjonowania w warunkach permanentnego zagrożenia. Dla Rosji – testem skuteczności strategii wyczerpywania przeciwnika. Dla Zachodu – sprawdzianem konsekwencji i strategicznej cierpliwości. 2026 rok może okazać się jednym z najważniejszych momentów tej wojny – nie dlatego, że przyniesie jej definitywny koniec, ale dlatego, że określi, jak długo i w jakiej formie będzie ona jeszcze trwała. Czy pozostanie otwartą wojną na całego czy zmieni się w długotrwały, „zamrożony” spór o niskiej intensywności.

Marcin Ogdowski , dziennikarz „Polski Zbrojnej”, korespondent wojenny, autor bloga bezkamuflazu.pl

autor zdjęć: Smoliyenko Dmytro/Ukrinform/ABACA/Abaca/East News

dodaj komentarz

komentarze


Inwestycje w bezpieczeństwo
Morska bryza w dwóch odsłonach
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Ostatnia niedziela…
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Dawka wiedzy na trudne czasy
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Pierwszy krok do specjalsów
PKW Irak zostaje w Jordanii
Gen wojownika
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Borsuki i roje dronów
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Paliwowy krwiobieg NATO
Azjatycka szansa
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Wyścig snajperów
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Poskromić kolosa
Śmierć w sercu Azji
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Kajakiem na światowe podium
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Wielki sukces podchorążych z AMW
Spadochronowy triumf
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Prezydent RP o szczycie NATO
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Pierwszy krok do Invictusa
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Tour przez garnizony
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
MON i MSZ o szczycie NATO
Polski Gnom
W drodze po oficerskie gwiazdki
Baobaby docierają do wojska
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Atak i przejęcie dokumentów
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Marzenia częściowo spełnione
Wsparcie ma znaczenie
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Pancerne starcie
Pieta Michniowska
Test w stratosferze
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Wojsko stawia na „armię talentów”
Innowacje z PERUNA
Szczyt w Ankarze okiem eksperta

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO