moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nasi ojcowie – dowódcy „Zośki” i „Parasola”

Podczas okupacji nasi ojcowie się znali i widywali, wymieniali też dokumenty i rozkazy – mówili prof. Hubert Borys, syn ppłk. Adama Borysa, dowódcy Batalionu „Parasol”, oraz Jerzy Białous, syn kpt. Ryszarda Białousa, dowódcy Batalionu „Zośka”. Jerzy Białous przyjechał do Polski na pogrzeb ojca, który odbędzie się jutro na wojskowych Powązkach.

Jerzy Białous (z lewej) i prof. Hubert Borys.

– Losy naszych ojców były bardzo podobne, obaj należeli do pokolenia międzywojennego, a ich dzieje i dokonania wojenne przynoszą im chlubę – mówił prof. Hubert Borys, syn ppłk. Adama Borysa „Pługa”, dowódcy Batalionu „Parasol”. Dziś w Warszawie spotkał się z Jerzym Białousem, synem kpt. Ryszarda Białousa „Jerzego”, dowódcy Batalionu „Zośka”. Jerzy Białous przyjechał do Polski z Argentyny na pogrzeb ojca, którego prochy zostały miesiąc temu sprowadzone do kraju. Uroczysty pochówek odbędzie się jutro. Kpt. Białous spocznie w kwaterze Batalionu „Zośka” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. – To niezwykle wzruszający moment dla naszej rodziny i wielki honor – mówił Jerzy Białous w czasie spotkania w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.

 

Walka o Polskę

Obaj dowódcy batalionów Armii Krajowej przed wojną studiowali, walczyli też w kampanii wrześniowej. Potem kpt. Białous zaangażował się w konspirację, współtworzył program Szarych Szeregów i dowodził harcerskim Oddziałem Specjalnym „Jerzy”, przemianowanym na Batalion „Zośka” podległy Kierownictwu Dywersji (Kedywowi) Komendy Głównej Armii Krajowej.

Z kolei ppłk Borys ewakuował się na Węgry i przedostał do Wielkiej Brytanii, gdzie został przydzielony do 1 Brygady Strzelców. Zgłosił się na specjalny kurs dywersyjny i jako cichociemny został zrzucony do Polski w nocy z 1 na 2 października 1942 roku. Przydzielono go do Kedywu i został zastępcą dowódcy Oddziału Dyspozycyjnego „Motor 30". 1 sierpnia 1943 roku utworzył na polecenie dowództwa Kedywu specjalny oddział „Agat” przeznaczony do walki z Gestapo.

– Podczas okupacji nasi ojcowie nie spotykali się często, ponieważ trzeba było zachować zasady konspiracji, ale się znali i widywali na odprawach Kedywu, wymieniali też między sobą dokumenty i rozkazy – podkreślał prof. Borys.

Do wybuchu Powstania Warszawskiego żołnierze Batalionu „Zośka” przeprowadzili ponad 30 akcji bojowych, m.in. słynną akcję pod Arsenałem 26 marca 1943 roku. Natomiast harcerze z „Agatu” (przemianowanego na „Pegaz”, a potem Batalion „Parasol”) dokonywali akcji likwidacyjnych funkcjonariuszy niemieckiego aparatu terroru. Wykonali wyrok m.in. na Franzu Kutscherze, dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski. Batalion „Zośka” i „Parasol” walczyły w powstaniu na Woli, Starym Mieście, Śródmieściu i Czerniakowie. Kpt. Białous do końca dowodził swoim oddziałem, natomiast ppłk Borys został 6 sierpnia ciężko ranny podczas walk w obronie cmentarzy wolskich i przekazał dowodzenie ppor. Jerzemu Zborowskiemu „Jeremiemu.

Pamięć o powstaniu

Po upadku powstania obaj oficerowie trafił do niewoli. Po wyzwoleniu ich losy się rozeszły. – Mój ojciec wrócił do kraju, był aresztowany przez funkcjonariuszy UB, brutalnie przesłuchiwany i represjonowany, a mimo to nadal pracował dla Polski, m.in. jako dyrektor Instytutu Przemysłu Mięsnego – wspominał prof. Borys. Ppłk Adam Borys zmarł w 1986 roku.

Z kolei kpt. Białous z obawy przed represjami ze strony komunistycznych władz pozostał na emigracji, a w 1948 roku wyjechał z rodziną do Argentyny. Zamieszkał w prowincji Neuquén, niedaleko granicy z Chile. – Znalazł tam miejsce, które przypomniało mu Zakopane, budował domy, działał we władzach prowincji jako architekt i urbanista – opowiadał Jerzy Białous. Oficer zmarł w 1992 roku w Neuquén i został tam pochowany.

Jak mówili obaj synowie dowódców, dla ich ojców pamięć o walce w konspiracji i powstaniu była bardzo ważna. – Ojciec regularnie spotykał się z kolegami kombatantami mieszkającymi w Argentynie i wspominali tamte czasy. Marzył też, aby po śmierci być pochowanym pośród swoich żołnierzy – opowiadał Jerzy Białous. Natomiast ppłk Borys zbierał wspomnienia swoich podwładnych, które potem posłużyły do wydania monografii „Parasola”.

Zgromadzone przez obu dowódców materiały rodziny przekazały do Archiwum Akt Nowych. – Dokumenty dowódcy „Parasola” to m.in. meldunki i plany akcji dywersyjnych. Z kolei archiwum kpt. Białousa zawiera dokumentacje Polskiego Państwa Podziemnego, korespondencje, relacje, mapy, fotografie – wyliczał Mariusz Olczak, wicedyrektor Archiwum. Jak dodał, Jerzy Białous przywiózł teraz kolejną partię zbiorów po ojcu. – To głównie archiwa prywatne, korespondencja i zdjęcia – dodał Olczak.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Anna Dąbrowska

dodaj komentarz

komentarze


Armia ma liczyć pół miliona!
Przez uchylone okno
ŻW zatrzymała operatora drona, który spadł na teren wojskowy
Klucz do przyszłości
Ostatnia minuta Kutschery
Łyżwiarz przebił się z czwartej pozycji na pierwszą
Ulgi dla mundurowych coraz bliżej
Ojciec chrzestny bojowego wozu piechoty Borsuk
Z Ustki do kosmosu
„Horyzont” (dla) bezpieczeństwa
Bezzałogowa rewolucja u brzeskich saperów
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Kolejne Husarze prawie gotowe
Szef MON-u o wzmacnianiu NATO
Outside the Box
Vespa, czyli jak wykorzystać drony na polu walki
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Bojowy duch i serce na dłoni
Szef SKW odpowiada na rosyjskie oskarżenia
Trójkąt Warszawa–Bukareszt–Ankara
Ekstremalne zimowe nurkowanie
Czekamy na pierwsze podium wojskowych
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Polscy oficerowie obejmą prestiżowe stanowiska
Medal Honoru dla Ollisa
Bez medalu na torze łyżwiarskim w Mediolanie
W Sejmie o zmianach w ASzWoj-u
Kolejne nominacje w wojsku
Taniec na „Orle”
ORP „Garland” w konwoju śmierci
Invictus, czyli niezwyciężony
Tusk: Ukraina nie może pozostać sama
Wojsko buduje drony
Together on the Front Line and Beyond
POLSARIS, czyli oczy wojska
Żołnierze zdominowali zapaśniczą imprezę mistrzowską
Oko na Bałtyk
„Bezpieczny Bałtyk” z podpisem prezydenta
Buzdygan Internautów – głosowanie
Nie tylko przemyt, także ataki hybrydowe
Co nowego w przepisach?
Dwa razy po 10 km ze zmianą nart
Maj polskich żywych torped
Mistrzyni schodzi ze ścianki
Kosiniak-Kamysz o strategii na 2026 rok
Rosyjskie inwestycje wojskowe na kierunku północnym
To nie mogło się udać, ale…
Weterani razem przełamują bariery
Czarne Pantery odsłaniają swoje tajemnice
SAFE: szansa i wyzwanie dla zbrojeniówki
Rośnie pancerna pięść Sił Zbrojnych RP
Husarz z kolejnym kamieniem milowym
HIMARS-y w Rumunii
Abramsy zaparkowały u pancerniaków z Wesołej
Kierunek Rumunia
Podwyżki coraz bliżej
Miliardy euro na polskie bezpieczeństwo
Premier wojenny
Amerykanie zarobią na Duńczykach
„Wicher” rośnie w oczach
Trzymajcie kciuki za Biało-Czerwonych!

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO