moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Po co nam defilady?

Święto Wojska Polskiego tradycyjnie już stanowi okazję do organizowania imprez plenerowych, defilad oraz prezentacji sprzętu, którym dysponują polscy żołnierze. A także do dyskusji na temat znaczenia tego typu inicjatyw dla społeczeństwa. Obecnie jest ono większe, niż mogłoby się pozornie wydawać. Budowanie odpowiedniej postawy obywateli wobec wojska jest bowiem istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.

To już truizm, ale nadal trzeba to powtarzać: każdy kraj ma armię – własną albo okupacyjną. I nic się w tej kwestii nie zmieniło od początku historii świata i wojen. Wiek XX, a także początek XXI wieku, tylko potwierdziły słuszność tego stwierdzenia, ostatnia zaś dekada, niestety, przypomniała o tym dobitnie także w naszym regionie świata. Rosyjska agresja na Ukrainę była możliwa między innymi dlatego, że państwo ukraińskie w 2014 roku nie posiadało odpowiedniego potencjału militarnego, który pozwoliłby na skuteczne odstraszanie przeciwnika. Przyczyny tego stanu rzeczy są złożone, ale to już temat na osobny artykuł.

Polska obecnie znajduje się w o wiele lepszej sytuacji niż Ukraina dekadę temu: od ponad ćwierć wieku jest członkiem NATO. W naszym kraju istnieje generalny polityczny konsensus w kwestii wydatkowania środków finansowych na utrzymanie, modernizację i rozbudowę sił zbrojnych. Takie podejście cieszy się również dużym wparciem ze strony społeczeństwa: jest to wypadkowa zarówno doświadczeń historycznych, jak i ogólnej świadomości obecnej rzeczywistości, w jakiej funkcjonuje nasz kraj. Dla utrzymania tego stanu rzeczy przez dłuższy okres kluczowe jest utrzymanie wysokiego poziomu społecznego poparcia dla takiej polityki państwa niezależnie od tego, jaka siła polityczna pozostaje u władzy. Nasze interesy bezpieczeństwa, a także związane z nimi zagrożenia są i będą w dającej się przewidzieć przyszłości (mowa tu co najmniej o kilkudziesięciu latach) dość stałe: głównym egzystencjalnym zagrożeniem dla Polski jest i będzie Federacja Rosyjska dążąca do odbudowy swojego statusu imperialnego kosztem krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej. O ile prawdopodobieństwo bezpośredniego ataku Rosji na Polskę jest w tym momencie niewielkie, to należy mieć na uwadze, że nie jest to scenariusz całkowicie wykluczony i należy podejmować stosowne działania, aby mu zapobiec.

 

Wojsko a ludzie

Warto w tym miejscu zadać pytanie o to, jakie są obecnie możliwości interakcji między wojskiem a społeczeństwem. Odpowiedź na nie brzmi: dość ograniczone. Czasy powszechnej służby wojskowej minęły – ta jest zawieszona od kilkunastu lat. Funkcjonujące formy służby ochotniczej (zawodowa, w WOT, DZSW) czy aktywność w organizacjach proobronnych to domena wyłącznie osób zainteresowanych tą formą zaangażowania. Kwestii tej nie rozwiązują także lekcje historii czy edukacji dla bezpieczeństwa w szkołach. Są to zazwyczaj zajęcia teoretyczne bez możliwości kontaktu z wojskiem.

Tym samym obchody Święta Wojska Polskiego, podobnie jak inne zbliżone (pokazy lotnicze, prezentacje sprzętu, święta jednostek itp.) w skali roku dość nieliczne, są okazją jedną z niewielu do bezpośredniego kontaktu obywateli z armią. Możliwość porozmawiania z żołnierzami o ich służbie, obejrzenia z bliska i na żywo sprzętu wojskowego – który zazwyczaj pozostaje w jednostkach lub na poligonach – jest dość szczególnym doświadczeniem, zwłaszcza dla osób, które z wojskiem nie mają na co dzień wiele wspólnego. I nie chodzi tu bynajmniej o budowanie pozornego poczucia bezpieczeństwa opartego na mantrze „silni, zwarci, gotowi”. To nie defiladami wygrywa się wojny, mogą one jednak wpłynąć na to, że prawdopodobieństwo konfliktu będzie mniejsze dzięki budowaniu odpowiedniej postawy obywateli wobec wojska. Należy spojrzeć na podobne inicjatywy jako na inwestycje w budowanie intensywniejszych kontaktów między armią a obywatelami.

Znaczenie kontaktu między społeczeństwem a wojskiem, którego to ostatnie jest przecież integralną częścią, jest trudne do przecenienia. Armia nie jest w stanie funkcjonować ani w czasie pokoju, ani – tym bardziej – w czasie wojny bez wsparcia, zaangażowania i aktywności reszty społeczeństwa. Dobitnie pokazała to wojna w Ukrainie: to masowe zaangażowanie milionów tamtejszych obywateli umożliwiło skuteczne działania i odbudowę Sił Zbrojnych Ukrainy po aneksji Krymu i części Donbasu w 2014 roku. Formy tego zaangażowania były różnorodne: od wsparcia rzeczowego i finansowego, przez aktywność w organizacjach pozarządowych działających na rzecz wojska, aż po udział w formacjach ochotniczych i zawodowej armii. To wszystko pozwoliło przez osiem lat zbudować potencjał armii i państwa, które, choć nie bez strat, było w stanie skutecznie zatrzymać rosyjską inwazję w 2022 roku, a tym samym uratować się przed kolejną okupacją i dramatem, być może porównywalnym z tym, którego doświadczyła Ukraina i jej mieszkańcy w latach trzydziestych XX wieku (zwłaszcza w okresie Wielkiego Głodu) oraz w czasie II wojny światowej.

Do końca historii nadal daleko

Czy nam się to podoba, czy nie, historia uparcie nie chce skręcić w stronę swojego końca, tak wyczekiwanego jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Świat nadal nie jest i długo nie będzie bezpiecznym miejscem. Jedynie własne wojsko: nowoczesne, zmodernizowane, mające wsparcie własnego zaplecza społecznego oraz sojuszników jest tym, co oddziela nas od chaosu, który przynosi wojna i imperialne zapędy satrapów. Gdyby tej bariery zabrakło, znaleźlibyśmy się znów w sytuacji, o jakiej można dziś przeczytać na kartach historii obu wojen światowych, ze wszystkimi tego dramatycznymi konsekwencjami dla całego kraju i jego mieszkańców. Na to tragiczne doświadczenie składają się losy pojedynczych osób czy rodzin doświadczonych śmiercią, ranami lub wygnaniem i tułaczką po świecie.
To jednak się nie wydarzy, o ile poziom zaangażowania społeczeństwa na rzecz własnej obronności nie będzie się zmniejszał. Najlepiej, by stale wzrastał. Równocześnie, im wyższy będzie poziom przygotowania obywateli na wypadek kryzysu lub wojny, tym mniejsze będzie ryzyko, że takie sytuacje będą mogły się zdarzyć.

dr Dariusz Materniak , redaktor naczelny Portalu Polsko-Ukraińskiego polukr.net

autor zdjęć: MON

dodaj komentarz

komentarze


Gen wojownika
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Marzenia częściowo spełnione
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Pierwszy krok do Invictusa
Wyścig snajperów
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Spadochronowy triumf
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Test w stratosferze
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Wielki sukces podchorążych z AMW
MON i MSZ o szczycie NATO
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Morska bryza w dwóch odsłonach
Poskromić kolosa
Kajakiem na światowe podium
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Żołnierz uratował życie na wakacjach
Atak i przejęcie dokumentów
Borsuki i roje dronów
Śmierć w sercu Azji
Wojsko stawia na „armię talentów”
Pierwszy krok do specjalsów
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Tour przez garnizony
Azjatycka szansa
Paliwowy krwiobieg NATO
Odniesione w walce rany łączą
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Prezydent RP o szczycie NATO
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Innowacje z PERUNA
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Baobaby docierają do wojska
Ostatnia niedziela…
Wsparcie ma znaczenie
W drodze po oficerskie gwiazdki
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Inwestycje w bezpieczeństwo
Dawka wiedzy na trudne czasy
Polski Gnom
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Pancerne starcie
PKW Irak zostaje w Jordanii
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Pieta Michniowska
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO