moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Drony w ofensywie

Według planów resortu obrony za kilka lat polskie wojsko będzie miało w linii setki tysięcy systemów bezzałogowych, od latających poprzez lądowe aż po pływające. Już teraz jednak dysponuje ono sporym potencjałem. For the English version, see the attachment.

RQ-9 Reaper.

Systemy bezzałogowe są wykorzystywane we wszystkich domenach operacyjnych, a najlepszym dowodem ich znaczenia na współczesnym polu walki jest to, że wiele armii na świecie zdecydowało się utworzyć odrębny rodzaj wojsk dronowych. Siły Zbrojne RP niedawno dołączyły do tego grona. Koncepcja wojsk bezzałogowych systemów uzbrojenia powstała w 2024 roku, a już 1 stycznia 2025 roku w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych został utworzony Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, na którego czele stanął gen. bryg. Mirosław Bodnar. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz często podkreśla, że rozwój zdolności dronowych to jeden z priorytetów modernizacji. – Wojska dronowe są przyszłością polskiej armii, przyszłością wszystkich rodzajów sił zbrojnych, będą w nich setki tysięcy dronów: latających, naziemnych, nawodnych i podwodnych – komentował szef resortu obrony w jednym z wywiadów. Mimo że przyjęty plan budowy rodzimych wojsk dronowych zakłada nie tylko spore zakupy systemów bezzałogowych w najbliższych latach, lecz także ich produkcję w jednostkach wojskowych, nie oznacza to, że już teraz nie dysponujemy znacznym potencjałem w tej dziedzinie.

 

W morskich głębinach

Jeśli chodzi o konstrukcje przeznaczone do działań w środowisku wodnym, to prace badawczo-rozwojowe nad stosownymi rozwiązaniami rozpoczęły się w Polsce już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Przodowała w nich Politechnika Gdańska i to właśnie naukowcy z tej uczelni opracowali pierwszy morski bezzałogowiec wdrożony do służby, czyli system Ukwiał.

Polskie wojsko kupiło siedem tego rodzaju podwodnych pojazdów, które poza wykrywaniem w morskiej toni min i ładunków wybuchowych mogły je również niszczyć ładunkami typu Toczek. Ukwiały trafiły do wyposażenia niszczycieli min 206FM, a po ich wycofaniu ze służby zostały w nie uzbrojone załogi trałowców projektu 207.

Obecnie marynarka wojenna poza Ukwiałami, które po modernizacji pozostały w służbie, dysponuje następującymi systemami bezzałogowymi: Gavia, Głuptak, Double Eagle Mk III, Double Eagle Mk II SAROV, Hugin oraz AUV62-AT. Wszystkie wymienione rozwiązania, poza ostatnim – długim na 8 m dronem, służącym do szkolenia żołnierzy w walce z okrętami podwodnymi (bardzo dobrze symulującym nieprzyjacielskie jednostki) – to drony przeznaczone do walki minowej albo zadań rozpoznawczych, np. obserwacji morskiego dna i położonej na nim infrastruktury krytycznej czy nadzoru nad kotwicowiskami.

Władcy nieba

Chociaż morskie bezzałogowce możemy liczyć raczej na sztuki, to w przypadku konstrukcji latających będących w zasobach SZRP możemy mówić jeśli nie o tysiącach, to na pewno o setkach egzemplarzy. Służba zdalnie sterowanych systemów latających w polskiej armii rozpoczęła się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to pojawiły się pierwsze tego typu cele do szkolenia obrony przeciwlotniczej, jednak pierwsze bezzałogowe statki powietrzne o walorach taktycznych trafiły do naszego wojska w związku z misją w Afganistanie. Operatorzy wojsk specjalnych zostali wówczas, w 2005 roku, wyposażeni w kilka rozwiązań, a pierwszym, pionierskim, były izraelskie drony rozpoznawcze Orbiter.

Przez ostatnie dwie dekady SZRP znacząco rozbudowały swój potencjał latających dronów. Wprawdzie Orbitery trafiły na zasłużoną emeryturę, ale zostały zastąpione przez kilkadziesiąt zestawów rodzimych rozpoznawczych bezzałogowcow FlyEye. Oprócz konstrukcji zwiadowczych, w tym kilku typów wirnikowców działających na rzecz wojskowej geografii, polska armia posiada także drony potrafiące nie tylko namierzyć cel, ale również go zniszczyć. Są to zarówno systemy zagraniczne – amerykańskie RQ-9A Reaper oraz RQ-9B Skyguardian czy tureckie Bayraktar TB2 – jak i polskie. Poza amunicją krążącą Warmate chodzi o budowany i rozwijany na podstawie wymagań naszego wojska system rozpoznawczo-uderzeniowy Gladius.

O tym, jak wielka jest różnorodność latających dronów wykorzystywanych przez SZRP, najlepiej świadczy to, że najmniejszy używany przez specjalsów Black Hornet Nano waży 32 g, a największy, Global Hawk, ponad 14 t!

Lądowa pirotechnika

O ile paleta zadań wykonywanych przez latające bezzałogowce jest bardzo szeroka – od zadań rozpoznawczych po uderzeniowe – o tyle w przypadku dronów lądowych, będących w posiadaniu polskiego wojska, można stwierdzić bardzo krótko: pirotechnika. Wszystkie bowiem lądowe bezzałogowce w SZRP to maszyny przeznaczone dla saperów, służące do podejmowania i likwidacji materiałów wybuchowych i niebezpiecznych.

Polskie wojsko zostało wyposażone w takie urządzenia na początku XXI wieku i są to w większości konstrukcje opracowane przez rodzimych inżynierów z PIAP (obecnie Sieć Badawcza Łukasiewicz – PIAP). Pierwsze, w 2004 roku, pojawiły się modele Inspektor, potem Expert, a jeszcze później Balsa i RPP (Robot Patrolowo-Saperski). Jedyną zagraniczną konstrukcją wprowadzoną do służby były amerykańskie roboty Talon IV.

Świetlana przyszłość

Mając na uwadze obecny potencjał dronowy SZRP oraz doświadczenia z wojny w Ukrainie, należy przypuszczać, że w najbliższych latach nasza armia będzie chciała pozyskiwać jak największą liczbę niedużych dronów FPV (First-person view), czyli takich, których sterowanie odbywa się za pomocą kontrolera oraz niewielkiego ekranu (często w formie okularów wirtualnej rzeczywistości). Po wyposażeniu ich w ładunki wybuchowe mogą być używane do atakowania zarówno żołnierzy ukrywających się w umocnieniach, jak i pojazdów czy czołgów. Zgodnie z czerwcową decyzją MON-u produkcją tego typu konstrukcji mają zajmować się – w ramach pilotażowego programu – wybrane jednostki wojskowe. Co istotne, resort chce, aby żołnierze posiadali kompetencje nie tylko do produkcji tego rodzaju dronów, lecz także projektowania ich kolejnych generacji.

Jeśli chodzi o nieco większe konstrukcje – począwszy od latających poprzez morskie, kończąc na lądowych – to można spodziewać się, że nasze wojsko, wzorem chociażby armii ukraińskiej, norweskiej czy estońskiej, będzie chciało w pierwszej kolejności wprowadzić do służby lądowe drony bojowe i logistyczne. Jak widać, przyszłe pole walki nie obejdzie się bez systemów bezzałogowych.

Drony latające

FlyEye
Masa – 12 kg
Rozpiętość skrzydeł – 3,8 m
Długość – 1,8 m
Prędkość maksymalna – 120 km/h
Maksymalny czas lotu – 2,5 h
Zasięg łącza radiowego – 50 km

Bayraktar TB2
Masa – 650 kg
Nośność użyteczna – 150 kg
Wysokość – 2,2 m
Długość – 6,5 m
Pojemność paliwa – 300 l
Silnik – 100 KM
Ładunek – 4 punkty podwieszenia
Prędkość lotu – 220 km/h
Maksymalny czas lotu – 27 godzin
Maksymalna wysokość – 8200 m
Pułap operacyjny – 5500 m

MQ-9B SkyGuardian
Długość – 11,7 m
Rozstaw skrzydeł – 24 m
Wysokość – 3,8 m
Maksymalna masa po zatankowaniu
i uzbrojeniu – 5670 kg
Pojemność zbiornikow paliwa – 2721 kg
Ładunek – 363 kg wewnątrz kadłuba, 2155 kg na węzłach zewnętrznych
Napęd – silnik Honeywell TPE331-10 o mocy 45 kVA
Maksymalna prędkość – około 480 km/h
Prędkość przelotowa – około 310 km/h
Zasięg – powyżej 6000 Mm
Sensory – głowica optoelektroniczna oraz radar

MQ-9A Reaper
Długość – 11 m
Rozstaw skrzydeł – 20 m
Wysokość – 3,81 m
Masa – 2223 kg
Maksymalna masa po zatankowaniu i uzbrojeniu – 4760 kg
Pojemność zbiornikow paliwa – 1800 kg
Ładunek – 360 kg wewnątrz kadłuba, 1400 kg na węzłach zewnętrznych
Napęd – silnik Honeywell TPE331-10 o mocy 671 kW (900 KM)
Maksymalna prędkość – 482 km/h
Prędkość przelotowa – 313 km/h
Zasięg – 1900 km
Sensory – głowica optoelektroniczna oraz radar

Dron lądowy

Robot RPP
Masa – 75 kg
Szerokość – maksymalnie 60 cm
Napęd – gąsienicowy
Prędkość minimalna – 15 km/h
Czas pracy baterii – powyżej 5 godzin
Wyposażenie – zaawansowana głowica optoelektroniczna, wyrzutnik pirotechniczny o zasięgu 30 m

Drony morskie

Ukwiał
Długość – 1,5 m
Masa – 175 kg
Głębokość działania – do 200 m
Zasięg działania – 400 m w linii prostej od okrętu bazowego
Może pracować przy prądach o prędkości 2 m/s i stanie morza 3.

Głuptak
Długość – 1,5 m
Masa – 48 kg
Prędkość – 3 m/s
Zasięg – 1500 m
Głębokość działania – do 200 m
Może pracować przy prądach o prędkości 2 m/s i stanie morza 3. 

For the English version, see the attachment.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: USAF, Aneta Wigłasz/1 BPanc, Marcin Purman/ 8 FOW

dodaj komentarz

komentarze


„Huragan” coraz bliżej
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Ukraina kontra odrzutowe drony
Flanka pod strażą
Mural na 65-lecie komandosów
Wojsko zobaczy więcej
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
MON zmienia system gotowości obronnej
Siła integracji
„Horyzont” przedłużony
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Morscy lotnicy w akcji
Bombowiec na dnie Bałtyku
Musimy powstrzymać agresora
Rusza mały przegląd strategiczny
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Ujarzmić wzburzony tłum
Działajmy razem!
Lotnicze „drzwi” transportowe
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Zmiany na granicy. Mniej żołnierzy, więcej bezzałogowców
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Dwie dekady na polskim niebie
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Cios w plecy
Wojna o dane
Wojna na satelitarnym łączu
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Wsparcie z morza
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Syreny wyją. Co robić?
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Abordaż z polskim wsparciem
Wirtualna wojna na AWL-u
W cieniu wojny
Cywilne drony na służbie
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Ratunek pod ogniem
Drużyna Invictusa na starcie
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Gorący lipiec PKW Łotwa
Uratowali życie koledze z NATO
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Namierzyć i wskazać cel
„Zdrzałka” na pustyni
Całkiem nowe otwarcie
Cyfrowy strażnik
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Podróż pamięci

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO