moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Pies asystujący u boku weterana

Bez psa znowu stałbym się niewidomym. Ona jest moimi oczami – mówi weteran Piotr Ziębakowski, który ucierpiał w tragicznym wypadku. Od czterech lat u jego boku jest Hilda, pies asystujący. Niewykluczone, że wkrótce także psy wyszkolone do pomocy osobom chorym na PTSD będą mogły na co dzień wspierać poszkodowanych weteranów.

Wyszkolone czworonogi najczęściej spotykamy u boku osób słabowidzących lub niewidomych. 

Wyszkolone czworonogi najczęściej spotykamy u boku osób słabowidzących lub niewidomych. Ale to nie jedyna ich profesja. Psy są przygotowywane także do pomocy osobom z zespołem stresu pourazowego, który dotyka m.in. żołnierzy. Fundacja na rzecz Osób Niewidomych Labrador szkoli właśnie swojego pierwszego psa, który w przyszłości ma na co dzień wspiera weterana chorego na PTSD. 

Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa przyznaje, że psy mogą być wsparciem dla żołnierzy, którzy ucierpieli na misjach. A różnego rodzaju fundacje i instytucje stosują dogoterapię podczas turnusów terapeutycznych dla żołnierzy. Nadal jednak nieczęsto słyszy się o wyszkolonych czworonogach asystujących – wyspecjalizowanych w pomocy osobom z PTSD.

W jaki sposób zwierzę może pomóc? – Pies poprzez węch wyczuwa stany emocjonalne swojego opiekuna. W momencie stresu rośnie poziom kortyzolu, a pies wyczuwa to, zanim wystąpią widoczne objawy – mówi Jan Semmler z Fundacji Labrador. Dodaje, że specjalistycznie wyszkolony pies asystujący ma za zadanie towarzyszyć osobie z PTSD na każdym kroku. – Jest przygotowywany, by reagować na indywidualne potrzeby opiekuna. Do jego zadań może należeć wytrącanie z tzw. flashbacków, czyli natrętnych negatywnych wspomnień i stanów dysocjacji poprzez trącanie nosem czy dociskanie ciałem do podłoża. Pies może też sygnalizować zbliżający się atak paniki, tak by opiekun mógł oddalić się w bezpieczne miejsce. W razie ataku wspiera towarzysza, łasząc się do niego i tuląc – opowiada.

Pomocna łapa

Jednym z beneficjentów Fundacji Labrador jest weteran Piotr Ziębakowski, który przez 18 lat służył w 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej. Brał także udział w misjach zagranicznych, m.in. w Afganistanie. Ale to tragiczny wypadek, który wydarzył się w jego domu, sprawił, że utracił wzrok. – Gdy uzupełniałem biopaliwo w kominku, doszło do wybuchu. Podczas leczenia wdało się zakażenie sepsą i kiedy wybudziłem się ze śpiączki, było już stale ciemno… – mówi Piotr Ziębakowski.

W tamtym czasie jego córka była jeszcze małym dzieckiem. – Dla rodziny chciałem żyć normalnie. Być ojcem – opowiada. Szukał wsparcia w różnych instytucjach. Nie zawsze je otrzymywał. Szukał nowych przyjaciół, instruktorów, którzy nauczą go na nowo żyć. Szybko zaczął poruszać się z białą laską. – Cieszyłem się, że mogę wyjść z domu, spotkać sąsiadów, kolegów – wspomina. – Radość sprawiało mi, że mogę dojść do kolejnych punktów w mieście, sklepów, pojechać gdzieś tramwajem. Zdarzało się jednak, że się gubiłem, potrzebowałem pomocy przechodniów – dodaje.

Jednym z beneficjentów Fundacji Labrador jest weteran Piotr Ziębakowski, który przez 18 lat służył w 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej. 

Rodzina podsunęła mu pomysł – psa przewodnika. – Początkowo go odrzuciłem. Po jakimś czasie trafiłem do Fundacji Labrador. Jako weteran szybko zostałem zakwalifikowany na listę osób potrzebujących psa asystującego – wspomina. Podczas procedury dobierania czworonożnego przewodnika spodobało mu się kilka psów. Ale specjaliści instruktorzy szybko dostrzegli, że do pełnego determinacji żołnierza najlepiej będzie pasowała pewna siebie i uparta dwuletnia Hilda. Nie jest ona przeszkolona do wsparcia chorych na PTSD, bo Pan Piotr potrzebuje asystenta dla osoby niewidzącej. A Hilda w tej roli spełnia się doskonale.

Łagodny jak labrador

Labradory to psy, które są najczęściej szkolone do roli czworonożnych asystentów. – Nie jest to przypadkowy wybór, ponieważ są łagodne, lubią być blisko ludzi i kochają pracę z nimi. Ogromną motywacją jest dla nich jedzenie, co sprawia, że chętnie pracują nagradzane przysmakami. Poza tym dobrze znoszą zmianę opiekuna, a podczas szkolenia zmieniają go kilka razy – wyjaśnia Jan Semmler.

Szkolenie psa asystującego trwa około dwóch lat. Wybrane dwumiesięczne szczenięta trafiają do tzw. rodzin zastępczych, gdzie spędzają pierwszy rok życia. Tam uczą się zasad przybywania i współpracy z ludźmi, poznają różne bodźce, z którymi przyjdzie im się zetknąć w przyszłości. Następnie trafiają na szkolenie specjalistyczne, gdzie instruktorzy uczą ich pracy w określonym charakterze – psa przewodnika lub psa dla osoby z PTSD.

Szkolenie czworonożnych asystentów.

Każdy, kto ubiega się o psa asystującego, musi spełniać szereg warunków. Jeśli jest to osoba niewidoma, musi samodzielnie poruszać się z białą laską, być aktywna. – Osoby, które chcą się w naszej fundacji ubiegać o psa asystującego, ponieważ cierpią na PTSD, muszą poza diagnozą mieć orzeczenie o niepełnosprawności. Obowiązkowo trzeba także uczestniczyć w terapii, uczęszczać na wizyty do psychiatry. Pies stanowi pewnego razu wsparcie, reaguje na objawy, przerywa je i ułatwia życie „tu i teraz”, ale nigdy nie zastąpi leczenia ani wsparcia bliskich ludzi – podkreśla Semmler.

„Ona za mnie widzi”

Hilda towarzyszy Piotrowi Ziębakowskiemu od czterech lat. – Dzięki niej poruszam się po mieście sam, wszystkie sprawy, także urzędowe, załatwiam osobiście. Spotykam się z kolegami, jeżdżę komunikacją miejską i podróżuję pociągami. Mogę brać udział w różnych kursach, rozwijać się. Jestem niezależny, samodzielny i zawsze z wierną towarzyszką, która dba o mój komfort i bezpieczeństwo – wskazuje. I dodaje, że nie wyobraża sobie życia bez Hildy. – Bez psa znowu stałbym się niewidomym. Ona jest moimi oczami. Jestem spokojniejszy, swobodniejszy, bardziej pewny siebie. Nawet jak pobłądzę, nie wpadnę w żadną dziurę, nie wejdę pod samochód czy na tory. A poza tym pies łagodzi obyczaje. Ludzie, których spotykam na ulicy, pytają mnie o nią, interesują się skąd pies wie, jak znaleźć różne miejsca, na przykład drzwi wyjściowe z przychodni – mówi weteran.

Treserzy psów asystujących przypominają, że taki pies reaguje na specjalne komendy, nie powinno się go zaczepiać ani głaskać na ulicy, bo jest w pracy. Poza tym czworonogi uczone są tego, aby nie reagować na wołanie obcych osób.

Anita Blinkiewicz

autor zdjęć: Fundacja Labrador, arch. prywatne

dodaj komentarz

komentarze


Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Ukraina kontra odrzutowe drony
Trening z robotem
Abordaż z polskim wsparciem
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
„Huragan” coraz bliżej
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Coraz więcej Daglezji w armii
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Podróż pamięci
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Cisi i skuteczni od 65 lat
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Flanka pod strażą
Ratunek pod ogniem
W cieniu wojny
Siła integracji
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
„Horyzont” przedłużony
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Cios w plecy
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Działajmy razem!
Wojna o dane
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Drużyna Invictusa na starcie
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Morscy lotnicy w akcji
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Gorący lipiec PKW Łotwa
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Wojsko zobaczy więcej
„Zdrzałka” na pustyni
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Namierzyć i wskazać cel
Cyfrowy strażnik
Całkiem nowe otwarcie
Mural na 65-lecie komandosów
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Wypalanie Marków
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Musimy powstrzymać agresora
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
MON zmienia system gotowości obronnej
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Rusza mały przegląd strategiczny
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Ujarzmić wzburzony tłum
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO