moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Amerykański żołnierz z … pilotem w ręku

Najpierw było radio i programy z udziałem takich gwiazd jak Frank Sinatra czy Humphrey Bogart. Z czasem zostało ono uzupełnione przez telewizję. Dziś American Forces Network to potężny medialny koncern, który z przekazem dociera do żołnierzy US Army stacjonujących we wszystkich zakątkach świata, także w Polsce.

– Baseball, przede wszystkim baseball. To jest u nas prawdziwa religia – podkreśla st. sierż. German Isales. „U nas”, czyli w starym kraju. Bo choć Isales urodził się na Bronksie, jego korzenie sięgają Puerto Rico, a latynoska krew nie daje o sobie zapomnieć. Sierżant jest żołnierzem 1. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z Fort Riley. Obecnie służy w Polsce. Stoimy przed stołówką obozowiska, które Amerykanie urządzili w sercu poligonu pomiędzy Świętoszowem a Żaganiem i rozmawiamy o sporcie. A właściwie o telewizji. – W Stanach chłopaki wybierają raczej Neftlixa, więc telewizji to ja właściwie nie oglądam – mówi. A raczej, przyznaje po chwili, nie oglądałbym, gdyby nie sport właśnie. Koszykówka, wyścigi samochodowe, transmisje NFL, czyli zawodowej ligi futbolu amerykańskiego, no i baseball. Baseball przede wszystkim.

Dlatego nie wyobraża sobie życia bez AFN. Nie tylko zresztą on. – Idź, zajrzyj sobie, do namiotu za siłownią. Tam mamy telewizyjną salę – zachęca Isales.

Upał w Sajgonie

„Goood morning, Vieeetnaaaam” – któż z miłośników kina nie pamięta Robina Williamsa wykrzykującego te słowa do radiowego mikrofonu. Film w reżyserii Barry'ego Levinsona w latach osiemdziesiątych stał się światowym hitem. Opowiada historię charyzmatycznego radiowca, który jedzie do Sajgonu, by prowadzić audycję i umilić życie amerykańskim żołnierzom. Przełamuje wojskową rutynę, puszcza „I feel good” Jamesa Browna i „What a wonderfull world” Louisa Armstronga. Z miejsca zjednuje sobie szeregowych słuchaczy, a jednocześnie, swoim kpiarskim tonem i swobodnym sposobem bycia, doprowadza do furii dowódców.

A teraz pytanie: ile osób wie, że postać grana przez Robina Williamsa miała swój realny pierwowzór? Był nim Adrian Cronauer (1938-2018), który sławę zdobył w Wietnamie. Wprawdzie Cronauer przyznawał po latach, że ekranowa opowieść raczej w niewielkim stopniu odzwierciedla jego przeżycia. Tak czy inaczej, Cronauer jak bohater filmu, pracował w radiu ANF.

– AFN to skrót od American Forces Network – tłumaczy mjr Jon Allen, rzecznik brygady z Fort Riley. – Jest to pion naszego Departamentu Obrony, zajmujący się produkcją, a także emisją programów radiowych i telewizyjnych. Docierają one do żołnierzy amerykańskich na całym świecie. Także tych, którzy służą na okrętach – dodaje. AFN korzysta z kilku satelitów. Emitowany przez nie sygnał można odbierać w 177 państwach świata. Aby oglądać telewizję, trzeba mieć dekoder. Z kolei audycje radiowe od niedawna dostępne są również w Internecie. AFN tworzy własne programy, ale też korzysta z oferty najbardziej znanych amerykańskich nadawców.

Początki AFN sięgają 1942 roku, kiedy to amerykański rząd postanowił stworzyć rozgłośnię dla swoich żołnierzy stacjonujących w Wielkiej Brytanii. Nie było to łatwe, ponieważ brytyjskie BBC jako państwowy nadawca zazdrośnie strzegła swego monopolu. Ostatecznie jednak alianci doszli do porozumienia. Pierwszy program został wyemitowany latem 1943 roku. Kilka dni po lądowaniu w Normandii, rozgłośnia uruchomiła kolejne studio – tym razem na terenie Francji. Dzięki temu walczący z Niemcami żołnierze mogli słuchać programów informacyjnych, rozrywkowych oraz muzyki. Audycje były nagrywane za oceanem, a potem na płytach dostarczane do Europy. Przed radiowymi mikrofonami stawały największe ówczesne gwiazdy: Frank Sinatra, Humphrey Bogart czy Lauren Bacall. Czas antenowy Amerykanie dzielili z Brytyjczykami i Kanadyjczykami. Ale wśród słuchaczy byli nie tylko alianccy żołnierze. Z filmu Wolfganga Richtera i Hannesa Karnicka, „Radio Star – the AFN History” dowiadujemy się, że rozgłośnia miała też tak zwaną „shadow audience”, co moglibyśmy przetłumaczyć jako „widownię z cienia”. Tworzyli ją niemieccy żołnierze. Z Amerykanami bili się na śmierć i życie, ale kultura zza oceanu pociągała ich tak mocno, że gotowi się byli narażać własnym dowódcom.

Niemcy wojnę przegrali, ich kraj został podzielony na okupacyjne strefy, zaś US Army w swojej utworzyła kolejne radiowe studia. Jedno z nich powstało w Monachium. Pierwsza nadana stamtąd audycja omal nie zakończyła się dla prowadzącego tragicznie. W lipcu 1945 roku powitał on słuchaczy słowami: „Dzień dobry! Tu AFN Monachium, głos 7. Armii”. Problem w tym, że główną amerykańską siłą w tym mieście była 3. Armia. Problem jeszcze większy – dowodził nią gen. George Patton, znany z wybuchowego charakteru. Kiedy usłyszał niefortunne powitanie, wściekł się i zażądał postawienia radiowca przed sądem wojennym. Ostatecznie jednak afera rozeszła się po kościach.

W kolejnych latach, studia AFN powstawały wszędzie tam, gdzie pojawiali się amerykańscy żołnierze. Podczas wojny w Korei, audycje najpierw były nadawane z Seulu, a kiedy miasto zostało zdobyte przez chińską armię – ze specjalnego wozu transmisyjnego. W Wietnamie rozgłośnia odegrała znaczącą rolę podczas bezprecedensowej operacji „Frequent Wind”. Polegała ona na wywiezieniu z Sajgonu przebywających tam Amerykanów oraz współpracujących z nimi Wietnamczyków. Hasłem dla jej uczestników było nadane przez radio zdanie: „Temperatura w Sajgonie to 112 stopnie i rośnie” oraz piosenka Binga Crosby'ego „I'm dreaming of white Christmas”. Po usłyszeniu tego sygnału osoby objęte ewakuacją miały się stawić na wskazanych wcześniej lądowiskach, zaś amerykańskie śmigłowce przerzuciły ich na kotwiczące w pobliżu okręty.

AFN towarzyszyła też amerykańskim żołnierzom niemal od początku ich obecności w Afganistanie i Iraku. Pierwszą piosenką, która poszła w eter po obaleniu Saddama Husajna był utwór Paula McCartneya „Freedom”.

„The Simpsons” i inni

W 1954 roku AFN wyemitowała pierwszy program telewizyjny. Dziś to ogromny koncern medialny. Jego główna siedziba mieści się w amerykańskiej Alexandrii, zaś oddziały znajdują się we wszystkich zakątkach świata. Jak można przeczytać na stronie AFN Europe, oferta wojskowego nadawcy jest niezwykle szeroka – od „The Simpsons” po krajowe radio publiczne i... niemal wszystko co pośrodku. Telewizja AFN proponuje żołnierzom kilkanaście kanałów tematycznych. Wśród nich są na przykład AFN Aktualności, dostarczające najświeższe informacje zaczerpnięte przede wszystkim z serwisów głównych amerykańskich stacji; AFN Sports, oferujący programy i transmisje sportowe czy filmowy kanał AFN Movie. Wojskowe radio to między innymi muzyka – od klasycznego rocka, poprzez bluesa po muzykę country.

AFN od dziesięcioleci jest narzędziem amerykańskiej polityki. Dba o to, by wzmacniać morale amerykańskich wojskowych. – Żołnierze, nawet na najdalszym krańcu świata, mają się poczuć trochę jak w domu. W ten sposób łatwiej znieść rozłąkę z rodzinnymi stronami, często także z bliskimi – przyznaje mjr Allen. I tu znów, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pojawia się sport. Bo major jest wielkim fanem ligi futbolu amerykańskiego NFL i stara się być z rozgrywkami na bieżąco. – Mecze oglądałem, gdy stacjonowałem w Korei, kiedy służyłem w Kenii i oglądam teraz w Polsce. Dzięki AFN mogę to robić, gdziekolwiek bym się znalazł – podsumowuje. 


Pisząc o historii AFN korzystałem z fragmentów książki Patricka Morleya, This is the American Forces Network (dostęp za pośrednictwem books.google.pl), filmów „Big Picture: The story of American Forces Network” (dostęp youtube), tekstu poświęconego filmowy „Radio Star- tne AFN Story” na portalu www.allmovie.com, stronie internetowej AFN oraz artykułu w amerykańskiej Wikipedii.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: U.S. Air Force photo by Kemberly Groue, Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Szczyt NATO: wzmacniamy wschodnią flankę
 
Hala do budowy Mieczników na finiszu
Posłowie o efektach szczytu NATO
Feniks – następca Mangusty?
Patrioty i F-16 dla Ukrainy. Trwa szczyt NATO
Kmdr Janusz Porzycz: Wojsko Polskie wspierało i wspiera sportowców!
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Na ratunek… komandos
Szczyt NATO, czyli siła w Sojuszu
Roczny dyżur spadochroniarzy
Incydent przy granicy. MON chce specjalnego nadzoru nad śledztwem
„Armia mistrzów” – sporty wodne
Paryż – odliczanie do rozpoczęcia igrzysk!
W Sejmie o zniszczeniu Tupolewa
Jaki będzie czołg przyszłości?
Z parlamentu do wojska
Medycy na poligonie
Olimp gotowy na igrzyska!
Terytorialsi w gotowości do pomocy
Posłowie wybrali patronów 2025 roku
Szczyt NATO w Waszyngtonie: Ukraina o krok bliżej Sojuszu
„Armia mistrzów” – sporty walki
Kaczmarek z nowym rekordem Polski!
Bezpieczeństwo granicy jest również sprawą Sojuszu
Prezydent Zełenski w Warszawie
International Test
Awaria systemów. Bezpieczeństwo Polski nie jest zagrożone
„Armia mistrzów” – kolarstwo, łucznictwo, pięciobój nowoczesny, strzelectwo, triatlon i wspinaczka sportowa
Operacja „Wschodnia zorza”
Ankona, czyli polska operacja we Włoszech
Krzyżacka klęska na polach grunwaldzkich
Most III, czyli lot z V2
Polski Kontyngent Wojskowy Olimp w Paryżu
Formoza. Za kulisami
Spadochroniarze na warcie w UE
„Operacja borelioza”
Rusza operacja „Bezpieczne Podlasie”
Letnia Bryza na Morzu Czarnym
Ciężko? I słusznie! Tak przebiega selekcja do Formozy
Zabezpieczenie techniczne 1 Pułku Czołgów w 1920
Jak usprawnić działania służb na granicy
Włoski Centauro na paryskim salonie
Nie wierzę panu, mister Karski!
Specjalsi zakończyli dyżur w SON-ie
Prezydent Warszawy: oddajmy hołd bohaterom!
Sejm podziękował za służbę na granicy
Partyzanci z republiki
Tridon Mk2, czyli sposób na drona?
Silniejsza obecność sojuszników z USA
Za zdrowie utracone na służbie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Pioruny dla sojuszników
„Armia mistrzów” – lekkoatletyka
Lotnicy pamiętają o powstaniu
Londyn o „Tarczy Wschód”
The Suwałki Gap in the Game

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO